czwartek, 11 kwietnia 2013

Paweł Lisicki "Kto zabił Jezusa?"

Pytanie postawione w tytule niniejszej książki nurtować może nie tylko chrześcijan, ale również ludzi niewierzących czy tych wyznających inne religie. Śmierć Jezusa Chrystusa to po dziś dzień przedmiot dysput i dyskusji. Choć właściwie powinnam chyba powiedzieć, że zwłaszcza w dzisiejszych czasach. W gąszczu tylu opinii i interpretacji łatwo się pogubić, a rozpoznanie prawdy i zrozumienie jej nierzadko graniczy z cudem...

Paweł Lisicki porusza w swojej książce tematykę dość kontrowersyjną. Kto jest winny śmierci Jezusa Chrystusa? Czy winę za to ponoszą Żydzi? I czy właśnie to było przyczyną antysemityzmu - nienawiści wobec Żydów, która w końcu doprowadziła do Holocaustu? Autor próbuje odpowiedzieć na te pytania, przytaczając wypowiedzi i opinie historyków i badaczy Pisma Świętego, komentując je. Z częścią teorii się zgadza, inne obala, podając szereg sensownych argumentów. Jest mnóstwo błędnych opinii, jakie puszczono w obieg. To stąd biorą się fałszywe przekonania dotyczące samego chrześcijaństwa, ale przede wszystkim życia Jezusa i Jego śmierci.

"Kto zabił Jezusa?" to pokaźnej grubości rozprawa, która do łatwych lektur, przyznam szczerze, nie należy. To nie jest książka, przez którą można przebrnąć w parę wieczorów i odłożyć na półkę, odhaczając jej tytuł ją na liście przeczytanych. To jest pozycja, nad którą trzeba pomyśleć. Pozycja, która zmusza do refleksji, przy czytaniu której nie sposób nie zastanawiać się nad pewnymi sprawami. Ja dawkowałam sobie lekturę i muszę przyznać, że to była dobra decyzja. To, czego do końca nie rozumiałam, wyjaśniali mi rodzice. Jednak muszę autora pochwalić za to, że wykonał swoją pracę naprawdę dobrze. Książka obfituje w wiele faktów, które rozjaśniają wszelkie niepewności i wątpliwości, jeśli chodzi o temat życia i śmierci Jezusa.

Publikacja ta jest również kopalnią wiedzy na temat okresu, w którym żył Chrystus. Autor opisuje życie i działalność Jezusa, zaś w najobszerniejszym rozdziale przedstawia okoliczności, w jakich doszło do aresztowania Jezusa, oraz Jego Mękę i śmierć. Jest to zatem również ogromne źródło historyczne, bowiem wydarzenia, o jakich w niebanalny sposób pisze autor, stanowią podstawę chrześcijańskiej wiary. Ponadto wszystkie te ciekawostki, fakty i historie sprawiają, że książka nabiera niezwykłego charakteru. Dziennikarz ujawnia wiele faktów historycznych, przytacza przypowieści i fragmenty rodem z Biblii. Dokładnie bada symbolikę, odczytuje i interpretuje ukryty sens metaforyczny. Z mojej strony za to należą się autorowi brawa, bo niełatwo jest tak dogłębnie analizować Pismo Święte. A jednak jemu to się udało, na dodatek do swoich analiz i interpretacji dołożył wspomniane wyżej odniesienia historyczne, dzięki czemu powstała książka, wobec której nie da się przejść obojętnie.

Dzięki lekturze publikacji "Kto zabił Jezusa?" można lepiej poznać religię i tradycję chrześcijańską, a także przekonać się, co jest prawdą, a co domysłem. To naprawdę ciekawa, otwierająca oczy książka. Ja jeszcze chciałam dodać, że podczas lektury rozmyślałam nad tym, że może zamiast zastanawiać się nad tym, co lub kto stoi za przyczyną zabicia Jezusa, przyjąć do wiadomości, że tak musiało być. Przecież gdyby nie Męka, śmierć i Zmartwychwstanie Pana Jezusa, nie dokonało by się nasze Zbawienie i Odkupienie.

Paweł Lisicki, Kto zabił Jezusa? Prawda i interpretacje
Wydawnictwo M, 2013 (za egzemplarz recenzencki bardzo dziękuję!)

6 komentarzy:

  1. Każda kolejna recenzja tej książki utwierdza mnie w przekonaniu, że powinnam po nią sięgnąć. Co więcej, ja naprawdę tego chcę! Książka dopisana na listę "do przeczytania":)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze, że takie pozycje powstają. Dla osób wierzących ciekawa lektura, dla niewierzących ciekawa rozprawa o interpretacji historii i przekazów.

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawa pozycja,nie powiem,tytuł bardzo intryguje.Z racji tego,że lubie takie tematy,na pewno sięgnę:]

    OdpowiedzUsuń
  4. chociaż książka nie należy do utworów, po które sięgam bez zastanowienia, to czuję jakąś dziwną ciekawość czytając Twoją recenzję. Czasami warto dłużej podumać nad lekturą.

    OdpowiedzUsuń
  5. Choć zarówno tematyka jak i sama osoba Jezusa jest niezwykle tajemnicza, to nie sądzę abym miała czas na tego typu lektury :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawie zapowiada się ta książka i chętnie ją przeczytam.Na razie muszę zakończyć te,które ustawione na regale w kolejce cierpliwie czekają. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Drodzy Czytelnicy!
Dziękuję za Wasze odwiedziny i pozostawione słowa.
Bardzo lubię długie komentarze, zatem jeśli chcecie napisać coś więcej - śmiało! Przeczytam i odpowiem na nie z przyjemnością :)

Życzę miłych chwil przy odwiedzaniu mojego bloga :)