piątek, 24 maja 2013

Stos, czyli jak poprawić sobie humor, gdy za oknem plucha




Gdzie ta wiosna, ja się pytam? Dziś, gdy obudziłam się rano, przywitały mnie strugi deszczu lejące się z czarnych chmur i zimno wciskające się do mieszkania. Brzydka pogoda chyba nie tylko u mnie wprowadza nastrój przygnębienia, dlatego trzeba go zwalczać. Czym? Najlepiej tym, co miłośnicy książek lubią najbardziej - stosikiem! Ostatnio w moje progi zawitały kolejne egzemplarze recenzenckie, a niemal drugie tyle przydźwigałam z bibliotek (w kilku turach) oraz pożyczyłam od paru osób. Rodzi się jednak pewne pytanie... Nie, nie gdzie książki trzymać, ale... Kiedy czytać, moi drodzy, skoro koniec roku na horyzoncie, a ja zamiast się cieszyć, przywdziewam na twarz marsową minę, bo a to oceny trzeba poprawić, a to zaliczyć sprawdziany, których się nie pisało, a to uczyć się na te bieżące... Zbliża się na szczęście dłuższy weekend, a w czasie tygodnia może uda mi się znaleźć czas na chwilę lektury. Mając tyle nowych zdobyczy nie mogę przecież narzekać na brak książek do czytania ;-)

 
Idziem od góry: "Kwiatki papieża Franciszka" od Wydawnictwa M. Dalej: "Święci nie-Święci" i "Tysiąc darów" od Wydawnictwa Esprit. Kolejne dwie pozycje przybyły do mnie od Domu Wydawniczego PWN, "70 minut na godzinę" już zrecenzowałam, natomiast "Kąpiel ze słoniem" jeszcze się czyta. Niżej zupełna świeżynka w stosiku, przyniósł mi ją dzisiaj przemoczony pan kurier (albo listonosz, ale stawiam na tego pierwszego) - "Klub Księżycowej Bransoletki. Wakacyjna przygoda" od Pani A. Pod spodem otrzymana wczoraj (o czym wiedzą Facebookowicze :-)) "Droga do Różan", której to zapowiedź mogliście niedawno przeczytać na moim blogu. A dalej, ups, to nie egzemplarze recenzenckie, tylko książki Siostry, które wstawiłam do stosiku, bo też mam na nie ochotę. Dlaczego? Po pierwsze, to Martyna Wojciechowska i wiecie, że ją lubię i cenię, a po drugie, mojej Siostrze się te książki podobały, to pewnie i mnie przypadną do gustu. Niżej "Ślady krwi", już do recenzji, od Wydawnictwa M. I pakiet "Angielski nie gryzie!", który, jeśli czytaliście moją opinię, bardzo mi się spodobał.


Za stosikiem - pożyczanką widzicie jeszcze jeden egzemplarz recenzencki, który swojej recenzji się doczekał. To książka "Pierwsza Komunia Święta z Papieżem Franciszkiem", choć powinnam chyba powiedzieć - album. Na samej górze stosu leżą moje szkolne lektury, które na szczęście są bardzo cieniutkie, więc może łatwiej przez nie przebrnę - "Giaur" i "Cierpienia młodego Wertera". Niżej pożyczona od Cioci "Wielka księga savoir-vivre'u", bo na naukę dobrych manier nigdy nie jest za późno! ;-) Kolejną pozycją jest "Podróż do miasta świateł. Róża z Wolskich". Dalej moja następna próba zaprzyjaźnienia się z klasyką. Poprzednia - "Duma i uprzedzenie", niestety, nieudana. Zobaczymy, jak będzie z "Dziwnymi losami Jane Eyre". Kolejne dwie książki to coś w rodzaju dzienników z podróży Ireny Polkowskiej - "Pod niebem Annaby" i "Vancouver - moja miłość, czyli Błękitne bolero". Niżej powieści Nicholasa Sparksa - "I wciąż ją kocham" (oglądałam film, świetny!) i "Szczęściarz". A na samym spodzie dwie książki z tych z mojego dzieciństwa, czyli "Słoneczko" i "Kocia mama". Tę pierwszą czytałam wielokrotnie, dlatego postanowiłam przywrócić swoje dziecięce wspomnienia.

