czwartek, 3 stycznia 2013

"Książka kucharska włoskiej Mamy. Prawdziwie domowa kuchnia"

Autor: praca zbiorowa, świat Mamy wykreowany przez Dominica Uttona
Tytuł: Książka kucharska włoskiej Mamy. Prawdziwie domowa kuchnia
Wydawnictwo: Firma Księgarska Olesiejuk 2011
Ilość stron: 222

Lubię jeść. Przyznaję to szczerze, choć muszę uściślić, że niekoniecznie wszystko. Mam swoje ulubione potrawy, które potrafiłabym pałaszować dniami i nocami, ale niektórych nie ruszyłabym za nic w świecie. Z gotowaniem jest już nieco gorzej: nie mam do tego cierpliwości, a zazwyczaj również i ochoty ;-). Z przyjemnością przeglądam jednak książki kucharskie. Widząc przepis na smacznie wyglądającą potrawę aż ślinka cieknie, a w głowie pojawia się życzenie, by przysmak w magiczny sposób przeniósł się z kart książki na nasz stół...

Przepraszam, rozmarzyłam się.

Moi drodzy, oświadczam wszem i wobec, że recenzowana dziś przeze mnie publikacja to najlepsza, najpiękniej wydana i w ogóle 'naj' książka kucharska ze wszystkich, z jakimi miałam do tej pory do czynienia. Znajdują się tu naprawdę proste (wiem, bo sama kilka wypróbowałam, ale o tym za chwilę) przepisy na włoskie dania okraszone pięknymi zdjęciami. Książka jest bardzo dopracowana i szalenie efektownie wydana - uwagę zwraca papier: grubszy i (chyba) kredowy - nie jestem ekspertem od papieru, więc nie wiem tego na pewno ;-) - i twarda oprawa. Absolutnie zachwyciła mnie szata graficzna. Nazwa każdej potrawy (nie tylko po polsku, lecz i po włosku) umieszczona jest w ramce, podobnie jak składniki, lecz ramki różnią się kolorem. Tekst pisany jest ozdobną czcionką, co oceniam na plus - jest to kolejna cecha tej publikacji, która różni ją od większości pozostałych książek kucharskich.

Oprócz przepisów w książce znajdziemy również porady i wskazówki dotyczące nie tylko gotowania, ale np. wyposażenia kuchni, zarządzania domem czy tego, jak być radosnym każdego dnia, a także opisy tradycji, jakie panują we włoskich rodzinach.

Wspominałam o łatwości przepisów. Oczywiście, nie wypróbowałam ich wszystkich, więc nie mogę wypowiedzieć się na temat tego, czy każde opisane w książce danie może przyrządzić nawet kulinarny laik. Ale większość z nich naprawdę nie jest trudna. Ot, chociażby bruschetty z mozarellą czy pizza, które przygotowywałam z Mamą i Siostrą na sylwestra.

Odchodząc jednak nieco od przepisów, byłam zdziwiona, że tytułowa "Mama" to... postać, której świat został wykreowany przez Dominica Uttona. A na początku myślałam, że autorką jest prawdziwa Włoszka, tyle tu przecież zdjęć i rodzinnych historii... I choć przecież nie mamy do czynienia z powieścią, tylko z książką kucharską, to zaskoczyło mnie to, że ta "Mama" nie jest prawdziwa, tylko stworzona na potrzeby książki. Cóż, to nic. Wszakże w tej publikacji chodzi o przepisy i wydanie. A już samo jej przeglądanie to prawdziwa uczta dla oczu!

17 komentarzy:

  1. Mojej mamie na pewno by się spodobała. Zapiszę sobie jej tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mmmmmmmm coś zdecydowanie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Skoro tak polecasz to może zapoznam się z tą książką:) Ja akurat lubię bardzo gotować:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak ja kocham włoską kuchnię! A ta książka kucharska jest bardzo pięknie wydana *-* To coś dla mnie!

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja jestem totalnym beztalenciem jeśli chodzi o gotowanie, a więc może się z niej czegoś nauczę ? :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ze mną jest tak samo. Nie lubię gotować, choć muszę, by moje pociechy nie chodziły głodne, ale uwielbiam oglądać książki kucharskie, szczególnie pięknie wydane. Mam nawet kilka takich perełek w swojej biblioteczce, na tę również mam chętkę zwłaszcza, że moje dzieci są fanami kuchni włoskiej. A jeśli tak smakowicie zachęcasz do tej książki to na pewno znajdzie się ona w moim kulinarnym kąciku. Życzę Ci w Nowym Roku, aby nie opuszczał Cię zapał zarówno do czytania książek, jak i do ich recenzowania. Muszę przyznać,że masz świetne pióro i Twoje recenzje czytam z przyjemnością. Wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
  7. mhmm chętnie przejrzałabym tę książkę :D

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam włoską kuchnię. Szczególnie lubię spaghetti oraz oczywiście pizze, dlatego mam dużą chrapkę na powyższą książkę. Muszę ją koniecznie kupić, choćby i dziś.

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie ostatnio na fali są książki kucharskie,więc na pewno do tej zajrzę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedy przeglądam takie różne przepisy to mam ochotę wszystko rzucić i iść gotować. Szkoda tylko, że taki słomiany zapał nie trwa długo:) Jednak nie raz udało mi się coś wyczarować smacznego

    OdpowiedzUsuń
  11. Książka pięknie wydana, z pięknymi zdjęciami i z pysznymi przepisami w środku... Kupić, gotować, jeść, żyć nie umierać! ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja gotować bardzo lubię, ale gotuję zaledwie od pół roku. :) Jako studentka dostawałam od babci całą masę wałówki i tym głównie się żywiłam. Jednak pod koniec czwartego roku stwierdziłam: koniec, nie mogę ciągle jeść tego samego! No i zaczęłam gotować. Uwielbiam kombinować i wyszukuję najczęściej jakieś proste przepisiki, żeby niczego nie sknocić i danego dnia nie głodować. Także jeśli mówisz, że te przepisy są proste to chyba zainwestuję w tę książkę, tym bardziej, że lubię kuchnię włoską.

    OdpowiedzUsuń
  13. Z chęcią zaglądnęłabym do niej :)

    Zapraszam na konkurs!
    Do wygrania hit ostatnich tygodni: książka "Ostatnia Spowiedź":)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem na etapie czytania książek kucharskich, bo wzbogacam moje kulinarne umiejętności :D Także myślę, że mogłaby mi się ta książka i spodobać i przydać.

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam włoską kuchnię, więc koniecznie muszę rozejrzeć się za tą książką kucharską! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Włoska kuchnia kojarzy mi się z makaronami - moją miłością :) Też najczęściej nie mam cierpliwości do gotowania więc chętnie podkradłabym kilka przepisów z tej książki :D

    OdpowiedzUsuń

Drodzy Czytelnicy!
Dziękuję za Wasze odwiedziny i pozostawione słowa.
Bardzo lubię długie komentarze, zatem jeśli chcecie napisać coś więcej - śmiało! Przeczytam i odpowiem na nie z przyjemnością :)

Życzę miłych chwil przy odwiedzaniu mojego bloga :)