środa, 31 października 2012

O. Józef Witko - Uzdrawiająca moc przebaczenia

Autor: O. Józef Witko
Tytuł: Uzdrawiająca moc przebaczenia
Wydawnictwo: Esprit 2012
Ilość stron: 320
Cena detaliczna: 25 zł

Przebaczenie kojarzy się nam ze Świętami Bożego Narodzenia - ten czas przez wielu jest uważany jako moment na to, by wybaczyć innym wyrządzone nam krzywdy i pojednać się z nimi. Jednak do Gwiazdki jeszcze daleko, a nikt przecież nie powiedział, że tylko w tym wyznaczonym okresie możemy komuś podać rękę. Wielokrotnie, gdy czyni nam się krzywda, poprzysięgamy zemstę. Chcemy odegrać się na kimś, bo zostaliśmy zranieni, doznaliśmy smutku i cierpienia. Jednak taka zemsta tylko pozornie sprawia, że czujemy się szczęśliwsi. Zamiast tego ogarnia nas coraz większa melancholia, pojawiają się wyrzuty sumienia. Jednak w jaki sposób przebaczyć komuś krzywdy, które przez niego doznaliśmy? To może być bardzo trudne, ale nie niemożliwe. Warto się przekonać!

W swojej książce Ojciec Józef Witko przytacza historie o przebaczeniu rodem nie tylko z Biblii, ale również z czasów współczesnych. Te przykłady pokazują, że darowanie win nie jest całkowicie niemożliwe, lecz dzięki Bożemu błogosławieństwu jesteśmy w stanie zrobić wszystko. Przebaczenie to świadectwo naszej wiary. Często jednak mylnie łączone jest z zapomnieniem o krzywdzie. Dlaczego mylnie? Czy przebaczyć to nie znaczy darować winy, sprawić, by zniknęły z naszej pamięci? Tymczasem O. Józef Witko wyjaśnia, czym tak naprawdę jest przebaczenie i jak go dokonać.

Przebaczenie to również klucz do uzdrowienia. Dzięki niemu możemy bowiem uzyskać od Boga nie tylko duchowe, ale również fizyczne zdrowie - a świadczą o tym zebrane w książce świadectwa zwykłych ludzi. Gdy więc przebaczamy, nie tylko doznajemy duchowego szczęścia, ale też Bóg uzdrawia nas fizycznie. Czytając listy zwykłych osób, które dziękowały za to Bogu, przekonałam się, że przebaczenie ma wielką siłę i dzięki niemu można osiągnąć wiele.

W książce oprócz historii o przebaczeniu, wskazówek O. Józefa Witko i licznych świadectw, znalazły się również modlitwy. Dużo tu również cytatów dotyczących darowania krzywd pochodzących z Biblii. Po przeczytaniu tej publikacji dowiedziałam się już, że przebaczenie jest możliwe, i że wiąże się z nim również uzdrowienie - wystarczy zawierzyć Bogu i prawdziwie komuś przebaczyć.

Za egzemplarz recenzencki bardzo dziękuję Wydawnictwu Esprit!


niedziela, 28 października 2012

Xavi - Barca moim życiem

Autorzy: Xavi Hernandez, Javier Miguel
Tytuł: Barca moim życiem. Autobiografia
Wydawnictwo: Sine Qua Non 2011
Ilość stron: 178 + 36 stron zdjęć
Cena detaliczna: 34,95 zł

Tę postać znają chyba wszyscy fani futbolu. Xavi, zawodnik FC Barcelony, reprezentant Hiszpanii. Jest jedną z najbardziej charakterystycznych sylwetek hiszpańskiej piłki nożnej. Mimo że nie kibicuję Barcelonie (wszak ściskam kciuki za Real Madryt! :)), to jednak reprezentację tego śródziemnomorskiego kraju darzę sympatią, i gdy gra Hiszpania, to nawet piłkarze Barcy są dla mnie znośni :P

Autobiografia Xaviego powstała przy współpracy z dziennikarzem Javierem Miguelem. Piłkarz opowiada w niej o wszystkim, co miało do tej pory miejsce w jego życiu. I tak zagłębiamy się w tę niezwykłą opowieść, poczynając od dzieciństwa zawodnika, przez lata młodości, aż po czasy obecne, gdy stał się już piłkarzem znanym na całym świecie. Wspomina on często o roli FC Barcelony w swoim życiu - nic w tym dziwnego, jest przecież z nią związany już od narodzin (a dlaczego - tego już dowiecie się z książki, nie mam zamiaru nic zdradzać :)).

