sobota, 20 października 2012

Filmowy Weekend #3... z książką! :)

Cykl, w którym opowiadam o filmach, serialach, programach telewizyjnych, które obejrzałam w ciągu danego tygodnia. Nie samą książką przecież żyje człowiek ;-)

Wiem, wiem, skoro cykl nosi nazwę Filmowy Weekend, to powinien być o filmach, telewizji i kinie, ale dziś będzie nieco inaczej. Choć temat jest taki sam - film. A właściwie kino. Przedstawię Wam książkę, która powinna zagościć na półce każdego wielbiciela X Muzy. A jest to...

Autorzy: E. Nurczyńska-Fidelska, K. Klejsa, T. Kłys, P. Sitarski
Tytuł: Kino bez tajemnic
Wydawnictwo: Stentor 2009
Ilość stron: 296
Cena detaliczna: 55 zł

Od kina niemego, poprzez stopniowe wprowadzanie dźwięku, od filmów czarno-białych po kolorowe, od krótkometrażówek po długie produkcje... Historia kina jest bogata i można ją nawet nazwać nieco burzliwą, niemniej jednak zawsze mnie fascynowała. Lubię oglądać filmy, a przede wszystkim telewizję w ogóle (tak, tak, zdaję sobie sprawę, że to najgorszy zjadacz czasu - poza komputerem - ale jak już siądę przed odbiornikiem, to skaczę po kanałach i oglądam nawet to, co mnie kompletnie nie interesuje ;)) i zawsze mnie nurtowało, jak powstają takie produkcje. Przede wszystkim zaś - jak to możliwe, że pudło z ekranem podłączone do prądu transmituje filmy, seriale, teleturnieje, kreskówki, relacje sportowe i wszelkie telewizyjne transmisje, jakie można sobie wyobrazić.

Książka Kino bez tajemnic wyjaśniła wiele nurtujących mnie spraw i zagadnień. Jest to kopalnia informacji dotyczących każdego tematu związanego z filmem. Od budowy projektora, poprzez gatunki filmowe, po historię kina w Polsce i na świecie. Wszystko jasne i przejrzyste, a przy okazji wzbogacone o setki ciekawostek. Autorzy dokładnie omawiają każde zagadnienie, nie pomijając szczegółów; wplatają interesujące historie i fakty z życia aktorów, reżyserów czy scenarzystów; przypisują kolejnym filmom ich oryginalne cechy, które czynią te filmy wyjątkowymi lub sprawiają, że są one jakby początkiem nowej ery w dziejach kina.

Świetna jest również oprawa graficzna: w każdym rozdziale znajdziemy dużo zdjęć, ilustracji i kadrów filmowych. Poza tym co ciekawsze czy ważniejsze informacje są wyszczególnione na specjalnym tle - są to na przykład fakty o aktorach, technikach filmowych czy terminach bezpośrednio związanych z produkcjami. Dzięki takiemu wyszczególnieniu dowiemy się z nich dużo więcej, a przy okazji poznamy np. anegdotki o gwiazdach. Ważne terminy są również pogrubione w tekście ciągłym. Na końcu znajduje się ich indeks, a także spis nazwisk osób związanych z filmem.
Lektura tej książki uświadomiła mi to, że tak naprawdę niewiele wiem o X Muzie. Cała moja wiedza, jaką do tej pory miałam, była jedynie ziarenkiem piasku na pustyni informacji dotyczących kina. Na szczęście dzięki niniejszej publikacji mogłam podszkolić się nieco w tym temacie i wkrótce będę mogła z dumą wygłaszać wszem i wobec mowy na temat historii filmu lub rzucać profesjonalnymi zwrotami przy rodzinnym obiadku ;-) A na razie planuję podczas przyszłego wyjścia do kina zasypać panią sprzedającą bilety pytaniami o to, czy w filmie, na który się wybieram, przeważają akcyjne ruchy kamery, czy też narracyjne, czy jednym z efektów jest retardacja i czy dużo gra w nim aktorów naturszczyków. Zapewne miny tej pani byłyby bezcenne... Ale ja przecież żartowałam ;-)

No cóż, dobry nastrój się nas trzyma, a ja zachęcam Was do sięgnięcia po tę książkę. Z pewnością się nie zawiedziecie, a ileż interesujących informacji, faktów, ciekawostek i nowinek czeka na Was na stronach tej publikacji!

Za egzemplarz recenzencki bardzo dziękuję Wydawnictwu Stentor!



PS Pamiętacie, jak w ostatnim poście z cyklu Filmowy Weekend wspominałam o dokumencie traktującym o dziejach człowieka, którego tytułu nie mogłam sobie przypomnieć? Na szczęście na lekcji wiedzy o kulturze oglądaliśmy jego kontynuację, zaś tytuł brzmi: Narodziny człowieka, istoty myślącej.

4 komentarze:

  1. Recenzja bardzo zachęcająca, ale mimo wszystko książki nie przeczytam. Po prostu tematyka nie wydaje mi się być interesująca ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. To musi być interesująca książka, w szczególności dla fanów kina :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że fani kinematografii będą zadowoleni czytając tę ksiązkę. Ja niestety do tego grona się nie zaliczam, więc tym razem spasuje.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie zapoznam się z tą pozycją :)

    OdpowiedzUsuń

Drodzy Czytelnicy!
Dziękuję za Wasze odwiedziny i pozostawione słowa.
Bardzo lubię długie komentarze, zatem jeśli chcecie napisać coś więcej - śmiało! Przeczytam i odpowiem na nie z przyjemnością :)

Życzę miłych chwil przy odwiedzaniu mojego bloga :)