niedziela, 1 lipca 2012

Podsumowanie czerwca + zdjęcia :)

Witajcie!

To moje pierwsze podsumowanie od paru miesięcy - sama nie wiem, czemu zaprzestałam robienia takowego, może zwyczajnie z lenistwa, bo nie chciało mi się liczyć przeczytanych stron czy wybierać najlepszej książki z danego okresu, itp. Tym razem jednak postanowiłam powrócić do tej tradycji, żeby w kolejnym miesiącu przekonać się, czy czytam coraz więcej, czy też mój zapał czytelniczy spada. Mam jednak nadzieję, że w czasie wakacji pobiję swój rekord sprzed roku, kiedy to w lipcu i sierpniu przeczytałam łącznie 54 książki. Ale do końca laby jeszcze daleko, więc na razie rozkoszuję się odpoczynkiem od szkoły.

Tymczasem tak prezentują się moje książkowe 'osiągnięcia' czerwca:

Ilość przeczytanych książek: 14
Dodatkowo: 4 zestawy fiszek oraz Super Quiz

Książki oraz pozostałe zrecenzowane publikacje wg ocen:
  1. Aubrey Flegg - Skrzydła nad Delft (6/10)
  2. Eric-Emmanuel Schmitt - Kiki van Beethoven (6/10)
  3. Fannie Flagg - Nie mogę się doczekać... kiedy wreszcie pójdę do nieba (6/10)
  4. Anne Cassidy - Gorzkie urodziny (6/10)
  5. Amy Chua - Bojowa pieśń tygrysicy (7/10)
  6. Beata Wróblewska - Motyl w podróży (7/10)
  7. Marcel Pagnol. Chwała mojego ojca. Zamek mojej matki (7/10)
  8. Marek Probosz - Eldorado (8/10)
  9. Sebastian Leitner - Naucz się uczyć (8/10)
  10. FISZKI - Konwersacje - język angielski (8/10)
  11. Kapitan Nauka - Super Quiz Piłka Nożna (8/10)
  12. FISZKI - Czasowniki dla początkujących - język włoski (9/10)
  13. FISZKI - 100 najważniejszych przysłów i cytatów - język angielski (9/10)
  14. Futbologika, czyli jak zrozumieć i pokochać piłkę nożną (10/10)
  15. Oldřich Růžička - Skarb kapitana Williama Kidda (10/10)
  16. Dorota Sumińska - Autobiografia na czterech łapach (10/10)
  17. Dorota Sumińska - Świat według psa (10/10)
  18. FISZKI - Poznaj Wielką Brytanię (10/10)
  19. Alessandro D'Avenia - Biała jak mleko, czerwona jak krew (10/10)

Najlepsza książka miesiąca: "Biała jak mleko, czerwona jak krew" - książka, która tak mnie oczarowała, że zastanawiam się po dziś dzień, czemu nikt nie umieścił jej jeszcze na liście szkolnych lektur. Przeczytała ją również moja siostra (jej opinię możecie poznać tutaj), a teraz obie czekamy na drugą książkę tego autora - a gwoli ścisłości, jej polskie tłumaczenie, bo we Włoszech ukazała się już dawno...

Największe rozczarowanie: "Nie mogę się doczekać... kiedy wreszcie pójdę do nieba" - fajerwerków się po tej książce nie spodziewałam, wprawdzie nie zawiodłam się na całej linii, ale zdecydowanie liczyłam na coś więcej.

Nowo nawiązane współprace: Udało mi się nawiązać takowe z wydawnictwami Edgard oraz Sine Qua Non. Jest mi z tego powodu niezmiernie miło i bardzo się cieszę! :)

I już prawie na koniec chciałabym się też w pewnym sensie pochwalić - otóż wysłałam swoją recenzję książki "Futbologika" do serwisu wysokieobcasy.pl i została ona opublikowana! Nawet nie wiecie, jak się cieszyłam, bo myślałam, że moja recenzyjka zginie w gąszczu innych przysyłanych mailem - a tu okazało się, że jednak pojawiła się na tej stronie. Zainteresowanych odsyłam tutaj :)

A dla ubarwienia tego jakże bezbarwnego w swych kolorach posta, mam dla Was kilka zdjęć z wycieczki do ZOO oraz mojego nicponia (dla niewtajemniczonych: psotnego osobnika z gatunku kotowatych) :-D Miłego oglądania, a ja tymczasem zmykam, bo za chwilę finałowy mecz Euro! Komu kibicujecie?