W autobiografii znajdziemy historie opowiedziane z niezwykłą szczerością. Xavi nie owijając w bawełnę przedstawia historię swojego życia. Byłam zdziwiona, z jakim dystansem podchodzi do siebie i co sądzi o innych piłkarzach, również tych z wrogich mu klubów. Narracja jest prowadzona bardzo ciekawie, widać, że Xavi oprócz talentu sportowego ma również predyspozycje do pisania książek :)

Barca moim życiem to publikacja wypełniona ciekawostkami i wieloma dotąd nieznanymi faktami z życia hiszpańskiego gracza. Dowiemy się na przykład, komu Xavi sprezentował... toster za pierwszą swoją wypłatę, albo którego piłkarza ceni najbardziej. Wszystkie ciekawostki zostały interesująco wplecione i okraszone nutą dowcipu. Gdy piłkarz opowiada o swojej rodzinie, wyraźnie czuć, jak bardzo jest do niej przywiązany. Wspomniana przeze mnie wyżej szczerość daje się odczuć w każdym zdaniu tej biografii. Wobec tego wszystkiego Xavi jawi się nam jako człowiek rodzinny, szczery i, co najważniejsze, nie wywyższa się - woda sodowa nie uderzyła mu do głowy. Plus dla Pana, Panie Hernandez!

W książce znajdziemy także strony ze zdjęciami piłkarza prywatnie i na boisku, z czasów dzieciństwa, i tych obecnych, samego i w grupie. Ciekawie było zobaczyć jednego z hiszpańskich graczu futbolu w stroju Indianina lub w rodzinnym gronie.

Na pewno fani futbolu, jak i samego Xaviego czy FC Barcelony, z uśmiechem powitaliby tę książkę na swojej półce. Albo zamiast oglądać mecz i tym sposobem zajmować telewizor (a przecież na innym kanale leci program o urodowych trikach, który my, kobiety, obejrzałybyśmy chętniej! :-P), sięgnęliby po książkę traktującą o hiszpańskim reprezentancie futbolu. Niedługo święta... Może więc to idealny prezent dla kibiców piłki nożnej w Waszych domach? ;)

Za egzemplarz recenzencki bardzo dziękuję Wydawnictwu Sine Qua Non!

sobota, 20 października 2012

Filmowy Weekend #3... z książką! :)

Cykl, w którym opowiadam o filmach, serialach, programach telewizyjnych, które obejrzałam w ciągu danego tygodnia. Nie samą książką przecież żyje człowiek ;-)

Wiem, wiem, skoro cykl nosi nazwę Filmowy Weekend, to powinien być o filmach, telewizji i kinie, ale dziś będzie nieco inaczej. Choć temat jest taki sam - film. A właściwie kino. Przedstawię Wam książkę, która powinna zagościć na półce każdego wielbiciela X Muzy. A jest to...

Autorzy: E. Nurczyńska-Fidelska, K. Klejsa, T. Kłys, P. Sitarski
Tytuł: Kino bez tajemnic
Wydawnictwo: Stentor 2009
Ilość stron: 296
Cena detaliczna: 55 zł

Od kina niemego, poprzez stopniowe wprowadzanie dźwięku, od filmów czarno-białych po kolorowe, od krótkometrażówek po długie produkcje... Historia kina jest bogata i można ją nawet nazwać nieco burzliwą, niemniej jednak zawsze mnie fascynowała. Lubię oglądać filmy, a przede wszystkim telewizję w ogóle (tak, tak, zdaję sobie sprawę, że to najgorszy zjadacz czasu - poza komputerem - ale jak już siądę przed odbiornikiem, to skaczę po kanałach i oglądam nawet to, co mnie kompletnie nie interesuje ;)) i zawsze mnie nurtowało, jak powstają takie produkcje. Przede wszystkim zaś - jak to możliwe, że pudło z ekranem podłączone do prądu transmituje filmy, seriale, teleturnieje, kreskówki, relacje sportowe i wszelkie telewizyjne transmisje, jakie można sobie wyobrazić.

