sobota, 18 maja 2013

"Angielski nie gryzie! Pakiet"

O tym, że chcę biegle opanować kilka języków obcych, już wiecie. O tym, że jedną z moich ulubionych, jeśli nie nawet ulubioną, metodą nauki tychże języków, jest korzystanie z fiszek - też. I o tym, że sympatią darzę wszelkie książki, słowniki, rozmówki, programy i inne pomoce naukowe do języków obcych - pewnie także. Znacie już moją opinię co do tytułu "Włoski nie gryzie!", a tymczasem dzisiaj przedstawiam Wam kolejną pozycję z tej serii. Tym razem jest to pakiet, w którego skład wchodzą: książka, CD z nagraniami, CD z programem, fiszki i pudełko na nie. Na warsztat wzięłam angielski. I choć jestem już na nieco wyższym poziomie, niż początkujący, to czasem warto sobie pewne rzeczy poprzypominać, powtórzyć i poćwiczyć.


Fiszki
W tym zestawie jest ich aż... 500! Słówka i wyrażenia na nich spisane dotyczą zagadnień omawianych w różnych działach w książce. Na każdym z kartoników znajduje się słówko angielskie, na odwrocie zaś jego tłumaczenie. W górnym rogu natomiast umieszczono obrazek symbolizujący dany dział w książce (np. krawat oznacza rozdział "Praca"). Fiszki pogrupowane są w pakieciki. Do pakietu dołączone jest pudełko, które trzeba złożyć, a następnie umieścić w nim kartoniki. Niestety, mi się go złożyć nie udało :-P

Program Aktywny Trening*
Opiera się na nauce słówek. Pierwszą z dostępnych funkcji jest przegląd i wybór słówek. Dwukrotne kliknięcie na słówko angielskie spowoduje odtworzenie jego nagrania. Dzięki temu możemy poznać jego wymowę. W moim przypadku odsłuchiwałam tych słówek, co do których wymowy miałam pewne wątpliwości oraz te na chybił trafił ;-) Głos lektora momentami zdawał się nużący, ale w pewnej chwili spodobało mi się nawet takie powolne odczytywanie. Jest jeszcze kobieta-lektor, która odczytuje polskie tłumaczenia wyrażeń. Możemy również dokonać wyboru słówek, które chcemy odtwarzać, zaznaczając je lub selekcjonując grupę tematyczną (np. "Zakupy" czy "Podróże"). Druga opcja to generowanie nagrań, z niej jednak nie korzystałam. Natomiast funkcja trzecia to quizy: test polegający na tłumaczeniu słówek i wyrażeń z języka angielskiego na nasz rodzimy polski bądź odwrotnie oraz ćwiczenia, w których odsłuchujemy nagrania danego słówka i musimy wskazać jego zapis spośród czterech do wyboru. To ostatnie ćwiczenie wydało mi się banalnie proste. Test również nie był trudny, bo mając kilka podanych tłumaczeń słówka, można wydedukować to odpowiednie. Lepszą opcją byłoby może wprowadzenie pola do samodzielnego tłumaczenia danego wyrażenia. Ale zdaję sobie sprawę, że kurs przygotowany jest dla początkujących, zatem nie każdy wie, co jakieś słówko oznacza.

*Nie przejmujcie się informacją zamieszczoną na opakowaniu, że program "wymaga komputera z zainstalowanym systemem Windows Vista, 7 PL 32 lub 64 bit". U mnie na XP też działa.

Książka
Zawiera trzynaście rozdziałów, a do tego tabele czasowników nieregularnych i słowniczek angielsko-polski plus odpowiedzi do zadań. Jak już wspominałam, jestem na wyższym poziomie, niż początkujący, dlatego przejrzałam książkę i robiłam tylko te ćwiczenia, które mnie zainteresowały i wydawały mi się trudniejsze niż pozostałe. Te łatwiejsze postanowiłam zostawić dla Siostry - myślę, że dla niej będą idealne. W publikacji znajdziemy cały wachlarz ćwiczeń: od krzyżówek, przez węże wyrazowe i uzupełnianki po testy i pytania, na które należy udzielić odpowiedzi. To mi się właśnie podoba: każdy może znaleźć tu coś dla siebie, a różnorodność zadań sprawi, że nauka będzie przyjemna. Przy okazji rozwijają się różne umiejętności: słuchanie, czytanie i pisanie. W każdym dziale przed ćwiczeniami poznajemy omawiane w nim zagadnienia gramatyczne i materiał oraz listę słówek, wyrażeń i konstrukcji dotyczących tegoż działu. Co ciekawe, i o czym również wspominałam w recenzji książki do języka włoskiego, na marginesach znajdują się minisłowniczki i ciekawostki dotyczące Wielkiej Brytanii. Ogólnie publikacja jest miła dla oka, ze względu na swoją przejrzystość i dużą ilość zdjęć, schematów i ilustracji (szkoda jedynie, że nie kolorowych!).

