czwartek, 21 lutego 2013

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA - C.J. Daugherty "Wybrani"

Autor: C.J. Daugherty
Tytuł: Wybrani
Wydawnictwo: Otwarte
Ilość stron: 440
Data premiery: 6.03.2013

Elitarna szkoła z tajemnicą w tle... Dziwne zasady, za których złamanie grożą surowe kary... I dwóch chłopców zabiegających o twoje uczucia...

Alyson Sheridan, zwana przez wszystkich Allie, była kiedyś wspaniałą córką i godną naśladowania uczennicą. Wszystko zmieniło się jednak po tym, jak jej ukochany brat Christopher któregoś dnia po prostu odszedł i nie wrócił. Dziewczyna odreagowuje to wydarzenie, popadając w konflikty z prawem. Po trzecim aresztowaniu jej rodzice podejmują desperacką decyzję o wysłaniu córki do szkoły z internatem mieszczącej się na odludziu. Akademia Cimmeria okazuje się nie być zwyczajną szkołą... Pewnego dnia jedna z uczennic zostaje zamordowana. To jednak nie koniec niesamowitych wydarzeń. Kto stoi za tajemniczym zabójstwem i jakie sekrety skrywa Akademia Cimmeria?

Przyznam szczerze, że ta książka wywarła na mnie ogromne wrażenie. Kiedy dowiedziałam się, że jest to debiutancka powieść autorki, która w dodatku powstała w wyniku wyzwania, nie mogłam w to uwierzyć. C. J. Daugherty posługuje się niezwykle plastycznym i lekkim w odbiorze językiem, wręcz bawi się piórem. Dzięki temu książkę czyta się szybko, czego dowodem jest to, że pochłonęłam ją w zaledwie parę wieczorów. Opisy aż tętnią życiem, dialogi czyta się z przyjemnością, a wykreowane postaci zachwycają naturalnością. Z każdym rozdziałem wzrasta napięcie, mimo tego, że akcja właściwie toczy się niezbyt szybko (do zabójstwa dochodzi po niewiele ponad dwustu stronach książki). Nie jest to jednak wadą, bo dzięki temu można łatwo zorientować się w wydarzeniach.

Wielkim zaskoczeniem było dla mnie również to, że (uwaga!) nie znajdziemy tu żadnych postaci paranormalnych tak popularnych teraz w literaturze młodzieżowej, jak wampiry, elfy czy wilkołaki. Jednak zaszufladkowanie Wybranych jako książkę typowo młodzieżową byłoby sporym błędem. Bo i starsi znajdą tu coś dla siebie.

Wątek miłosny w Wybranych, owszem, pojawia się, ale nie jest w żaden sposób cukierkowy czy do przesytu słodki. Dwóch chłopców rywalizuje o jedną dziewczynę - schemat częstokroć w literaturze powtarzany, ale akurat tutaj nie można się do niczego przyczepić. Mi osobiście do gustu przypadł Carter (może dlatego, że lubię bad boy'ów ;-)). Natomiast Sylvain od początku wydawał mi się odrobinę sztuczny. Ale ciii...

Ta książka to dowód na to, że nie trzeba niesamowitych postaci, by stworzyć naprawdę świetną powieść. Wystarczy dobry warsztat, odrobina chęci i wyobraźni, a do tego jeszcze krzta dobrego humoru i umiejętność obserwacji rzeczywistości. C. J. Daugherty w Wybranych, pierwszej części cyklu Nocna Szkoła, wykazała wszystkie te cechy. I, jak widzicie, zdecydowanie wyszło to na dobre!

Nie pamiętam, kiedy ostatnio przyznałam jakiejś książkę maksymalną ocenę, ale ta w pełni na nią zasługuje. A ja z niecierpliwością czekam na kontynuację!

Za egzemplarz recenzencki bardzo dziękuję Wydawnictwu Otwarte!