Książka Kino bez tajemnic wyjaśniła wiele nurtujących mnie spraw i zagadnień. Jest to kopalnia informacji dotyczących każdego tematu związanego z filmem. Od budowy projektora, poprzez gatunki filmowe, po historię kina w Polsce i na świecie. Wszystko jasne i przejrzyste, a przy okazji wzbogacone o setki ciekawostek. Autorzy dokładnie omawiają każde zagadnienie, nie pomijając szczegółów; wplatają interesujące historie i fakty z życia aktorów, reżyserów czy scenarzystów; przypisują kolejnym filmom ich oryginalne cechy, które czynią te filmy wyjątkowymi lub sprawiają, że są one jakby początkiem nowej ery w dziejach kina.

Świetna jest również oprawa graficzna: w każdym rozdziale znajdziemy dużo zdjęć, ilustracji i kadrów filmowych. Poza tym co ciekawsze czy ważniejsze informacje są wyszczególnione na specjalnym tle - są to na przykład fakty o aktorach, technikach filmowych czy terminach bezpośrednio związanych z produkcjami. Dzięki takiemu wyszczególnieniu dowiemy się z nich dużo więcej, a przy okazji poznamy np. anegdotki o gwiazdach. Ważne terminy są również pogrubione w tekście ciągłym. Na końcu znajduje się ich indeks, a także spis nazwisk osób związanych z filmem.
Lektura tej książki uświadomiła mi to, że tak naprawdę niewiele wiem o X Muzie. Cała moja wiedza, jaką do tej pory miałam, była jedynie ziarenkiem piasku na pustyni informacji dotyczących kina. Na szczęście dzięki niniejszej publikacji mogłam podszkolić się nieco w tym temacie i wkrótce będę mogła z dumą wygłaszać wszem i wobec mowy na temat historii filmu lub rzucać profesjonalnymi zwrotami przy rodzinnym obiadku ;-) A na razie planuję podczas przyszłego wyjścia do kina zasypać panią sprzedającą bilety pytaniami o to, czy w filmie, na który się wybieram, przeważają akcyjne ruchy kamery, czy też narracyjne, czy jednym z efektów jest retardacja i czy dużo gra w nim aktorów naturszczyków. Zapewne miny tej pani byłyby bezcenne... Ale ja przecież żartowałam ;-)

No cóż, dobry nastrój się nas trzyma, a ja zachęcam Was do sięgnięcia po tę książkę. Z pewnością się nie zawiedziecie, a ileż interesujących informacji, faktów, ciekawostek i nowinek czeka na Was na stronach tej publikacji!

Za egzemplarz recenzencki bardzo dziękuję Wydawnictwu Stentor!



PS Pamiętacie, jak w ostatnim poście z cyklu Filmowy Weekend wspominałam o dokumencie traktującym o dziejach człowieka, którego tytułu nie mogłam sobie przypomnieć? Na szczęście na lekcji wiedzy o kulturze oglądaliśmy jego kontynuację, zaś tytuł brzmi: Narodziny człowieka, istoty myślącej.

czwartek, 18 października 2012

Alicja Jankowska - Jak skutecznie szukać pracy?

Autor: Alicja Jankowska
Tytuł: Jak skutecznie szukać pracy? Poznaj najlepsze strategie
Wydawnictwo: Edgard - Samo Sedno 2012
Ilość stron: 170
Cena detaliczna: 19,99 zł

Poszukiwanie pracy to w dzisiejszych czasach proces trudny. Wciąż rośnie bezrobocie, młodzi ludzie wyjeżdżają więc za granicę w poszukiwaniu zatrudnienia. Powszechnym zjawiskiem są zwolnienia, ludziom wówczas trudno pogodzić się z utratą pracy. Często jednak dzieje się tak, że wakat, owszem, jest, ale przypadł komuś innemu. Dlaczego? Czy nie umieliśmy pokazać się od tej swojej najlepszej strony? Jak zatem szukać pracy, tak by osiągnąć wymarzony rezultat?

