Przepraszam za nieobecność na blogu. Spowodowana została moim "zmęczeniem materiału" związanym z dużą ilością książek do recenzji. Straciłam wówczas ochotę na czytanie, zresztą wiele recenzji napisałam nie przeczytawszy książki w całości, nawet przed tą sytuacją. Zaległe egzemplarze recenzenckie zrecenzuję w swoim czasie - wracam do czytania :). Książek, których nie doczytałam nie będę jednak recenzować ponownie.
Dziękuję za zrozumienie i odwiedzanie mojego bloga :).

wtorek, 17 lipca 2012

FILM - Gnomeo i Julia

Tytuł polski: Gnomeo i Julia
Tytuł oryginalny: Gnomeo and Juliet
Rok: 2011
Reżyser: Kelly Asbury
Gatunek: animowane, komedia, fantasy, familijne, komedia romantyczna



Ależ dawno nie było u mnie recenzji filmu! Ostatnio pojawiają się tu tylko opinie książkowe, co z jednej strony mnie cieszy (bo czytam coraz więcej), a drugiej martwi, bo zapominam o głównej idei swojego bloga. Wszak to Książki i nie tylko, co znaczy, że musi się tu od czasu do czasu pojawiać coś innego, niż recenzje powieści. Dlatego dzisiaj proponuję, żebyśmy razem przenieśli się... do ogrodu, gdzie urzędują urocze krasnale. A dwoje z nich połączyła miłość ogromna niczym uczucie Romea i Julii. Ale, ale! Z paroma wyjątkami, oczywiście.

Główne role odgrywają tu oczywiście ogrodowe krasnale. Nie tworzą one jednak jednej wielkiej rodziny, co to, to nie! Ród Czerwonych i Niebieskich to odwieczni wrogowie, dla których bójki i potyczki to już codzienność. Wkroczenie na teren wroga (czytaj: do ogrodu sąsiada) skończyło by się źle. Co ciekawe, właściciele ogrodów i domów również nie darzą się nawzajem sympatią.

Julia krasnal jest całkowitym przeciwieństwem Julii szekspirowskiej. Uparta, zadziorna i przebojowa, a przy tym tak urocza i delikatna, że żaden krasnal jej się nie oprze. Gnomeo natomiast to szelmowski kawaler  z uwodzicielskim uśmiechem; wręcz idealny, nic więc dziwnego, że wzbudza zainteresowanie Julii. Jedyny problem polega na tym, że wywodzą się z wrogich sobie rodów. Czy odwieczny konflikt stanie na drodze rozkwitającemu uczuciu?

Ta nieco kiczowata ekranizacja niezmiernie mnie zaskoczyła. Pozytywnie. Wprawdzie nie obawiałam się, że film okaże się nudnawą animacją, bo przeczuwałam, że będzie naprawdę dobry, ale zawsze to lepiej, gdy coś pozytywnie zaskoczy, niż rozczaruje. Co najbardziej przypadło mi do gustu?

Bohaterowie: najbardziej niesamowita była żaba imieniem Dżaneta, która swoim optymizmem, przezabawnymi tekstami i obsesją romantyzmu okazała się najlepszą postacią całego filmu. Genialny dubbing Olgi Omeljaniec! Polubiłam również zwariowanego flaminga, któremu głosu w polskiej wersji użyczył Cezary Pazura. Nie dość, że świetnie zdubbingował Sida w Epoce lodowcowej, to i tu również wykonał kawał dobrej roboty.

Muzyka: świetny dobór piosenek, gdy tylko słyszałam pierwsze nuty, noga sama zaczęła mi podskakiwać, jakby chciała tańczyć ;) I gdybym tylko znała dość dobrze teksty, od razu zaczęłabym śpiewać :)

Dowcip słowny: żarcików tu znajdziemy całkiem sporo, i dobrze, bo lubię, kiedy oglądając film, można się zdrowo pośmiać. A przy tej animacji wybuchy śmiechu wręcz gwarantowane.


