Przepraszam za nieobecność na blogu. Spowodowana została moim "zmęczeniem materiału" związanym z dużą ilością książek do recenzji. Straciłam wówczas ochotę na czytanie, zresztą wiele recenzji napisałam nie przeczytawszy książki w całości, nawet przed tą sytuacją. Zaległe egzemplarze recenzenckie zrecenzuję w swoim czasie - wracam do czytania :). Książek, których nie doczytałam nie będę jednak recenzować ponownie.
Dziękuję za zrozumienie i odwiedzanie mojego bloga :).

poniedziałek, 2 stycznia 2012

Koszmarny Karolek i wampirozombi

Francesca Simon - "Koszmarny Karolek i wampirozombi", Znak Emotikon

Książeczki o Koszmarnym Karolku ubóstwiam. Chyba nie ma innej serii, która tak by mnie rozśmieszała i sprawiała, że mam ochotę wyłącznie na więcej i więcej. Koszmarny Karolek to chłopiec, który... no... jest koszmarny (tu wyraz ogłupienia na mojej twarzy). No dobra. Koszmarny Karolek jest utrapieniem dla swoich rodziców, którzy chcą go wychować na porządnego obywatela, ale bezskutecznie. Chłopiec ma młodszego brata, Doskonałego Damianka (który oczywiście jest doskonały...), którego, mówiąc wprost, nie znosi. Ma również kolegów: Ordynarnego Ola (który... no dobra, daruję to sobie), Chciwego Henia, Bezwzględnego Bola oraz koleżanki, które nienawidzą go w równym stopniu, jak on nienawidzi je. Są to Wredna Wandzia, Jędzowata Jadzia, Mądra Misia.

Niniejsza książeczka jest zbiorem czterech historyjek o tytułach: "Koszmarny Karolek pisze opowiadanie", "Koszmarny Karolek i zdrowa żywność", "Koszmarny Karolek i zabawa w robota" oraz "Koszmarny Karolek i wampirozombi". Muszę przyznać, że najbardziej spodobały mi się opowiadania o zdrowej żywności i zabawy w robota. Zdziwiona jestem natomiast pierwszą historyjką, kiedy to Karolek pisze opowiadanie, które brzmi... dość strasznie, jeśli popatrzeć, do jakiej grupy wiekowej kierowana jest książeczka. Hm... Olbrzymy depczące i zjadające wróżki? No sami przyznajcie.

Mimo niesmaku w związku z tym opowiadaniem, pozostałe historyjki sprawiły, że, jak zwykle przy czytaniu przygód Koszmarnego Karolka, na twarzy pojawił mi się uśmiech. Może nie aż taki, jak przy czytaniu "zębowej wróżki", ale jednak. Tylko pamiętajcie - nie czytajcie przed snem dzieciom, które nie skończyły siedmiu lat!

4 komentarze:

  1. Karolek! Uwielbiałem serie książkę o nim, w czasach gdy byłem w podstawówce:) Na pewno wiele w niej humoru, po prostu trafia w moje gusta (czy tam trafiała w podstawówce:>).

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę coś z tej serii sprezentować córce - zapowiada się niezła lektura:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jedną z książeczek z tej serii podarowałam przed świętami synkowi moich przyjaciół. Byli zachwyceni - w czasie świąt dostałam od nich esemesa, że jest bardzo śmieszna.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. @Beata,
    dokładnie - ja bym powiedziała, że niektóre części są wręcz prześmieszne :D

    OdpowiedzUsuń

Drodzy Czytelnicy!
Dziękuję za Wasze odwiedziny i pozostawione słowa.
Bardzo lubię długie komentarze, zatem jeśli chcecie napisać coś więcej - śmiało! Przeczytam i odpowiem na nie z przyjemnością :)

Życzę miłych chwil przy odwiedzaniu mojego bloga :)