Strategie planu poszukiwania pracy zostały opracowane w przystępny sposób - podział na rozdziały, podrozdziały i konkretne zagadnienia sprawia, że szybko możemy znaleźć to, co jest nam na tę chwilę potrzebne, jeśli nie zamierzamy czytać książki 'od deski do deski'. Autorka poświęca dużo uwagi zachowaniu po stracie pracy i podsuwa skuteczne rady, jak ten fakt przekuć w coś pozytywnego - utrata zatrudnienia może być okazją do zmian, punktem zwrotnym w karierze.

Kolejno opisywane przykłady działań w kierunku znalezienia pracy są bogate w pomysły i ciekawostki. Ponadto lekturę ubarwiają liczne tabelki, teksty wyróżnione umieszczeniem ich na tle lub pogrubieniem czcionki i schematy, które sprawiają, że wydanie jest przejrzyste i ciekawe wizualizacyjnie. Ale jeśli chodzi o treść, również nie ma na co narzekać. Wszystko jest dopracowane, interesujące i przydatne. Przytoczone rady odnoszą się nie tylko do samej pracy czy też procesu jej poszukiwania, ale również do wyglądu, zachowania i umiejętności.

Książka zawiera dodatek z wzorami listów motywacyjnych i życiorysów zawodowych - częstym zjawiskiem są trudności z prawidłowym napisaniem tych dokumentów aplikacyjnych, więc ich przykłady mogą okazać się pomocne. Wprawdzie łatwo znaleźć je w Internecie, ale w poradniku przygotowane są one profesjonalnie i nie trzeba przekopywać zasobów www, by odnaleźć potrzebny wzór.

Jeśli więc szukasz pracy albo w niedalekiej przyszłości zamierzasz to zrobić - ta książka z pewnością Ci się przyda.

Zobacz także: "Trudne pytania na rozmowie o pracę" Katarzyny Półtoraczyk i dowiedz się, jak zabłysnąć na rozmowie kwalifikacyjnej!

Za egzemplarz recenzencki bardzo dziękuję Wydawnictwu Edgard - Samo Sedno!


środa, 17 października 2012

Ewa Żeromska - Kłótliwy poradnik partnerski

Autor: Ewa Żeromska
Tytuł: Kłótliwy poradnik partnerski
Wydawnictwo: Edgard - Samo Sedno 2012
Ilość stron: 190
Cena detaliczna: 29,90 zł

Kłótnia to chyba nieodłączny element każdego małżeństwa. Pary, które się nie kłócą... po prostu nie istnieją ;-) Spory dotyczą par i z krótszym, i z dłuższym stażem. Co jest najczęstszą przyczyną ostrzejszej wymiany zdań? Hmm, nie ma co się zastanawiać, bo tak naprawdę... wszystko! Poczynając od perypetii kuchennych (tak, tak, "zupa była za słona"), przez sprawy typowo miłosne, aż po wspólne wyjazdy, zakupy, sprzątanie... Ewa Żeromska w swoim poradniku doradza, jak kłócić się z klasą i mądrze - tak, by szybko się pogodzić. Kłótnia bowiem jest wbrew pozorom czasem potrzebna i pomocna - oczyszcza atmosferę, sprawia, że nie dusimy swoich emocji w środku (a to jest jeszcze gorsze).

Książka zbudowana jest z dwudziestu rozdziałów, z czego pierwszy to krótkie wprowadzenie. W każdym rozdziale znajdziemy przykładowy dialog kłócących się osób wraz z komentarzem, do tego porady i sugestie. Wszystko to pisane lekkim, dość humorystycznym językiem, który ułatwia zapoznawanie się z książką. Poradnik zawiera także krótkie charakterystyki typów kobiet (np. kobieta bluszcz albo kobieta kumpel) i mężczyzn (mężczyzna pracoholik, mężczyzna generał...) oraz... teściowych. Trzeba przecież wiedzieć, z kim ma się do czynienia i jak postępować z naprawdę trudnymi przypadkami :P

Kłótliwy poradnik partnerski opatrzony został dowcipnymi ilustracjami na początku każdego nowego 'tematu'. Nadaje to humorystyczny charakter książce, choć przecież jest ona bardzo profesjonalna pod względem porad i wskazówek. Właśnie dlatego mi się spodobała - nie ma tu suchych faktów, zakazów i nakazów: co robić, a czego nie. Jest za to profesjonalne podejście do tematu, które skutkuje ciekawą treścią książki. Na końcu znajduje się dziesięć przykazań, którymi warto się kierować, jeśli nie chce się, by kłótnia przerodziła się w poważną awanturę. Warto zadbać o sztukę sporów - jakkolwiek irracjonalnie to brzmi, jest ważne. Przecież nie chcemy przez byle jaką sprzeczkę zniszczyć swojego związku, prawda?

