środa, 6 marca 2013

Kobiecy Tydzień #2: Muzycznie

Zbliża się Dzień Kobiet... Dlatego przygotowałam dla Was recenzje dwóch płyt nagranych przez dwie urodziwe panie, o których ostatnio jest głośno - z różnych powodów. Kto to taki...? ;)

Shakira
Sale El Sol 


Jeśli właśnie dopadł Was zimowy marazm, czujecie spadek energii i marzycie o tym, by znaleźć się na gorącej plaży, popijając drinka z palemką, oto krążek w sam raz dla Was! 'Sale El Sol' - album Shakiry nagrany w 2010 roku kipi od nasyconych energią i dobrym humorem przebojów, takich jak 'Loca', 'Mariposas' czy 'Addicted To You'. Nie zabrakło jednak również nastrojowych ballad, których dobrym przykładem jest 'Antes de las Seis' czy 'Lo Que Más'.

Na swojej płycie artystka udziela się w dwóch językach: angielskim i hiszpańskim. Dzięki temu zapewniona została różnorodność i nie doskwiera nam nuda. Na płycie znajdziemy też bonusowe piosenki - 'Loca' i 'Rabiosa' po hiszpańsku, w duecie z El Catą i remiks hymnu Mundialu 2010 - utworu 'Waka Waka' (oprócz tego na płycie znajduje się też jego oryginalna wersja).

Jak dla mnie bomba! Aż chce się słuchać, tańczyć i śpiewać...


Lana Del Rey
Born To Die. The Paradise Edition

A jeśli wręcz przeciwnie - nie gustujecie w tanecznych rytmach rodem z hiszpańskich plaż lub chcielibyście dla odmiany posłuchać czegoś spokojnego, ale równie świetnego, sięgnijcie po krążek Lany Del Rey - 'Born To Die. The Paradise Edition'. To reedycja debiutanckiej płyty amerykańskiej wokalistki, pt. 'Born To Die', wzbogacona o dodatkowe CD - 'Paradise', na którym znajduje się 8 utworów.

Wśród moich ulubionych utworów na pierwszej płycie znajdują się 'Video Games', 'Lucky Ones', 'Summertime Sadness', 'Lolita', 'Blue Jeans' i tytułowe 'Born To Die'. Sami widzicie, że jest tego sporo, a i tak było mi trudno wybrać te najchętniej słuchane piosenki. To jednak nie koniec, bo jest jeszcze przecież drugi krążek! Z niego podoba mi się znacznie mniej, bo dwa utwory, a ich tytuły to 'Ride' i 'American' (nie zliczę, ile razy słuchałam już tę drugą!).

Piosenki Lany są niezwykle klimatyczne i nastrojowe. Można przy nich odpocząć od zgiełku codziennego dnia. Nie gwarantuję, że każdemu spodobają się takie powolne rytmy, ale stanowią przyjemną odskocznię od muzyki popularnej, jakiej zdarza się nam słuchać na co dzień.

Przesłuchajcie sami!

20 komentarzy:

  1. Lana Del Rey - zdecydowanie TAK!

    zapraszam na kulturka-maialis.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Hey your blog is so cool! I totally felt in love with it and with your unique style! What do you think of following each other? Visit my blog if you want and let me know, hope to hear from you soon <3

    Http://gowestyoungcowgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Płyty Lany Del Rey chętnie bym posłuchała - niestety na razie brak na nią funduszy...

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię piosenki Shakiry i Lany Del Rey :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam te dwie płyty, ale ponieważ słuchałam je na okrągło znudziły mi się i na jakiś czas muszę od nich odpocząć.Rzeczywiście, jak piszesz można przy nich naładować swoje baterie (Shakira) lub zrelaksować się (Lana) . Polecam płytę Adele "21". Też wspaniała wokalistka i wspaniałe piosenki. Teraz słucham na okrągło "Girl on fire" Alicii Keys.

    OdpowiedzUsuń
  6. Shakirę bardzo lubię, słucham jej piosenek od wielu lat (a jej facet jest boski ♥). Za Laną Del Rey niezbyt przepadam, ale może spróbuję się wkrótce przekonać?

    OdpowiedzUsuń
  7. Lana Del Rey ma niesamowity talent i chętnie zapoznałabym się z jej płytą. :3

    OdpowiedzUsuń
  8. O Lanie Del Rey mówiła mi już kiedyś moja przyjaciółka..ale jakoś słyszałam chyba jej jedną piosenkę. Musiałabym się bardziej zagłębić w jej twórczość bo wydaje się wpadać w moje klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam Shakirę, a Lanę od czasu do czasu lubię posłuchać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lana Del Rey ma świetne piosenki, ostatnio na okrągło słuchałam "summeritime sadness"

    http://meeandlifee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Co do drugiej wokalistki to ma fajne utwory, ale na dłuższą metę ta płyta jest dla mnie za bardzo pod jedno kopyto.

    OdpowiedzUsuń
  12. świetny blog ;* obserwuję i liczę na to samo :) pozytywnie-nastawionaxoxo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Słucham zupełnie innej muzyki, o ile Shakiry jeszcze jakoś zniosę tak głosu Lany nie.

    OdpowiedzUsuń
  14. drugiego bloga też masz wspaniałego! :) na pewno będę tu zaglądać

    OdpowiedzUsuń
  15. Shakirę bardzo lubię, nie sposób usiedzieć przy jej rytmach. Polecam płytę/zapis z koncertu w Paryżu. Można się poczuć jak w hali koncertowej. Słychać, że ma silny głos. Zaryzykowałabym nawet, że o wiele lepiej brzmi na żywo niż na płycie po działaniu techniki.
    Lany del Rey nie lubię. Czuję, że ktoś chce mnie tu oszukać, nie wyczuwam szczerości. Poza tym denerwuje mnie jej maniera śpiewania.

    OdpowiedzUsuń
  16. Obydwie artystki lubię, lecz słucham okazjonalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pierwszą panię bardzo lubię, a Rey zależy od dnia:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Lovely!! www.adoramehitabel.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń

Drodzy Czytelnicy!
Dziękuję za Wasze odwiedziny i pozostawione słowa.
Bardzo lubię długie komentarze, zatem jeśli chcecie napisać coś więcej - śmiało! Przeczytam i odpowiem na nie z przyjemnością :)

Życzę miłych chwil przy odwiedzaniu mojego bloga :)