Przepraszam za nieobecność na blogu. Spowodowana została moim "zmęczeniem materiału" związanym z dużą ilością książek do recenzji. Straciłam wówczas ochotę na czytanie, zresztą wiele recenzji napisałam nie przeczytawszy książki w całości, nawet przed tą sytuacją. Zaległe egzemplarze recenzenckie zrecenzuję w swoim czasie - wracam do czytania :). Książek, których nie doczytałam nie będę jednak recenzować ponownie.
Dziękuję za zrozumienie i odwiedzanie mojego bloga :).

środa, 20 czerwca 2012

Oldřich Růžička - Skarb kapitana Williama Kidda

Autor: Oldřich Růžička
Tytuł: Skarb kapitana Williama Kidda
Wydawnictwo: Stentor 2007


William Kidd - uważany za jednego z najgroźniejszych piratów XVII wieku, tak naprawdę był korsarzem. Wbrew pozorom korsarstwo i morskie rozbójnictwo to nie ta sama 'działalność'. Początkowo zadaniem korsarzy była walka z piractwem, a nie rabowanie statków. Kiedyś uważano jednak inaczej i znany bukanier został stracony właśnie za piractwo. Według legend Kidd ukrył gdzieś przed śmiercią wielki skarb, który jest poszukiwany po dziś dzień...

Piraci od zawsze mnie fascynowali. I to nie z powodu filmu Piraci z Karaibów z brawurową rolą Johnny'ego Deppa - choć przyznaję, że jest to ekranizacja naprawdę warta obejrzenia. Ale piractwo, mimo swojego złego znaczenia, zawsze mnie interesowało. Te statki, napady, skarby... No powiedzcie, czyż to nie jest fascynujące? :) Dlatego, gdy nadarzyła się okazja, by poznać historię kapitana Williama Kidda oraz jego skarbu, długo się nie zastanawiałam. W przedwczorajszym stosiku przedstawiałam Wam tę publikację i wzbudziła ona Wasze zainteresowanie. Nie dziwię się - ta książka jest genialna!

Zacznijmy od samej fabuły. Tuż przed egzekucją kapitan Kidd przekazał swojemu bosmanowi tajemniczą skrzynię z podwójnym dnem i kilka wskazówek. Ten wraz ze swoim wnukiem znalazł w niej mapę oraz kolejne zagadki. Tak rozpoczęła się pełna przygód, tajemnic i niebezpieczeństw wyprawa po słynny skarb kapitana Williama Kidda...

A teraz muszę, po prostu muszę, opowiedzieć Wam o cudownym wydaniu tej publikacji. Książka znajduje się w kartonowej skrzyni z podwójnym dnem, w którym ukryta jest mapa. Robi się ciekawie, prawda? Ale to jeszcze nic - w środku książki znajdziemy wszelkiego rodzaju notatki, listy, mapy, zapiski, zagadki, a dodatkowo różę wiatrów i dysk deszyfrujący. Wszystko to gwarantuje wspaniałą zabawę, jaką niewątpliwie jest samodzielne rozwiązywanie łamigłówek, łamanie szyfrów i szukanie drogi do skarbu. Krok po kroku, wraz z bohaterami odkrywamy kolejne tajemnice i coraz bardziej przybliżamy się do miejsca ukrycia kosztowności. Natkniemy się też na groźnych piratów, wstąpimy na cmentarz nocą i wejdziemy do jaskini. A gdy martwy orzeł przemówi po raz czwarty - będziemy u celu.

Nigdy chyba nie miałam w rękach tak świetnej książki. Tak naprawdę historia wyprawy po skarb bosmana i jego wnuka jest tu tylko tłem, ponieważ podczas lektury tej książki wydaje się nam, jakbyśmy to my sami szukali ukrytych kosztowności. Rozwiązywanie zagadek i łamanie szyfrów są niesamowitą frajdą i dzięki temu ćwiczymy swoje umiejętności dedukcyjne. Ponadto poznajemy historię samego Kidda oraz piractwa. Skarb kapitana Williama Kidda jest więc publikacją służącą nie tylko do zabawy, ale również do nauki!



Mapy, notatki i wspaniałe ilustracje pobudzają wyobraźnię i gwarantują niesamowitą zabawę... (obrazki powiększą się po kliknięciu na nie)

Publikację Skarb kapitana Williama Kidda polecam każdemu, bez względu na wiek i płeć, na czytelnicze preferencje i upodobania. Każdy znajdzie tu coś dla siebie. A rodzinne okrywanie drogi do skarbu będzie świetnym sposobem na wspólnie spędzone popołudnie!

Za możliwość zapoznania się z tą publikacją bardzo dziękuję Wydawnictwu Stentor!

16 komentarzy:

  1. Chyba jeszcze nigdy nie widziałam równie pięknie wydanej książki :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Okładka jest rewelacyjna! I z tego, co widzę, również jej zawartość jest godna uwagi. Czuję się zachęcona, świetnie się zapowiada:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczerze mnie zaciekawiłaś, będę miała tę książkę na uwadze ;)
    A wydana jest rzeczywiście przepięknie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Urzekające wydanie! Ale mam już dość dobrych recenzji dobrych książek - kiedy znajdę czas na przeczytanie tego wszystkiego?;)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przedwczoraj wybierałam sobie nowe książki do zrecenzowania i długo zastanawiałam się nad tą pozycją, jednak ostatecznie zrezygnowałam. Teraz żałuję i mam nadzieję, że uda mi się jeszcze dorwać tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja szczerze mówiąc jakoś nigdy się nie zainteresowałam piratami i korsarzami - nawet wspomnianych przez ciebie Piratów oglądałam z takim sobie zainteresowaniem... Ale pomysł na przeczytanie książki podrzucę bratu, on z pewnością to zrobi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale super wydanie! Okładka jest genialna, no i te mapy... Piraci mnie intrygują, więc z chęcią zapoznałabym się z tą publikacją :))

    OdpowiedzUsuń
  8. doprawdy piękne wydana książka, sama nigdy dotąd nie widziałam tak ślicznego wydania
    już samo to mocno skłania po sięgnięcie po tę pozycję
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapowiada się świetnie, mam nadzieję, że uda mi się gdzieś wygrzebać tę książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś zaczytywałam się w takich książkach. Może czas wrócić do tego :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ta książka już leży u mnie na półce. ^^

    OdpowiedzUsuń
  12. Wydanie jest cudowne, fabuła też mnie zachęca, chyba sobie sprawię tę książkę!

    OdpowiedzUsuń
  13. Nieźle...normalnie jestem zachęcona :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Jaka piękna książka! Zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Książka wygląda świetnie, ale mimo to się na nią nie skuszę. Kompletnie nie moja tematyka. Piraci, statki i morskie klimaty kompletnie mnie nie interesowały nawet, gdy byłam dzieckiem i do teraz tam mam. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zgadzam się, ten temat jest fascynujący ;)

    OdpowiedzUsuń

Drodzy Czytelnicy!
Dziękuję za Wasze odwiedziny i pozostawione słowa.
Bardzo lubię długie komentarze, zatem jeśli chcecie napisać coś więcej - śmiało! Przeczytam i odpowiem na nie z przyjemnością :)

Życzę miłych chwil przy odwiedzaniu mojego bloga :)