Za egzemplarz recenzencki bardzo dziękuję Wydawnictwu Edgard - Samo Sedno!


poniedziałek, 15 października 2012

Virginia C. Andrews - Kwiaty na poddaszu

Autor: Virginia C. Andrews
Tytuł: Kwiaty na poddaszu
Wydawnictwo: Świat Książki 2012
Ilość stron: 384
Cena detaliczna: 34,90 zł

Czytaliście kiedykolwiek książkę, która poruszyła Wasze serca, sprawiła, że nie mogliście zasnąć po jej przeczytaniu (i nie mówię tu wcale o horrorach), że w Waszej głowie aż buzowało od nadmiaru emocji...? Że pisząc jej recenzję nie wiedzielibyście od czego zacząć, ani tym bardziej jak to rozwinąć i zakończyć...?

Oto przed Wami właśnie taka książka. Książka, która nie jest tylko lekturą do poduszki, ani tym bardziej taką, po którą sięga się z braku czegoś innego ciekawszego pod ręką. Nie jest to książka, którą po przeczytaniu wstawi się z powrotem na półkę, ani taka, która jest na niej, by po prostu tę półkę ozdabiać. Bestsellerowa seria amerykańskiej autorki rozpoczyna się tak niesamowicie szokująco, że aż boję się, co będzie w kolejnych tomach...

Historia rodziny Dollangangerów nie przedstawia się różowo. Ojciec ginie w wypadku, a matka w obliczu długów i braku pieniędzy postanawia przeprowadzić się wraz z czwórką dzieci do swoich rodziców. Problem tkwi w tym, że ci wydziedziczyli ją po tym, jak wyszła za mąż za swojego niewiele starszego wuja. Dzieci uznawane za diabelskie potomstwo muszą ukrywać się na poddaszu, póki ich matka nie odzyska łask swojego ojca. Dni spędzane na strychu zdają przeciągać się w nieskończoność, a każdy z nich przepełniony jest tęsknotą i niepokojem o to, co będzie dalej.

Narratorką powieści jest nastoletnia Cathy. Autorka znakomicie wykreowała tę postać. Dziewczyna mimo że nie stroniła od marzeń, jednocześnie stąpała twardo po ziemi i nie dawała się łatwo zbyć. Buntowniczka. Ją i jej rodzeństwo umieszczono na strychu, gdzie spędzali najważniejszy czas w swoim życiu: czas młodości, dorastania. Nie mogłam uwierzyć, że matka dzieci skazała je na taki los. Czytając książkę, jednocześnie zgrzytałam zębami ze złości na matkę i babkę, i zastanawiałam się, co by było, gdybym to ja została uwięziona na poddaszu. Niechybnie bym oszalała.

Trudno było mi uwierzyć w niektóre zdarzenia, jakie miały miejsce w tej powieści. Mnogość wstrząsających epizodów aż przytłaczała, sprawiała, że trudno było choć na chwilę oderwać się od lektury. Wciąż zaglądałam na kolejne strony, niecierpliwie wypatrując zakończenia kolejnych wątków, które, jak na ironię, zostawały jeszcze bardziej rozbudowane.

Jestem pełna podziwu dla kunsztu pisarskiego Virginii Andrews. Sposób, w jaki umiejętnie wplata ona kolejne epizody, jest wart wyróżnienia. Akcja jest prowadzona biegle, fabuła ciekawie rozbudowana, bohaterowie wyróżniają się na tle innych książkowych postaci. Zakończenie pozostawia niedosyt i każe jak najszybciej sięgnąć po kolejną część.