Było o zaletach, teraz napiszę o wadach. Bo i takowe się tu znalazły. Do gustu nie przypadło mi kilka postaci, między innymi matka Gnomea i nadopiekuńczy ojciec Julii, a także Tybalt - czyli ten zły, który zawsze miał ochotę na potyczki z Niebieskimi. Szkoda też, że działo się w sumie niewiele. Gnomeo i Julia do gustu przypadnie zwłaszcza dzieciom, które prawdziwej historii słynnej miłości jeszcze nie znają. Kolorowy świat krasnali, gwarancja dobrego humoru, happy-end... Czego dzieciom więcej potrzeba do szczęścia, niż tak uroczego filmu animowanego? :)

... ale i starsi z pewnością nie będą się nudzić, oglądając ten film. W końcu komedii animowanych nigdy dość!

21 komentarzy:

  1. Mam tę bajkę i oglądałam. Rewelacyjna mimo paru malutkich niedociągnięć.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oglądałam, żeby ocenić polski dubbing.;) Maciej Stuhr jak zwykle rewelacyjny.;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tylko czekać, aż powstanie Tristan i Gnomezolda.
    Chyba z tego wyrosłem, chociaż ostatnio zachwycił mnie innym film animowany - "Odlot". Oglądałaś może?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, Tristan i Gnomezolda! :D Niezły pomysł, trzeba podrzucić jakiemuś reżyserowi :))

      Co do "Odlotu" - widziałam tylko zwiastun i po nim mam ogromną ochotę na obejrzenie tego filmu. Zapowiada się nieźle, a skoro jesteś nim zachwycony, to jeszcze lepiej - mam wiarygodną rekomendację :)

      Usuń
  4. Dzięki za propozycję! Dzisiaj u nas deszczowy dzień, więc chętnie z córą obejrzymy:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki za propozycję! Dzisiaj mamy deszczowy dzień, więc chętnie sobie z córą obejrzymy:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Oglądałam i bardzo mi się podobał :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Na mnie ta bajka nie zrobiła tak wielkiego wrażenia, jak na Tobie. Praktycznie wcale się przy niej nie śmiałam. Chodź film jest tego samego dystrybutora co "Shrek" i "Epoka Lodowcowa", nie jest to, to samo.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Już wiem co dziś obejrzeć!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeżeli najdzie mnie ochota na jakąś animację, na pewno wezmę "Gnomeo i Julię" pod uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. od tak dawna już słyszę o tej bajce, ale póki co nie daje mi było jej obejrzeć :)
    w swoim czasie nadrobię!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja lubię bajki mimo swojego wieku i chętnie zobaczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie widziałam tego filmu i jakoś niespecjalnie mnie ciągnie. Przyznam, że do animacji coś ostatnio nie mam serca.

    OdpowiedzUsuń
  13. Obejrzałam z córką... i jestem rozczarowana. Podobnie jak Łędinie, nie było nam trudno powstrzymywać się od śmiechu. Nudne, przewidywalne, nic specjalnego. Nawet dla trzynastolatki:(
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, różne są gusta ludzkie. Jednemu się spodoba, drugiemu już nie :)

      Usuń
  14. Pamiętam, jak kiedyś (dawno temu) byłam w kinie i widziałam trailer tej bajki. Co prawda rzadko oglądam filmy animowane (może z wyjątkiem Epoki Lodowcowej, którą uwielbiam), więc raczej się nie skuszę. Chyba, że zyskam więcej wolnego czasu :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo chciałam zobaczyć tą bajkę po zwiastunie w kinie, ale gdy zaczęłam ją oglądać potwornie się nudziłam i śmiałam się jedynie na tych momentach, które widziałam w zwiastunie.

    OdpowiedzUsuń
  16. W trakcie wycieczki do Warszawy puszczono nam tę bajkę w autobusie, ale w polowie się zacięła ;/

    OdpowiedzUsuń
  17. Byłam na tej bajce z przyjaciółkami zrobiłyśmy sobie dzień dziecka:) bawiłyśmy się tak samo dobrze jak dzieci w sali kinowej. Jednym słowem animacja dla każdego.

    OdpowiedzUsuń
  18. I już dawno na to polowałam .. zwiastuny były genialne !
    Więc może warto obejrzec jak będe miała moment !

    Wpadnij do mnie

    OdpowiedzUsuń
  19. Oglądałam i bardzo mi się spodobało :D

    OdpowiedzUsuń

Drodzy Czytelnicy!
Dziękuję za Wasze odwiedziny i pozostawione słowa.
Bardzo lubię długie komentarze, zatem jeśli chcecie napisać coś więcej - śmiało! Przeczytam i odpowiem na nie z przyjemnością :)

Życzę miłych chwil przy odwiedzaniu mojego bloga :)