Przepraszam za nieobecność na blogu. Spowodowana została moim "zmęczeniem materiału" związanym z dużą ilością książek do recenzji. Straciłam wówczas ochotę na czytanie, zresztą wiele recenzji napisałam nie przeczytawszy książki w całości, nawet przed tą sytuacją. Zaległe egzemplarze recenzenckie zrecenzuję w swoim czasie - wracam do czytania :). Książek, których nie doczytałam nie będę jednak recenzować ponownie.
Dziękuję za zrozumienie i odwiedzanie mojego bloga :).

środa, 25 stycznia 2012

Dzielny Despero

Kate DiCamillo - "Dzielny Despero", Philip Wilson

Kate DiCamillo to bestsellerowa amerykańska autorka pisząca dla dzieci. Obsypana nagrodami, każda jej powieść zajmuje pierwsze miejsce w rankingach i utrzymuje się na nich przez wiele tygodni. To zobowiązuje - gdy więc natknęłam się na "Dzielnego Despero", przy okazji sprawdziłam, czy rzeczywiście ta książka jest tak wspaniała, jak mówią. I nie zawiodłam się.

Historia dzielnej myszki, księżniczki Pi, zupie i szpulce nici rozpoczyna się narodzinami rzeczonej myszki. Niezwykłej myszki. Myszki z wielkimi uszami. Oraz z zamiłowaniem do muzyki i nieprzestrzegania mysich zasad uwzględnionych w kodeksie postępowania. Właśnie to zamiłowanie oraz to, że został przyłapany na kontakcie z ludźmi sprowadza na niego zgubę: zostaje zesłany do lochu.

-(...) Zgodnie z nakazami prastarego prawa myszy zamkowych będziesz zesłany do lochu. Do szczurów, dokładniej mówiąc. (...)
-Powiedzcie, proszę, co się z nim stanie? Co będzie z moim syneczkiem? (...) Powiedzcie mi - nalegała Antoinette.
-Szczury - odezwał się pierwszy kaptur. (...)
-Zjedzą go szczury - wyjaśnił drugi kaptur.
-Ach - westchnęła Antoinette. - Mon Dieu.

Kiedy jednak dochodzą do niego wieści, że księżniczka Pi znajduje się w niebezpieczeństwie, Despero zdaje sobie sprawę, że musi ją uratować. Tak, ta właśnie mała myszka o wielkim sercu i odwadze.

Książka jest pełna pięknych cytatów (część z nich do zobaczenia TU i TU).Wzrusza, rozśmiesza, sprawia, że nie można się oderwać. Autorka doskonale połączyła ze sobą trzy światy: świat zwierząt, świat zwykłych ludzi i tych "wyższych rangą i urodzeniem" (rodzina królewska). I opowiedziała historię, która naprawdę wciąga.

Jest to bajka, która łączy pokolenia. Uczy i bawi. I przede wszystkim pokazuje, że nieważne, na jakiego się wygląda. Ważne, kim się jest.

2 komentarze:

  1. Chcę, muszę przeczytaać! Ale mnie zachęciłaś, zła ty :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) Takie jest moje zadanie: do czytania zachęcanie :-)

      Usuń

Drodzy Czytelnicy!
Dziękuję za Wasze odwiedziny i pozostawione słowa.
Bardzo lubię długie komentarze, zatem jeśli chcecie napisać coś więcej - śmiało! Przeczytam i odpowiem na nie z przyjemnością :)

Życzę miłych chwil przy odwiedzaniu mojego bloga :)