Nie będę niepotrzebnie przedłużać, powiem jeszcze tylko, że Kwiaty na poddaszu to prawdziwa perełka. Nie dajcie sobie odebrać przyjemności przeczytania tego arcydzieła.

Wiem, że moja recenzja wydaje się Wam bez ładu i składu, ale naprawdę nie mogę pozbierać myśli po lekturze tej książki...

niedziela, 14 października 2012

Filmowy Weekend #2

 
Cykl, w którym opowiadam o filmach, serialach, programach telewizyjnych, które obejrzałam w ciągu danego tygodnia. Nie samą książką przecież żyje człowiek ;-)

Dziś przedstawię Wam swoje opinie o Sherlocku Holmesie oraz filmie, który oglądałam w szkole na zajęciach z wiedzy o kulturze...

Tytuł polski: Sherlock Holmes
Tytuł oryginalny: Sherlock Holmes
Rok: 2009
Reżyser: Guy Ritchie
Gatunek: kryminał, przygodowy

Postać Sherlocka Holmesa oczywiście jest mi znana, jednak do tej pory przeczytałam zaledwie jedną książkę o jego przygodach (Pies Baskerville'ów). Tak, tak, wiem, zaraz spuścicie na moją głowę wiadro pełne zimnej wody, żebym otrzeźwiała i jak najszybciej wyruszyła do biblioteki, by poznać inne jego perypetie. Nawet nie próbuję się tłumaczyć, bo zwyczajnie nie wiem, czemu do tej pory sięgnęłam tylko po jedną opowieść o sławnym detektywie; dodatkowo była to moja lektura szkolna, i gdyby nie to, pewnie nawet bym jej nie przeczytała... Ale już, już, kończę swoje bezsensowne wywody, bo ładu to nie ma, i składu, a tylko pewnie Was irytuje, bo chcielibyście przeczytać recenzję filmu...

Sherlock Holmes ma tym razem za zadanie zdemaskować spisek, który może stanowić zagrożenie dla całego kraju. Za spiskiem tym stoi prawdopodobnie Lord Blackwood. Holmesowi pomaga jego bliski przyjaciel, doktor Watson. Pojawia się także Irene Adler, która okazuje się równie piękna, co niebezpieczna.

Robert Downey Jr. odtwarzający główną rolę, nadał jej niesamowitego charakteru. Filmowy Holmes wprawdzie nieco różni się od swojego literackiego pierwowzoru (chociaż, co ja mogę o tym wiedzieć, przeczytawszy zaledwie jedną książkę...), ale ten brak podobieństwa wychodzi całkowicie na plus. Detektyw jest ekscentryczny, ironiczny, rzuca ripostami na prawo i lewo, a przy czym wcale nie traci na tym jego intelekt i wrodzony spryt. Jego postać nadaje pewnej świeżości całemu filmowi. Ciekawej interpretacji roli nie można też odmówić aktorowi wcielającego się w postać doktora Watsona, Jude Law. Obaj aktorzy odnaleźli się w swoich rolach i nadali im świetny 'wyraz'.

Film podobał mi się również ze względu na charakteryzację, kostiumy i rekwizyty. Wszystko idealnie wpasowywało się w klimat Londynu z XIX wieku. Może gdyby nie liczne efekty specjalne, nawet nie zauważyłabym, że to film nakręcony zaledwie przed trzema laty ;-) Z niecierpliwością czekam na pojawienie się kontynuacji w telewizji - bowiem w kinie jak zwykle ją przegapiłam. Mam jednak nadzieję, że nadchodzącej trzeciej części już nie ominę! Trochę magii (a może zwykłej iluzji...?), dużo humoru i niebanalna fabuła, a przy tym świetna obsada - to trzeba obejrzeć! 9/10

