wtorek, 15 kwietnia 2014

LITERATURA: "Lady Susan • Watsonowie • Sanditon", Jane Austen

 

 

  

 

Moje pierwsze podejście do klasyki (to była "Duma i uprzedzenie) skończyło się klapą. Tym razem jednak zawzięłam się i z inną książką autorstwa Jane Austen sobie poradziłam.








Chyba żyję nie w tej epoce, w której powinnam. A może w poprzednim życiu byłam jakąś angielską lady i trochę mi zostało. Uwielbiam klimaty dziewiętnastego wieku: te śniadania na trawie, mocno wiązane gorsety, pełne przepychu suknie. I przede wszystkim język naszpikowany pięknymi, może nieco zbyt wysublimowanymi, wyrazami. Romantyzm i epoka wiktoriańska odcisnęły na mnie swoje piętno.

Niniejszy zbiorek zawiera trzy nowele - w tym dwie, których Jane Austen nie udało się dokończyć. Do jednej z nich, dzięki informacjom, jakie autorka przekazała swojej siostrze, dopisane jest coś w rodzaju wyjaśnienia, jak ta historia miała dalej się potoczyć. Jane Austen z humorem i momentami niemalże sarkastycznie portretuje społeczeństwo angielskie XIX wieku. Operuje językiem, który zachwyca. Bardzo dobrze wciela się w swoich bohaterów podczas ich wypowiedzi - na przykład w "Sanditon" ukazuje ekspresję emocji i patetyczność, jaka towarzyszy sir Edwardowi, gdy ten opowiada o poezji i literaturze. Postanowiłam każdą z nowelek pokrótce przedstawić z osobna; wyłuszczę też dokładniej moje wrażenia z ich lektury.

Lady Susan
Opowiedziana w listach historia wdowy, która romansuje z dwoma mężczyznami. Nie zważając na innych, knuje swoje intrygi, planuje także wydać swoją córkę za sir Jamesa Martina, wbrew jej woli. Co najdziwniejsze, postać lady Susan początkowo polubiłam! Im bardziej jednak zagłębiałam się w fabułę, tym moja sympatia zmniejszała się, aż w końcu zniknęła całkowicie. Jane Austen wykreowała bohaterkę sprytną, inteligentną, zaradną życiowo, lecz cóż z tego, skoro nie stroni od romansu nawet z żonatym mężczyzną, a wszelkie konwenanse jakby wcale jej nie przeszkadzają. Całym sercem byłam natomiast za Frederiką - nastoletnią córką - dlatego zakończenie tej powieści epistolarnej mnie usatysfakcjonowało.

Watsonowie
To nowelka, o której opowiedzieć mi najtrudniej. Jest to dość statyczna opowieść: ot, są sobie Watsonowie, Edwardsowie, Osbournowie, gdzieś po drodze plącze się jeszcze Tom Musgrave i pan Howard, i tak sobie żyją, pijąc herbatę, grając w karty i urządzając bale. Szczegółem, który nieco ubarwia tę historię, jest fakt, że główna bohaterka - Emma Watson - wychowywana była przez swoją ciotkę i powróciła do swojej rodziny. Dość miła to historia, ale najsłabsza z całego zbiorku. Może, gdyby była w całości dokończona, coś by się rozwinęło, i znalazłabym punkt zaczepienia, by dodać jej ocenie parę punktów. Jednakże stało się, jak się stało

Sanditon
Ostatnia w zbiorku, niedokończona, ale całkiem interesująca historia. Zaczyna się niepozornie: państwo Parker przejeżdżają przez Willingden. Dochodzi do wypadku. Ze względu na dość poważny uraz pana Parkera, pozostają w miejscowości, korzystając z gościnności Heywoodów. W drogę do Sanditon zabierają ze sobą jedną z córek o wdzięcznym imieniu Charlotte. To dla niej okazja na poznanie "wielkiego świata" i poprawienie swojego zdrowia. Na raczej niewielkiej liczbie stron dzieje się jednak dość sporo i poznajemy całą plejadę bohaterów. Większość z nich wypowiada się bardzo emocjonalnie: począwszy od pana Parkera, po sir Edwarda (o którego zachowaniu wspominałam). Ciekawostką jest, że początkowo rękopis ten zatytułowany był: "The Brothers"*.

Wkręciłam się w literacki świat stworzony przez Jane Austen. Miała ona niezwykły dar prozatorski, a język, którym się posługiwała, nadawał wypowiedziom bohaterów indywidualnego charakteru. Teraz pozostaje tylko smutne wzdychanie, czemu nie mam parasolki, falbaniastej sukni i adorującego mnie dżentelmena.

Ma ktoś może wehikuł czasu?

____
*Za: http://jausten.cba.pl/node/22, dostęp 15 kwietnia 2014 roku.

14 komentarzy:

  1. Kilka dni temu liznęłam kilka stron Sanditon - na razie mnie nie wciągnęło, ale to króciutkie dzieło, więc pewnie i tak dokończę czytanie tak z ciekawości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdradź swoje odczucia po przeczytaniu całości :).

      Usuń
  2. Ja cały czas przymierzam się do intensywniejszej przygody z klasyką, ale coś opornie mi idzie... Oczywiście twórczość Jane Austen znajduje się na pierwszym miejscu na liście powieści, które pragnę poznać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też tak opornie szło... i udało się! Mam nadzieję, że i Ty niedługo poznasz coś z kanonu klasyki, być może będzie to właśnie ten zbiorek :).

      Usuń
  3. Nie lubię opowiadań - nie ze względu na treść, bo czasem są ciekawe, ale na to, że są zbyt krótkie. Jeszcze dobrze się akcja nie rozpędzi, już w dziwny sposób się kończy, nierzadko zbyt prędko. Tej autorki książek nie czytałam wiele - nie lubię romansów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak - na tak stosunkowo niewielkiej liczbie stron trudno zawrzeć jakąś obfitą w sensacje fabułę... ale na tym właśnie polega urok opowiadań! :)

      Usuń
  4. Jej, mi akurat "Duma i uprzedzenie" bardzo przypadła do gustu... no ale, ludzie są rózni :) po tę książkę też na pewno sięgnę w swoim czasie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może się nieprecyzyjnie wyjaśniłam... ja nie przeczytałam po prostu "Dumy i uprzedzenia" w całości :). Męczyłam się, więc zdecydowałam się odłożyć. Ale kto wie, może kolejne podejście będzie udane!

      Usuń
  5. W sumie nie słyszałam o tej pozycji. Będę musiała się za ten zbiorek zabrać. Zresztą jakoś tę klasykę trzeba ugryźć, więc dlaczego nie od tej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwłaszcza, że książka ta jest stosunkowo krótka, więc gdyby się jednak nie spodobała, nie będziemy żałować zmarnowanego czasu ;).

      Usuń
  6. Ojej! A tej książki to nawet nie znałam! Co za wstyd... a uważam się za taką fankę Austen. Dziękuję za recenzję :) Czuję się bogatsza w nowe doświadczenie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo proszę i dziękuję, że moja recenzja przyczyniła się do tego :).
      Pozdrawiam!

      Usuń

Drodzy Czytelnicy!
Dziękuję za Wasze odwiedziny i pozostawione słowa.
Bardzo lubię długie komentarze, zatem jeśli chcecie napisać coś więcej - śmiało! Przeczytam i odpowiem na nie z przyjemnością :)

Życzę miłych chwil przy odwiedzaniu mojego bloga :)