CD z nagraniami
Nagrania z płyty związane są z książką, ponieważ część zadań, jakie w niej znajdziemy opierają się na umiejętności, jaką jest słuchanie. Przykład? Już pierwsze ćwiczenie, w którym należy zakreślić słówko zawierające podany obok dźwięk. Problemem było jednak dla mnie tempo nagrań - jak dla mnie za szybkie, zwłaszcza przy ćwiczeniu, w którym należało wysłuchać słówek mówionych przez lektora i podpisać nimi obrazki. Ledwo nadążałam! Przyczepiłabym się w tym miejscu do męskiego lektora, którego głos, o ile przy Programie Aktywny Trening podobał mi się i nie miałam do niego wielkich zastrzeżeń, o tyle tutaj zaczął mi nieco działać na nerwy. Znużony, powolny, nieco otępiały głos wprawiał mnie w senność. Natomiast co do kobiety lektorki - wydawało mi się, że pracuje za ich dwoje. Jej pełen energii, wyraźny głos od razu mnie z tej senności rozbudzał :-)

Niepozorne z zewnątrz pudełko skrywa bardzo bogate wnętrze :).

Podsumowując cały pakiet - jest to naprawdę dobry zestaw, zwłaszcza dla osób początkujących, dla których zresztą jest przeznaczony. Ale myślę, że jako powtórka sprawdzi się też dla tych, którzy znajdują się na wyższym poziomie znajomości języka angielskiego. Dzięki temu, że pakiet zawiera książkę z ćwiczeniami, quizami i gramatycznymi zagadnieniami, fiszki ze słówkami, płyty z nagraniami i programem, nauka na pewno nie będzie nudna. "Nie gryzie!" to jedna z lepszych serii do nauki języków obcych, jakie dostępne są na rynku. Do takiego wniosku doszłam po zapoznaniu się z kursem do włoskiego, a teraz tylko utwierdzam się w tym przekonaniu!

Angielski nie gryzie! Pakiet
Wydawnictwo Edgard, 2012 (za egzemplarz recenzencki bardzo dziękuję!)

12 komentarzy:

  1. Chętnie przygarnęłabym wszelkie pomoce do nauki tego języka. Zawsze chciałam opanować angielski, a niestety w czasach szkolnych zmuszona byłam uczyć się innego języka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę przyznać, że to bardzo ciekawy pakiet. Będę musiała w coś takiego zainwestować, ponieważ z językiem angielskim nie było mi dane dobre spotkanie...

    OdpowiedzUsuń
  3. myślę, żeby kupić sobie tylko czeskie :) widziałam z tego wydawnictwa, chociaż nie jestem pewna czy to ta sama seria :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, wydano "Czeski nie gryzie!", z tym, że jest to sama książka plus CD - tak samo jak w przypadku kursu do włoskiego, którego recenzję podlinkowałam wyżej :)
      Kto wie, może Wydawnictwo szykuje wznowienie tej publikacji jako pakiet, bo włoski został wydany ponownie, właśnie w pakiecie. Ja miałam okazję zapoznać się z nim jeszcze przed reedycją.

      Usuń
  4. Super pakiet. Moja nastoletnia bratanica pytała się mnie niedawno, czy poleciłabym coś ciekawego do nauki angielskiego, ale tak dużo jest różnych rzeczy na rynku, że nie wiadomo, co wybrać. Teraz już wiem, że sprezentuje jej powyższy pakiet. Myślę, że będzie zadowolona z tego prezentu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, teraz niełatwo jest wybrać dobrą publikację do nauki języka obcego spośród tylu wydanych. Ale myślę, że podarowanie Twojej bratanicy tego pakietu będzie dobrą decyzją :)

      Usuń
  5. Z tego, co mi wiadomo to właśnie Edgard ma najlepsze fiszki i inne pomoce naukowe z języków obcych. Mnie interesowałby taki pakiecik, ale z francuskiego :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Rewelacyjna sprawa. Będę pamiętać o tej pomocy naukowej.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kuszą mnie fiszki od dłuższego czasu. Nauczyłabym się jakiegoś egzotycznego języka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się marzy opanowanie jakiegoś egzotycznego języka :) Może chiński? W końcu to język przyszłości :)

      Usuń
  8. Zachęcająca recenzja do sięgnięcia po taką metodę nauki języka angielskiego. Wydawnictwo postarało się, żeby było ciekawie i nie nudno, choć piszesz, że czasami głos lektora był nużący, ale dałoby się przez to przebrnąć, prawda? Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dałoby się przebrnąć, choć, jak wspominałam, głos męskiego lektora działał na mnie usypiająco w nagraniach na CD. Nie miałam z tym problemu przy Aktywnym Treningu, a to pewnie dlatego, że tam, aby odsłuchać wymowę danego słówka, należało na nie po prostu kliknąć. Bez klikania nie było słuchania (poza jednym z ćwiczeń) :D Natomiast przy nagraniach na CD, w niektórych zadaniach, gdy lektor mówił niemal nie przerywając, było to niesamowicie nużące.

      Usuń

Drodzy Czytelnicy!
Dziękuję za Wasze odwiedziny i pozostawione słowa.
Bardzo lubię długie komentarze, zatem jeśli chcecie napisać coś więcej - śmiało! Przeczytam i odpowiem na nie z przyjemnością :)

Życzę miłych chwil przy odwiedzaniu mojego bloga :)