Standardowe pytania - widzicie tu coś dla siebie? A może upatrzyliście coś, co nie jest warte uwagi? ;-) Co polecacie, co odradzacie?

33 komentarze:

  1. Sparks na "popłakanie"? :) U mnie sprawdza się idealnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na popłakanie? No, w sumie słyszałam, że powieści tego autora są wzruszające, poza tym moja koleżanka z klasy mówiła mi, że poryczała się przy zakończeniu "Szczęściarza", więc pewnie i ja parę łez uronię. Płakałam nawet na ekranizacji "Wciąż ją kocham" ;)

      Usuń
  2. Chętnie podebrałabym ci książki Martyny Wojciechowskiej oraz Kwiatki papieża Franciszka - czytałam podobną, tyle że z anegdotami o Janie Pawle II, bardzo sympatyczna lekturka:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, skoro polecasz, to może poszukam? :)

      Usuń
  3. Ooo widzę Sparksa :) poza tym, zazdroszczę Wojciechowskiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książki Martyny Wojciechowskiej należą do mojej Siostry, ale tak sobie wcisnęłam do stosu :D

      A zresztą, niemal wszystko jest wspólne ;)

      Usuń
  4. O Sparks super nabytki czekam na recenzje.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ah, kocham "Słoneczko" <3 A stosik naprawdę zacny - miłej lektury! :3

    OdpowiedzUsuń
  6. Fantastyczne stosy! Przyjemnej lektury życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Stosiki pięknie wyglądają, ale kiedy Ty znajdujesz czas, żeby przeczytać te pozycje i jeszcze je zrecenzować? Pozdrawiam i życzę "70 minut na godzinę"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, ten czas. Jeszcze jakoś znajduję wolne chwile na czytanie i pisanie recenzji, ale od niedawna zastanawiam się, co będzie w drugiej klasie liceum, skoro (podobno) jest najgorsza pod względem ilości materiału do nauki. Wtedy to dopiero będę narzekać na brak czasu...

      Dziękuję za oryginalne życzenia, każda dodatkowa minuta się przyda... nie tylko na czytanie i recenzowanie książek :D

      Usuń
  8. Sparksa bym podkradła ! :D Zapraszam na konkurs http://recenzje-cherry.blogspot.com/2013/05/konkurs.html

    OdpowiedzUsuń
  9. sporawo tego :)
    dla mnie? może ten angielski, książka Bronte i ewentualnie jeszcze Sparks :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ładne stosy :)
    "Tysiąc darów" to bardzo pozytywna książka, lubię ją. mam nadzieję, że Tobie także przypadnie do gustu. "Różę z Wolskich" serdecznie polecam, uważam, że pani Gutowska-Adamczyk jest jedną z najlepszych współczesnych, polskich pisarek tego typu literatury. A "Jane Eyre" to perełka śliczna. Uwielbiam ją!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o panią Małgorzatę Gutowską-Adamczyk, to czytałam jak do tej pory dwie książki jej autorstwa skierowane do młodzieży - "13. Poprzeczna" oraz "Wystarczy, że jesteś". Obie te powieści recenzowałam na blogu. Postanowiłam jednak przeczytać coś, co pani (posłużę się inicjałami) M. G.-A. napisała dla starszych czytelników. Robiłam jedno podejście do "Cukierni pod Amorem", niestety, nieudane, dlatego, gdy niedawno zobaczyłam w bibliotece "Różę z Wolskich", zdecydowałam się ją wypożyczyć. Ogromną ochotę mam też na książkę "Paryż. Miasto sztuki i miłości w czasach belle epoque"! :)

      Usuń
  11. Wspaniały stosik. Oczywiście bardzo zazdroszczę Sparksa, lubię tego autora. "Dziwne losy..." czytałam, całkiem przyjemna książka. ;)

    Pozdrawiam,
    www.okiem-recenzenta.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  12. Imponujące te stosiki:) Chętnie bym Ci porwała pozycję "Podróż do miasta świateł. Róża z Wolskich", bo od jakiegoś czasu myślę, żeby ją przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  13. W moim przypadku humor zostałby poprawiony, gdybym na swojej półce ujrzała "Dziwne losy Jane Eyre", chociaż nie pogardziłabym również obiema powieściami Sparksa.

