wtorek, 5 marca 2013

Kobiecy Tydzień #1: Shaunti Feldhahn "Tylko dla kobiet"

W piątek zapowiadałam niespodziankę, która jednak, skoro została zapowiedziana, to teoretycznie przestała być niespodzianką... W praktyce jednak nadal nie wiecie o co chodzi ;-) Chociaż... wszystko możliwe, w końcu w tytule niemal całkowicie zdradziłam się ze swoim planem ;-) A mianowicie, ponieważ 8 marca wszystkie Panie obchodzą swój dzień, postanowiłam przygotować tygodniową akcję pod tytułem Kobiecy Tydzień. Na czym to polega? Przez cały tydzień, począwszy od dzisiaj, na blogu pojawiać się będą recenzje typowo kobiecych książek... i nie tylko! Zaczynamy od poradnika "Tylko dla kobiet". Miłego czytania!

Autor: Shaunti Feldhahn
Tytuł: Tylko dla kobiet. Przewodnik po tym, co kryje się w duszy mężczyzny
Wydawnictwo: Esprit 2007
Ilość stron: 208

Mężczyźni są z Marsa, kobiety z Wenus - powiedział ktoś kiedyś. I tak już się przyjęło. Bo w sumie trudno się z tym stwierdzeniem nie zgodzić. Ile razy w naszych związkach dochodziło do spięć, bo źle się zrozumieliśmy, coś przeinaczyliśmy, albo nie wiedzieliśmy, jak na coś zareagować? Relacje z partnerami nie zawsze układają się po naszej myśli. Jak w takim razie postępować, by unikać konfliktów, by rozumieć swojego chłopaka/narzeczonego/męża i poznać ich najgłębsze myśli czy uczucia?

Wystarczy przeczytać przewodnik autorstwa Shaunti Feldhahn. Nie, nie jest to żaden podręcznik do czytania w myślach ani wróżenia z ręki. Nie jest to książka, która mówi: "Jest tak, a powinno być tak, więc zrób to, a nie rób tamtego". Nie, nie, nie. To bardzo profesjonalne podejście do tematu niezrozumienia w związkach, a dokładniej tego, czego nie rozumiemy u mężczyzn, i tego, co zrobić, by poznać prawdę o partnerze. Autorka przeprowadziła szereg ankiet i rozmów, na których oparła swoją książkę. Autentycznie i szczerze - czegóż można chcieć więcej? Tu mężczyźni sami wypowiadają się o swoich upodobaniach, lękach, kwestiach związanych ze wspólnym życiem, podsuwają sugestie, radzą, pytają, wspominają... Dzięki temu powstała niemal mini-encyklopedia o ich samych.

Ciekawa forma, w jakiej autorka przedstawiła wszystkie badania i wyniki ankiet to kolejny plus dla tej publikacji. Wszystkie najciekawsze lub najważniejsze fragmenty wyróżniono za pomocą cytatu. Autorka wyszczególniła również kolejne omawiane przez siebie kwestie, potrzeby i zagadnienia, dzieląc je na krótsze podrozdziały. Nawet nie wiecie, jak szybko czyta się tę książkę! Sama byłam niesamowicie zdziwiona...

To jeden z lepszych poradników dotyczących psychologii w związkach, ale też związków w ogóle, wśród tych, które mam za sobą (a trochę ich się już przez moje łapki przewinęło ;-)). Ileż razy, czytając 'Tylko dla kobiet', kiwałam głową ze zrozumieniem, uśmiechałam się pod nosem, a czasem nawet bulwersowałam się. Dzięki tej książce wiele spraw związanych z relacjami damsko-męskimi może ulec poprawie, i w końcu ci z Marsa i te z Wenus zrozumieją siebie nawzajem ;-)

Za egzemplarz recenzencki bardzo dziękuję Wydawnictwu Esprit!


7 komentarzy:

  1. Hahaha... Oj, przydałby się taki poradnik:D

    OdpowiedzUsuń
  2. To dość ciekawy poradnik, ale jakoś nie wierzę w moc takich publikacji niestety.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie dla mnie taka książka, ale sam pomysł bardzo fajny! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy pomysł z Kobiecym Tygodniem :) Poradnik raczej nie dla mnie, ale wiem komu go polecić.

    PS Ładna recenzja! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, tak, tak, taki poradnik jest bardzo potrzebny , jeśli partnerzy nie mogą się porozumieć, bo wszakże relacje obu płci są takie nieprzewidywalne i delikatne we wszystkich sferach życia. Jedynym minusem wynikającym ze stosowania się z porad zawartych z książki jest to, czy druga osoba zechce je stosować również. Wszak głosił Boy, że w tym cały jest ambaras, aby dwoje chciało naraz. Ja bardzo chętnie przeczytam, a czy skorzystam to się zobaczy... Pozdrawiam :D ( a co zaproponujesz na środę ?)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawa i w wielu kwestiach odkrywcza. Łamie stereotypy. Autorzy po sukcesie ,,Tylko dla kobiet", napisali ,,Tylko dla mężczyzn" ale uważam, że każdy może przeczytać tę książkę. Zapraszam na moją recenzję ,,Tylko dla mężczyzn" http://makulka.blogspot.com/2014/07/nie-tylko-dla-mezczyzn.html

    OdpowiedzUsuń

Drodzy Czytelnicy!
Dziękuję za Wasze odwiedziny i pozostawione słowa.
Bardzo lubię długie komentarze, zatem jeśli chcecie napisać coś więcej - śmiało! Przeczytam i odpowiem na nie z przyjemnością :)

Życzę miłych chwil przy odwiedzaniu mojego bloga :)