Przepraszam za nieobecność na blogu. Spowodowana została moim "zmęczeniem materiału" związanym z dużą ilością książek do recenzji. Straciłam wówczas ochotę na czytanie, zresztą wiele recenzji napisałam nie przeczytawszy książki w całości, nawet przed tą sytuacją. Zaległe egzemplarze recenzenckie zrecenzuję w swoim czasie - wracam do czytania :). Książek, których nie doczytałam nie będę jednak recenzować ponownie.
Dziękuję za zrozumienie i odwiedzanie mojego bloga :).

środa, 22 lutego 2012

Ucieczka z innego świata

Andrzej Gumulak
Ucieczka z innego świata
Ringier Axel Springer Polska

Książka, o której piszę, to kolejna historyjka o wampirach. Tak, tę z przekonaniem mogę nazwać "historyjką", ponieważ liczy sobie niecałe dwadzieścia stron... Myślicie: "Po co sobie zawracać głowę taką książeczką?". Cóż, wpadła mi w ręce, więc przeczytałam. Czy było warto poświęcać te pięć minut?

Historia opowiada o Evie, która jest wampirzycą i jej ludzkim chłopaku Robercie. Dziewczyna zataiła przed nim fakt, że nie jest zwykłym człowiekiem. Zdobywa się na wyznanie dopiero wtedy, gdy rani się naszyjnikiem, który Robert nosi, by... obronić się przed wampirami. Rana jest niebezpieczna i Eva może umrzeć. Para wyrusza więc do innego wymiaru, gdzie Eva ma szansę zdobyć antidotum, a także odzyskać życie, które oddała w zastaw za duszę, by przenieść się do świata ludzi.

Pomysł na pewno jest udany. Nieco gorzej z jego wykonaniem. Bohaterowie, mimo, że Eva jest wampirzycą, a Robert postawnym chłopakiem, są przesłodzeni. Dialogi marne. I od początku razi fakt, że historia jest tak krótka, w związku z czym trudno jest ją oceniać na równi z kilkuset-stronicowymi tomami. Jeśli ktoś chce już coś wydawać, to niech się przynajmniej odrobinę wysili.

Tak czy owak - plus za pomysł, plus za okładkę i za to, że... szybko się czytało ;)

PS Przepraszam, że dziś o tak mało wymagającej lekturze... Mam za to coś, przy czym na pewno się rozerwiecie - słowa kluczowe, po których można się dostać na mojego bloga żywcem wzięte ze statystyki. Nie chodzi o takie zwykłe słowa kluczowe - np. tytuły książek, tylko takie, przy których można się pośmiać.  Może nie jest tego dużo, ale zawsze to coś ;) Oto moja lista (zachowana oryginalna pisownia):
jak ma na imie miziołk z dynastii miziołkó - hm, może najpierw trzeba by było popracować nad ortografią :)
ala ma kota a kot ma ale doc. - hmm...
najgorsza książka do języka francuskiego - znacie jakąś?
o wilku mowa - ...a wilk tu! :)
bridget jones impreza - wybierasz się? :)
kot pacz walentynki - co ja paczę?
czy miziołek z dynastii miziołek myślał tylko o sobie - wystarczy przeczytać książkę, żeby się przekonać ;)
gigant urodzone dziecko w oleśnie 09.11.2011 - nie ten adres...
jacob black teraz - może się zbytnio nie zmienił ;)
smoki wielke - jakie?
najładniejsze aktorki hollywood - :)

I najlepsze na koniec:

szukam chlopaka z rzeszowa - tu go nie znajdziesz, niestety ;)
auc - zabolało?
mikołaj motocykl - od kiedy Święty Mikołaj przerzucił się z sań na motocykl?!
święte filmy - a są takie??
przedstawienie słowa smok w postaci smoka - ...

6 komentarzy:

  1. Hehe, ja też mam czasem z moich polew:) Trzeba by założyć osobny temat:)
    Pozdrawiam serdecznie (wybacz, ale książki nie skomentuję xD)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja spisywałam te oryginalne słowa kluczowe do zeszytu, żeby nie zapomnieć. Z niektórych również miałam, jak to trafnie ujęłaś, polew xD

      PS a co do książki, nie ma sprawy. Sama się ledwo przekonałam, żeby recenzję napisać (czy też raczej wykrzesać z siebie cokolwiek, żeby było więcej niż 3 zdania ;)).

      Usuń
  2. Nie wiem czemu to mówie ale ja na jakiś czas mam dość książek o wampirach więc racaej nie przeczytam ale kto wie.. ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Też czasami śmieję się z pomysłowości Przeszukiwaczy Google :) Co do książki, chyba nie będę poświęcała jej moich cennych pięciu minut ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Słowa klucze - pierwsza klasa ;) Aż muszę sprawdzić u siebie. Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O rany, chyba jeszcze nie spotkałam się z tak krótką książką o wampirzych sprawach! Rzeczywiście plus za okładkę :)

    PS. Też bym sobie poszukała chłopaka z Rzeszowa, ale niestety trochę mi tam nie po drodze, haha ;)

    OdpowiedzUsuń

Drodzy Czytelnicy!
Dziękuję za Wasze odwiedziny i pozostawione słowa.
Bardzo lubię długie komentarze, zatem jeśli chcecie napisać coś więcej - śmiało! Przeczytam i odpowiem na nie z przyjemnością :)

Życzę miłych chwil przy odwiedzaniu mojego bloga :)