    OdpowiedzUsuń
  14. Takie tytuły to świetny poprawiacz humoru i to na długo :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Stos prezentuje się pięknie. Obyś znalazła tyle czasu, żeby móc wszystkie te lektury przeczytać. ;) Dla siebie widzę niewiele, najbardziej zainteresowała mnie oczywiście wspomniana klasyka. W przeciwieństwie do Ciebie, moja próba z "Dumą i uprzedzeniem" wypadła bardzo interesująco, choć na początku opornie. ;)

    Pozdrawiam,
    Klaudyna

    OdpowiedzUsuń
  16. Stos prezentuje się naprawdę pięknie. Obyś znalazła tyle czasu, żeby móc przeczytać to wszystko. Sama dla siebie widzę tutaj niewiele. Najbardziej zainteresowała mnie klasyka, czyli "Dziwne losy Jane Eyre", na które mam ochotę. W przeciwieństwie do Ciebie, moja przygoda z "Dumą i uprzedzeniem" wypadła całkiem interesująco, choć na początku opornie.

    Pozdrawiam,
    Klaudyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też właśnie zaczęłam dość opornie z "Dumą i uprzedzeniem", a potem zwyczajnie tę książkę odłożyłam, bo nie lubię się męczyć z powieściami, które mnie nudzą. Może dam jej jeszcze kiedyś drugą szansę ;)

      Usuń
    2. W moim przypadku, Duma i uprzedzenie leżała sobie tydzień, rozpoczęta. Ale jak się za nią zabrałam później, to nie mogłam przestać. Myślę, że ten początek jest jakiś taki dziwny i trzeba się przekonać do tej powieści. Ale nie wszystko dla każdego, to że innym się podoba, nie znaczy, że i Tobie musi. ;)

      Pozdrawiam,
      Klaudyna

      Usuń
    3. Masz rację, każdy ma swój gust i trudno znaleźć książkę, która pasowałaby wszystkim (taka zresztą chyba nawet nie istnieje). A do "Dumy i uprzedzenia" postaram się zrobić kiedyś drugie podejście, najwyżej znowu odłożę po jakimś czasie ;) Chociaż mam nadzieję, że uda mi się przeczytać tę powieść całą - w końcu to klasyka!

      Usuń
  17. Wow cudne stosiki - miłego czytania.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ależ Ci się nazbierało książek do czytania. Widzę kilka pozycji dla siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie znam żadnej książki z twojego stosiku, ale bardzo chciałabym przeczytać ,,Drogę do różan'' oraz obie powieści Sparksa. Życzę miłej lektury i czekam na recenzje.

    OdpowiedzUsuń
  20. Widzę tu naprawdę sporo fajnego czytania:) Piękne stosidło:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Cudowności :) ten angilski cały czas mnie kusi :) widziałam, że jest też wersja czeskiego i planuję zakup :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Widzę wiele ciekawych pozycji dla siebie. "Róże z Wolskich" serdecznie polecam. Genialne rozwinięcie postaci znanej nam z "Cukierni pod Amorem" :)

    OdpowiedzUsuń

Drodzy Czytelnicy!
Dziękuję za Wasze odwiedziny i pozostawione słowa.
Bardzo lubię długie komentarze, zatem jeśli chcecie napisać coś więcej - śmiało! Przeczytam i odpowiem na nie z przyjemnością :)

Życzę miłych chwil przy odwiedzaniu mojego bloga :)