poniedziałek, 9 września 2013

Wpis spontaniczny...




Recenzja być może będzie jutro. Ostatnio, jeśli chodzi o książki, czytałam niewiele. Dlatego podgonię, jeśli chodzi o zaległości, potem wyrównam tempo, a może jeszcze nawet przyspieszę, żeby mieć na zapas. Podsumowania wakacyjnego jednak nie sporządzę, podobnie jak i podsumowania językowego; przepraszam Was zatem.

A jak u Was nastroje powakacyjne? Pogoda jeszcze ładna, słoneczko świeci, lato astronomiczne trwa, ale niedługo już będzie jesień. Ale ja ją lubię...

8 komentarzy:

  1. U mnie za oknem niestety już jesień.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja ie cierpię jesieni. Już dziś zarazki dopadły moją rodzinkę ;-(

    OdpowiedzUsuń
  3. Tylko lubisz? ;) Ja to uwielbiam jesień! Zarówno tę kolorową, jak i tę deszczową. Urodziłam się w listopadzie, co po części tłumaczy mój stosunek do tej pory roku. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przepadam za deszczową jesienią, ale taka, która jest teraz za oknem - słoneczna, na wpół letnia, z zimnym, rześkim powietrzem rano i mgłami - jest wspaniała!
    Czekałam na podsumowanie językowe, ale rozumiem. Sama mam niedoczas i odpija się to na wszystkim - blogu, pisaniu, czytaniu, korespondencji.
    A u mnie jeszcze 3 tygodnie wakacji, wiec na razie nie myślę o jesieni :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, a ja się wdrażam już w tryb szkolny... :-).

      Usuń
  5. Ciesz się latem :) Na czytanie przyjdzie czas w długie jesienno-zimowe wieczory :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja również ostatnio nie mam czasu na czytanie, ale staram się codziennie znaleźć chociaż chwilę, żeby poczytać ; )

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja jak wiesz, nie lubię jesieni, no może taką ciepłą, jeszcze z zapachem lata, ale deszczową, a kysz!

    OdpowiedzUsuń

Drodzy Czytelnicy!
Dziękuję za Wasze odwiedziny i pozostawione słowa.
Bardzo lubię długie komentarze, zatem jeśli chcecie napisać coś więcej - śmiało! Przeczytam i odpowiem na nie z przyjemnością :)

Życzę miłych chwil przy odwiedzaniu mojego bloga :)