20 komentarzy:

  1. Wszyscy zachwalają, więc sięgnę na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Woah! Niedługo ją będę mieć i cieszy mnie to, ze się pozytywnie o niej wypowiadasz. Tylko ten trójkąt mnie trochę martwi, ale to już praktycznie standardowe w tego typu literaturze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hm...Uszczypliwa Hania dała 10?! No niemożliwe! Aż muszę przeczytać! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaha :D Ano dałam dyszkę, Bartek - całkowicie zasłużenie :)
      A żeby przeczytać, to musisz jeszcze, niestety, trochę poczekać na premierę :P

      Usuń
    2. Ech...no skoro taka fantastyczna jest, to poczekam. ^^ Gorzej, jeżeli nie trafi jednak w mój gust...XD

      Usuń
    3. No wiem, wiem, że Ty się zaczytujesz raczej w książkach fantasy, ale ta jest naprawdę świetna, więc powinna Ci się spodobać :)

      Usuń
  4. Przyznam, że kiedy po raz pierwszy usłyszałam o tej książce, byłam pewna, że z prawie każdej strony będzie wyskakiwać jakiś wampir albo wilkołak :) Szkoda mi trochę okładki, bo nie lubię mieć w głowie obrazów bohaterów zaproponowanych przez kogoś innego niż autor :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ci zazdroszczę możliwości przeczytania tej książki, tym bardziej, że widzę, jak niezwykle pochlebnie ją oceniłaś. Czekam zatem niecierpliwie na dzień premiery. Muszę dorwać ją w swoje łapki:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ intrygująca fabuła...! Nie mogę się doczekać premiery tej książki i tego, kiedy w końcu ją przeczytam :) Moim zdaniem to bardzo dobrze, że nie jest to powieść o wampirach czy też innych wilkołakach, ponieważ istnieje o nich naprawdę dużo książek. To jest kolejny powód, dla którego bardzo chcę sięgnąć po tę publikację :)

    Mam tylko jedno pytanie - w której narracji napisana jest ta książka?

    Aha, i jeszcze jedno - świetna recenzja! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też już zaczęłam odczuwać przesyt tymi niesamowitymi stworzeniami, i dlatego na jakiś czas odłożyłam paranormalne romanse itp. W pewnym sensie wyjątkiem był "Pocałunek anioła", no ale tam są anioły, a nie wampiry czy elfy :D

      Narracja w "Wybranych" jest prowadzona w trzeciej osobie, ale narrator przez większość czasu i tak towarzyszy Allie, skupia się na jej myślach i odczuciach, więc gdyby narracja była pierwszoosobowa, z perspektywy głównej bohaterki, to myślę, że niewiele bardziej by się różniła :)

      Usuń
  7. Niech no tylko wpadnie mi w ręce:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Rzeczywiście, jest już w literaturze dla młodzieży i nie tylko, przesyt tymi wilkołakami, wampirami i innymi istotami nie z tego świata. Czasami mam wrażenie ,że nic innego autorzy nie mogą zaproponować i nie mają pomysłu jak przyciągnąć do siebie wiernych czytelników. Może ta książka to właśnie przełom w tej dziedzinie? Może wreszcie coś bliżej realnego życia ? Dla skonfrontowania Twojej opinii z chęcią sięgnę po tę książkę, by również przekonać się o wartościach tej pozycji.:D

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie mogę się doczekać, aż sama przeczytam. :)
    Zdecydowanie musi być coś w tej książce. No i cieszy mnie informacja o wątku miłosnym. :3

    OdpowiedzUsuń
  10. Choć fabule nie zarzuciłabym chyba nic (zwłaszcza cieszy mnie brak motywu wilkołaka czy wampira), strasznie odpycha mnie okładka...

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam nadzieję, że książka niedługo wpadnie mi w ręce ^^ Już wcześniej miałam na nia ochotę, a Ty ją jeszcze bardziej podsyciłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ta szkoła z internatem trochę jak "Upadli", jednak więcej podobieństw nie widzę- no, może wątek milosny. Wydaje się interesująca ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chyba mój komentarz się nie dodał. W każdym razie bardzo zazdroszczę Ci tej książki i sama z chęcią bym ją przeczytała.


    P.S. A skoro "Wszystkie grzechy nieboszczyka" Cię zainteresowały, to zapraszam do wzięcia udziału w konkursie -> http://miqaisonfire.wordpress.com/2013/02/24/296-wszystkie-grzechy-nieboszczyka-iwona-mejza/ (pod koniec recenzji informacje)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważyłam Twoją notkę o konkursie, ale na razie nie będę się do niego zgłaszać :)

      Usuń
  14. Bardzo mi się podoba styl twojego pisania, jestem pod wrażeniem!

    przy okazji zapraszam na otwarcie oczu inspirowane zdjęciami
    http://opentheyes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Drodzy Czytelnicy!
Dziękuję za Wasze odwiedziny i pozostawione słowa.
Bardzo lubię długie komentarze, zatem jeśli chcecie napisać coś więcej - śmiało! Przeczytam i odpowiem na nie z przyjemnością :)

Życzę miłych chwil przy odwiedzaniu mojego bloga :)