~ ~ ~

Kolejny film, o którym chciałam Wam opowiedzieć, to dokumentalny obraz przedstawiający dzieje człowieka pierwotnego. Oglądałam go na dwóch kolejnych lekcjach wiedzy o kulturze (i najprawdopodobniej jego następne części również obejrzę na tym przedmiocie). Muszę się jednak przyznać, że... tytuł wyleciał mi z głowy. W każdym razie, jestem w stanie przypomnieć sobie, o czym z grubsza jest ten film. Jak już wspominałam, traktuje o życiu ludzi pierwotnych, o ich codzienności, początkach handlu, hodowli zwierząt i życia osiadłego. Cały film jest dość interesujący i z pewnością pożyteczny, bo dostarcza wielu informacji na temat bytowania ludzi w tym okresie. Jeśli w przyszłym tygodniu będziemy oglądać kontynuację tego dokumentu, z pewnością zapiszę sobie jego tytuł i Was o nim poinformuję :) 5/10 (więcej nie dam, bo stanowi tylko dobrą pomoc w przyswajaniu sobie wiadomości na temat pierwotnych ludzi i jest ciekawie zrealizowany - a piątka to przecież i tak bardzo dobra ocena :-))

A Wy - co oglądaliście w tym tygodniu?
Miłego niedzielnego popołudnia!

piątek, 12 października 2012

Miguel Ángel Díaz - Sekrety La Roja

Autor: Miguel Ángel Díaz
Tytuł: Sekrety La Roja
Wydawnictwo: Sine Qua Non 2012
Ilość stron: 360
Cena detaliczna: 39,90 zł

Wszyscy z pewnością dobrze pamiętamy finał Euro 2012. Włochy - Hiszpania. Spekulacje: czy Włosi sprawią niespodziankę, pokonując poprzednich Mistrzów Europy? Czy może La Furia Roja nie da sobie wydrzeć tytułu? Niespodzianki nie było, Hiszpania obroniła tytuł Mistrza. Wielka radość, fiesta na ulicach...


Co jednak dzieje się za kulisami? Jak to wszystko wygląda od kuchni? Jakie sekrety skrywają hiszpańscy piłkarze, jakie jest hobby każdego z nich i co myślą o sobie nawzajem? Każdego fana nurtuje, by odkryć choć rąbek tajemnicy, by poznać życie prywatne swoich idoli. Może nie wszyscy z Czerwonej Furii są moimi ulubieńcami, ale większość tak, i dlatego bardzo chciałam przeczytać tę książkę. Torres, Casillas, Ramos, Arbeloa, Alonso, Villa... To właśnie ich chciałam poznać 'od kuchni'... i poznałam. Mimo że na co dzień większość z nich gra w różnych klubach (zwłaszcza w tych najbardziej ze sobą konkurujących), tak naprawdę są przyjaciółmi, którzy bardzo dobrze się rozumieją. La Roja to zgrana paczka kumpli - może to właśnie w tym tkwi sekret ich sukcesu...

Sekrety La Roja nie jest typową biografią, z jaką mogło się Wam skojarzyć moje wprowadzenie. Nie, to coś więcej. To pełna niecodziennych przygód, wspaniałych wspomnień, zabawnych anegdotek i mnóstwa ciekawostek książka, która musi się znaleźć w biblioteczce każdego fana nie tylko hiszpańskiej reprezentacji w piłce nożnej, ale również fana największych hiszpańskich klubów: Realu i Barcy, a także futbolu w ogóle. Kopalnia informacji, szczegółów, prywatnych myśli i odczuć piłkarzy, trenerów i wszystkich z tego otoczenia, a przy tym bardzo dobrze prowadzona narracja dziennikarza sportowego z dużym doświadczeniem. Czyta się szybko, wprost 'łykając' treść.

Czego dowiedziałam się o jednej z moich ulubionych reprezentacji? Ano na przykład tego, że piłkarze lubią słuchać muzyki w szatni czy w autokarze. Stało się to ich swoistym rytuałem. A skoro już przy rytuałach jesteśmy, autor zdradził nam także, jakie są zwyczaje poszczególnych piłkarzy. Niektóre z nich naprawdę zaskakują - są tak oryginalne lub też po prostu dziwne. Gdy reprezentacja wróciła do ojczystego kraju po Mundialu w RPA, każdy z piłkarzy był przedstawiany w zabawny sposób. Gracze złożyli też obietnice, które zostaną spełnione, jeśli zdobędą mistrzostwo. Wygrali, a i tak tylko część z nich wywiązała się z obietnic. Jakich? Również nietypowych, ale o tym już przekonacie się sami :-) Mi pozostaje tylko życzyć Wam dobrej zabawy przy poznawaniu sekretów Czerwonej Furii ;-)

PS Stron ze zdjęciami jest aż/tylko 36. Zależy od punktu widzenia - ja w każdym razie odczuwam niedosyt, bo dla mnie i tak jest ich za mało...

