poniedziałek, 1 lipca 2013

Podsumowanie czerwca

Wypadałoby coś wstawić. No to jest podsumowanie. Liche, jak i w przypadku maja, ale... zawsze coś. Ostatnie tygodnie czerwca to była istna walka o jak najlepsze oceny na koniec roku szkolnego. Walczyłam sypiając po kilka godzin, siedząc wśród podręczników i zeszytów i poprawiając się,  z czego tylko mogłam... No, i oglądałam też mecze Ligi Światowej, to oczywiste. Ale udało się, średnia z pierwszego półrocza obroniona, a nawet nieco wyższa. Jestem zadowolona ze swoich ocen, w liceum nie jest tak łatwo, jak w gimnazjum, o szkole podstawowej nie wspominając. W drugiej klasie będzie ciężej, ale i trochę przedmiotów odejdzie, więc trzeba się nastawiać pozytywnie. :-)

Tymczasem nastał już lipiec, wreszcie lipiec. Będzie więcej czasu na czytanie książek (tym razem na pewno!), mam też ambitne plany spędzenia wakacji aktywnie, a nie przed ekranem telewizora czy komputera. Na razie z tym drugim się udaje - po przeprowadzce nie mam stałego dostępu do Internetu - chodzę więc do osiedlowych bibliotek i stamtąd korzystam. Właśnie teraz piszę do Was z jednej z bibliotek. Tak pewnie będzie ta sytuacja wyglądała jeszcze przez jakiś czas, ale dzięki temu będę miała więcej czasu na sięganie po kolejne książki. No, chyba że na przeszkodzie stanie mi telewizja... Bo, wiecie, transmisje meczów siatkarskich czy z Wimbledonu gdzieś trzeba oglądać. :-D

A tak się przedstawiają moje czerwcowe osiągnięcia na polu książkowym:

Książki przeczytane w całości: "Święci nie-święci. O nicponiach, rzezimieszkach, oszustach i wyznawcach szatana, którzy jednak zostali świętymi" oraz "Klub Księżycowej Bransoletki. Wakacyjna przygoda".
Książki nieprzeczytane w całości: "Alfred Hitchcock. Nieznana historia Psychozy".

W czerwcu pojawiła się na blogu również recenzja filmu pt. "Cristiada", a także post dotyczący soczewki powiększającej z asortymentu Wydawnictwa M i post wspomnieniowy z okazji Dnia Dziecka.

Dużo tego nie ma, wiem. Ale, że tak powiem, ruszę z kopyta i nadrobię zaległości. :-) Może dzisiaj jeszcze zamieszczę na blogu recenzję. Ewentualnie ukaże się ona jutro. A potem siadam z zaległymi egzemplarzami recenzenckimi, czytam i nadrabiam.

PS O co tyle rabanu z tym Czytnikiem Google? ;-) Mi jakoś nie zniknął... A jak u Was w tej sprawie?

9 komentarzy:

  1. Gratuluję wyników w szkole i trzymam kciuki, żeby udało Ci się przeczytać to co sobie zaplanowałaś;)
    P.S. Z tego co gdzieś kiedyś wpadło mi w ucho to wraz z nowym programem do szkół średnich weszła możliwość wybierania przedmiotów rozszerzonych po I klasie, tak? Jeśli mam rację to jakie przedmioty wybrałaś? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie z tym jeszcze nie za bardzo wszystko jest jasne. Po pierwszej klasie odchodzi nam kilka przedmiotów, a np. zamiast chemii, fizyki i geografii mamy mieć jeden przedmiot - przyrodę. Nie wiem, jak będzie właśnie z wybieraniem tych rozszerzonych przedmiotów - czy będzie można np. wiedzę o społeczeństwie na tym poziomie zastąpić jakimś innym przedmiotem (ja chyba wybrałabym język angielski). Tak bym właśnie zrobiła, gdyby była taka opcja. Na pewno na poziomie rozszerzonym będę uczyć się języka polskiego i biologii - te przedmioty nawet po ewentualnych zmianach zostawię w wersji rozszerzonej. A zrezygnowałabym z nauki wiedzy o społeczeństwie (wtedy prawdopodobnie miałabym jeden przedmiot - historia i społeczeństwo) na rzecz języka angielskiego na poziomie rozszerzonym.

      Mam nadzieję, że wszystko wyjaśniłam jasno ;-D

      Usuń
  2. Wreszcie wakacje, więc zapewne ruszysz teraz pełną parą, dlatego czekam na całą masę interesujących postów.
    Mi też jak na razie nie nie znikł czytnik gogle.

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję wyniku :) Czytanie to przyjemność a nie wyścig, kto pierwszy, kto więcej :) Ciesz się wakacjami :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję i życzę cudownych wakacji!

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję. Teraz będziw więcej czasu na czytanie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wakacje - będzie czas na czytanie :) gratuluję wyników :)

    OdpowiedzUsuń
  7. No nie żartuj, nie doczytałaś Hitchcocka :( Szkoda, mnie się ta książka bardzo podobała. Film też widziałam.
    Podsumowanie fajne :) Gratulacje i oby lipiec był jeszcze lepszy czytelniczo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie żartuję, tak wyszło ;) Dziękuję!

      Usuń

Drodzy Czytelnicy!
Dziękuję za Wasze odwiedziny i pozostawione słowa.
Bardzo lubię długie komentarze, zatem jeśli chcecie napisać coś więcej - śmiało! Przeczytam i odpowiem na nie z przyjemnością :)

Życzę miłych chwil przy odwiedzaniu mojego bloga :)