piątek, 25 listopada 2011

Jak wytrzymać z dorosłymi i nie zwariować

Aniela Cholewińska-Szkolik - "Jak wytrzymać z dorosłymi i nie zwariować", Zielona Sowa

Autorka podjęła się ciekawego tematu, jakim jest próba porozumienia się nastolatków z dorosłymi (hm, sama coś o tym wiem... ;)) Nie od dzisiaj wiadomo, że jest to trudniejsze niż wspinaczka na Mount Everest... Bo, z punktu widzenia nastolatka, "rodzice niczego nie rozumieją!", z punktu widzenia rodziców: "on/ona jest jeszcze za mały/mała, żeby o czymś decydować i co on/ona wie o życiu!" i tak dalej.

Tyle o międzypokoleniowych nieporozumieniach, teraz o samej książce. Mamy tam rozdziały o szkole, rodzinie, własnym życiu. W każdym porady, jakiś teścik (osobiście uwielbiam takie psychozabawy!), sposoby na rozwiązanie jakichś problemów i tym podobne.

Mamy na przykład porady na to, jak mądrze negocjować, jak efektywnie się uczyć, sposoby na stres, co mówią rodzice i co to znaczy... W sumie wszystko na dobrą sprawę można znaleźć w internecie, czasem samemu możemy dojść do niektórych wniosków, ale autorka podsunęła nam wszystko na (hm, papierowym? książkowym?) talerzu.

Sposoby na stres:
1. Dobrze przygotuj się do zdarzenia, które Cię stresuje.
2. Nie nakręcaj się!
3. Wycisz się i uspokój.
4. Poruszaj się.
5. Głęboko oddychaj.
6. Wyśpij się!
7. Myśl pozytywnie!

Dlaczego przytoczyłam ten właśnie fragment poradnika? Coraz więcej ludzi boryka się ze stresem. Jeśli więc przeczytaliście porady, macie pewną wiedzę, co robić w takich momentach... Chociaż - czasem i to nie pomaga (stwierdzam z własnego doświadczenia). Poza tym: "wyśpij się"?! Jak można się wyspać, jeśli do szkoły (lub pracy) trzeba iść tak wcześnie, że oczy kleją się po drodze? I żadne tam "połóż się wcześniej", bo jak "położę się wcześniej", to nie mogę zasnąć, przewracam się z boku na bok, a zasypiam dopiero o zwykłej porze... no, zasypiania ;) Czyli między dwudziestą trzecią trzydzieści a północą. Co według mnie i tak jest to wczesna pora, bo z tego, co stwierdzają moi znajomi, dla nich o tej godzinie zaczyna się wieczór... Hm, godne zastanowienia ;)

Ogólnie książka jest ciekawa, ale polecam raczej młodzieży do, mniej więcej, 16 lat - porady tam zawarte są starszym z pewnością znane, a kolorowe ilustracje to nie jest to, co ich zainteresuje :)

PS Książkę mogłam przeczytać dzięki mojej koleżance - Roksanie, której serdecznie dziękuję! ♥

1 komentarz:

  1. Najpiękniejsze imię świata..Roksana..moja dziewczyna ma tak na imię =)

    OdpowiedzUsuń

Drodzy Czytelnicy!
Dziękuję za Wasze odwiedziny i pozostawione słowa.
Bardzo lubię długie komentarze, zatem jeśli chcecie napisać coś więcej - śmiało! Przeczytam i odpowiem na nie z przyjemnością :)

Życzę miłych chwil przy odwiedzaniu mojego bloga :)