PS2 O mały włos bym zapomniała - muszę jeszcze wspomnieć o prologu Casillasa i epilogu Villi! Ogromnie mnie ucieszyło, że i oni mieli swój wkład przy powstawaniu tej książki. Choć przecież cała La Roja tak naprawdę jest jej autorem... A, i koniecznie zajrzyjcie do Aneksu 1 na końcu publikacji - znajdziecie tam sylwetki wszystkich piłkarzy hiszpańskiej reprezentacji - nie lada gratka dla wszystkich fanów!

Za egzemplarz recenzencki bardzo dziękuję Wydawnictwu Sine Qua Non!


sobota, 6 października 2012

Katarzyna Półtoraczyk - Trudne pytania na rozmowie o pracę

Autor: Katarzyna Półtoraczyk
Tytuł: Trudne pytania na rozmowie o pracę, czyli jak odnieść sukces podczas rekrutacji
Wydawnictwo: Samo Sedno 2012
Ilość stron: 160
Cena detaliczna: 24,90 zł

Rozmowa kwalifikacyjna jest pierwszym, a zarazem chyba najtrudniejszym etapem, przez jaki muszą przejść kandydaci na dane stanowisko podczas procesu rekrutacji. Stres i obawy wiążące się z tą rozmową sprawiają, że wielu takich ludzi samych skreśla swoje szanse powodzenia na otrzymanie pracy. Bo albo zapominają języka w buzi, albo plotą takie bzdury, że głowa boli. Z pomocą przychodzi poradnik Katarzyny Półtoraczyk, który zapewni nam perfekcyjne przygotowanie do rozmowy kwalifikacyjnej.

Autorka wystosowuje szereg porad i wskazówek, jak przygotować się do spotkania. W swojej książce podaje nie tylko rady dotyczące samej rozmowy, ale również ubioru czy zachowania. Zaczynamy jednak od przygotowań: uzyskania od rekrutera informacji na temat czasu i miejsca, w którym rozmowa ma się odbyć, symulacji takiej rozmowy (na przykład ze znajomym w roli rekrutera), dowiedzenia się przydatnych wiadomości o firmie czy stanowisku, na które się ubiegamy. Autorka pokusiła się również o kilka uwag dotyczących CV.

W najszerszej części, dotyczącej już bezpośrednio pytań, dowiemy się, jak odpowiadać na zagadnienia trudne, podchwytliwe, a nawet takie, na które oczy szeroko otwierają się nam ze zdziwienia. No bo co tu odpowiedzieć, gdy ktoś zapyta nas, ile osób dziennie spóźnia się na autobus w Krakowie? Nam to pytanie może wydawać się po prostu głupie, ale okazuje się, że jest niezwykle pomocne rekruterom - pozwala na przykład sprawdzić, czy kandydat jest kreatywny. Są też wzmianki o pytaniach, jakich osoba przeprowadzająca rozmowę nie powinna zadawać, wobec czego możemy odmówić odpowiadania na nie.

Wielu interesujących i potrzebnych informacji dowiedziałam się z lektury tego poradnika. Mam już teraz nie tylko ogólnikowe pojęcie na temat rozmowy kwalifikacyjnej, ale wiem także, jak to wszystko wygląda 'od kuchni', jakich pytań się spodziewać i jak na nie odpowiedzieć tak, by nie dać się złapać w pułapkę. Jest to książka naprawdę przydatna, zwłaszcza dla osób poszukujących pracy. Przeczytaj ją i dowiedz się, jak zabłysnąć na rozmowie kwalifikacyjnej!

Za egzemplarz recenzencki bardzo dziękuję Wydawnictwu Edgard - Samo Sedno!

środa, 3 października 2012

Krótkie info

Krótka notka informacyjna:

Zachęcam do zagłosowania na Najlepszą książkę na jesień 2012. Do wygrania atrakcyjne nagrody :) Możecie zagłosować, klikając tutaj. Powodzenia! :)