niedziela, 28 października 2012

Xavi - Barca moim życiem

Autorzy: Xavi Hernandez, Javier Miguel
Tytuł: Barca moim życiem. Autobiografia
Wydawnictwo: Sine Qua Non 2011
Ilość stron: 178 + 36 stron zdjęć
Cena detaliczna: 34,95 zł

Tę postać znają chyba wszyscy fani futbolu. Xavi, zawodnik FC Barcelony, reprezentant Hiszpanii. Jest jedną z najbardziej charakterystycznych sylwetek hiszpańskiej piłki nożnej. Mimo że nie kibicuję Barcelonie (wszak ściskam kciuki za Real Madryt! :)), to jednak reprezentację tego śródziemnomorskiego kraju darzę sympatią, i gdy gra Hiszpania, to nawet piłkarze Barcy są dla mnie znośni :P

Autobiografia Xaviego powstała przy współpracy z dziennikarzem Javierem Miguelem. Piłkarz opowiada w niej o wszystkim, co miało do tej pory miejsce w jego życiu. I tak zagłębiamy się w tę niezwykłą opowieść, poczynając od dzieciństwa zawodnika, przez lata młodości, aż po czasy obecne, gdy stał się już piłkarzem znanym na całym świecie. Wspomina on często o roli FC Barcelony w swoim życiu - nic w tym dziwnego, jest przecież z nią związany już od narodzin (a dlaczego - tego już dowiecie się z książki, nie mam zamiaru nic zdradzać :)).

W autobiografii znajdziemy historie opowiedziane z niezwykłą szczerością. Xavi nie owijając w bawełnę przedstawia historię swojego życia. Byłam zdziwiona, z jakim dystansem podchodzi do siebie i co sądzi o innych piłkarzach, również tych z wrogich mu klubów. Narracja jest prowadzona bardzo ciekawie, widać, że Xavi oprócz talentu sportowego ma również predyspozycje do pisania książek :)

Barca moim życiem to publikacja wypełniona ciekawostkami i wieloma dotąd nieznanymi faktami z życia hiszpańskiego gracza. Dowiemy się na przykład, komu Xavi sprezentował... toster za pierwszą swoją wypłatę, albo którego piłkarza ceni najbardziej. Wszystkie ciekawostki zostały interesująco wplecione i okraszone nutą dowcipu. Gdy piłkarz opowiada o swojej rodzinie, wyraźnie czuć, jak bardzo jest do niej przywiązany. Wspomniana przeze mnie wyżej szczerość daje się odczuć w każdym zdaniu tej biografii. Wobec tego wszystkiego Xavi jawi się nam jako człowiek rodzinny, szczery i, co najważniejsze, nie wywyższa się - woda sodowa nie uderzyła mu do głowy. Plus dla Pana, Panie Hernandez!

W książce znajdziemy także strony ze zdjęciami piłkarza prywatnie i na boisku, z czasów dzieciństwa, i tych obecnych, samego i w grupie. Ciekawie było zobaczyć jednego z hiszpańskich graczu futbolu w stroju Indianina lub w rodzinnym gronie.

Na pewno fani futbolu, jak i samego Xaviego czy FC Barcelony, z uśmiechem powitaliby tę książkę na swojej półce. Albo zamiast oglądać mecz i tym sposobem zajmować telewizor (a przecież na innym kanale leci program o urodowych trikach, który my, kobiety, obejrzałybyśmy chętniej! :-P), sięgnęliby po książkę traktującą o hiszpańskim reprezentancie futbolu. Niedługo święta... Może więc to idealny prezent dla kibiców piłki nożnej w Waszych domach? ;)

Za egzemplarz recenzencki bardzo dziękuję Wydawnictwu Sine Qua Non!

8 komentarzy:

  1. Chętnie bym przeczytała tę książkę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie lubię Barcy także tym razem spasuję...

    P.S. Zapraszam Cię do wzięcia udziału w moim kryminalnym konkursie : http://miqaisonfire.wordpress.com/2012/10/24/262-kryminalny-konkurs-z-wydawnictem-proszynski-i-s-ka/

    OdpowiedzUsuń
  3. Barca! Muszę mieć do kolekcji <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Sport zupełnie mnie nie interesuje, a już zwłaszcza sportowcy, zatem niestety książka nie dla mnie :)

    Przy okazji chciałabym zaprosić na trwający u mnie konkurs, który znajdziesz pod adresem: http://miqaisonfire.wordpress.com/2012/10/24/262-kryminalny-konkurs-z-wydawnictem-proszynski-i-s-ka/

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiem, czy przypadkiem przy okazji komentarza nie zostawiłam Ci odnośnika do konkursu widocznego wyżej u miqaisonfire, bo akurat też go sobie kopiowałam, więc w razie czego podam raz jeszcze adres do konkursu u mnie :D

    http://magicznyswiatksiazek.blogspot.com/2012/10/cos-czego-dawno-u-mnie-nie-byo-uwaga.html

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Może sobie zażyczę na święta??:) Ja akurat kibicuje Barcelonie więc taki prezent by mnie strasznie ucieszył:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie jestem jakoś specjalnie zainteresowana, ale moja koleżanka mogłaby zabić dla tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie lubię piłki nożnej, więc nie przeczytam :-)

    OdpowiedzUsuń

Drodzy Czytelnicy!
Dziękuję za Wasze odwiedziny i pozostawione słowa.
Bardzo lubię długie komentarze, zatem jeśli chcecie napisać coś więcej - śmiało! Przeczytam i odpowiem na nie z przyjemnością :)

Życzę miłych chwil przy odwiedzaniu mojego bloga :)