Wyjątkowo uparty paw, który za nic nie chciał rozłożyć ogona...

Dziwne ryby z odnóżami...

Piękna jaszczurka, ale zapomniałam nazwy. Może legwan? ;)

I śliczne żabki - niebieska i czarno-żółta (może ktoś się dopatrzy za liściem)  *.*

Obiecywany nicpoń:

Szczerzy zęby...

... a tu cieszy się "wolnością" na spacerku ;)

16 komentarzy:

  1. moje gratulacje, świetny wynik końcowy!
    gratulacje z powodu nowych współprac oraz z opublikowania Twojej recenzji ^^
    oby lipiec był równie udany :D
    miłego wieczoru!
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. 19 książek to piękny wynik. :D Gratulację. :D Mam nadzieję, że uda Ci się pobić rekord. :D Nie wiem komu kibicuję, bo zbytnio się EURO nie interesowałam. ;3 Jednak wszyscy mówią, że to będzie Hiszpania. ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Miesiąc wypadł naprawdę wspaniale :-)
    Nicpoń jest prześliczny a jeśli podobają Ci się legwany to zapraszam do mnie, mam dwa, chyba nieco mniejsze okazy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję dwóch nowych współprac recenzenckich i wielu przeczytanych książek w tym miesiącu!
    Masz przesłodkiego kociaka! :)
    Wielkie gratulacje! To zawsze cieszy jak własna recenzja zostanie gdzieś opublikowana! :)
    Ja chyba tym razem kibicuję Włochom. A Ty?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kibicowałam Hiszpanii, chociaż muszę przyznać, że i Włosi dobrze grali we wcześniejszych meczach. Ale cieszę się, że w końcu po tylu razach, kiedy musiałam łzy wylewać, że drużyna, której kibicowałam, przegrała, wreszcie mogę skakać z radości :) Viva España!

      Usuń
  5. W tym miesiącu wyjątkowo dużo z przeczytanych przez Ciebie książek wpasowuje się również w mój czytelniczy gust:) Piękny wynik i podsumowanie:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. No, no! Ja uważam, że to świetny wynik! Gratuluję i życzę dalszych czytelniczych sukcesów. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. "Biała jak mleko, czerwona jak krew" również bardzo mi się podobała. A zdjęcia... świetne:))

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję wyniku, bo jest bardzo imponujący.
    A "Biała jak mleko, czerwona jak krew" z chęcią bym przeczytała. ;)

    Pozdrawiam,
    Klaudyna

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratulacje. Wynik imponujący.
    "Biała jak mleko..." już czeka na mojej półce.

    Co do finału. Byłam za Italią. Po meczu z Niemcami po prostu musiałam im kibicować. Mój Buffon.<3
    Jednak to nie znaczy, że nie cieszyłam się, gdy strzelał El Nino (inne bramki, chociaż ładniejsze raczej mnie zasmuciły;)). Szkoda, szczególnie od tej 60 minuty, gdy jeden z Włochów (chyba Tiago Motta...) musiał zejść. Cóż, Italia i tak wygrana, bo nikt na nich nie stawiał. Jednak ból po przegranym finale zostaje.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zazdroszczę wyniku i zgadzam się co do "Białej jak mleko..."

    A ja tam byłam za Hiszpanią, pokazali klasę :)
    Fabregas i Torres <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Rewelacyjny wynik, oby lipiec był równiez dobry, albo i lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. W takim razie nie pozostaje mi nic innego, jak tylko biec do księgarni po "Białą jak mleko, czerwoną jak krew". Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytałam "Biała jak mleko...". Wspaniała książka :)

    OdpowiedzUsuń

Drodzy Czytelnicy!
Dziękuję za Wasze odwiedziny i pozostawione słowa.
Bardzo lubię długie komentarze, zatem jeśli chcecie napisać coś więcej - śmiało! Przeczytam i odpowiem na nie z przyjemnością :)

Życzę miłych chwil przy odwiedzaniu mojego bloga :)