piątek, 17 lutego 2012

Dzień Kota




Na Dzień Kota kilka zdjęć mojego milusińskiego :) Fotografia nr 1: spacer po książkach - czyżby wstęp do bliższego zapoznania z literaturą? :) Fotografia nr 2: kiedy spał uchwyciłam jego śliczną kocią mordkę :) Fotografia nr 3: gdy odwiedził nas mały kuzynek i, hm, mocno go wymęczył, w geście obronnym kot warczał i ustawiał uszy do tyłu. Widowisko niezapomniane, ale uchwycone tylko tak, jak na załączonym zdjęciu...

9 komentarzy:

  1. Jaaak jaaa kochaaam kooooty! Niestety, nie posiadam żadnego (a raczej żaden nie posiada mnie, jakie koty są, każdy widzi.)
    A to wszystko przez głupią alergię na kocią sierść. :< Odczulam się, i najwcześniej będę miała kota za pięć lat. Caramba. D:
    Ale pozdrów go ode mnie. :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam alergię na kota, możliwe że mam ją nadal, ale uczuleniowo nie reaguję na sierść mojego futrzaka ;) Wcześniej miałam również chomika, mimo, że uczulona jestem na sierść prawie każdego zwierzęcia. Na szczęście jakoś i w tamtym przypadku nic się nie działo.
      Życzę Ci ślicznego i słodkiego kota, a swojego oczywiście pozdrowię! :)

      Usuń
  2. Takie szaraczki kocham najbardziej!! :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. ojejku, jakie świetne zdjęcia, zwłaszcza nr 2 :)

    OdpowiedzUsuń
  4. cudny i podobny do mojego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam pojęcia, że wczoraj obchodzony był Dzień Kota. Twój futrzak jest niesamowicie uroczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie o Dniu Kota uświadomiła moja siostra oraz wpisy niektórych bloggerów :)
      Dziękuję!

      Usuń
  6. Ale masz super kociaczka i widać, że troszkę tez lubi psocić i chodzić własnymi drogami :-) Świetne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń

Drodzy Czytelnicy!
Dziękuję za Wasze odwiedziny i pozostawione słowa.
Bardzo lubię długie komentarze, zatem jeśli chcecie napisać coś więcej - śmiało! Przeczytam i odpowiem na nie z przyjemnością :)

Życzę miłych chwil przy odwiedzaniu mojego bloga :)