poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Catherine Coulter - Na krawędzi

lubimyczytac.pl
Autor: Catherine Coulter
Tytuł: Na krawędzi
Wydawnictwo: Świat Książki 2003 

Dziś wyjątkowo recenzja mojej Mamy - przywitajcie ją gorącymi brawami! :))) 

Biorąc tę książkę do ręki i przeczytawszy tytuł Na krawędzi, w pierwszej chwili myślałam, że jest to książka, na podstawie której nakręcono film z Sylvestrem Stallone (pierwsze sceny w górach, wspinaczka na szczyty, gdzie podczas przechodzenia z półki skalnej do śmigłowca, ginie dziewczyna jednego z bohaterów filmu), ewentualnie, że to właśnie film był jej pierwowzorem. Tymczasem książka okazuje się być powieścią kryminalną.

Siostrze agenta FBI, Forda MacDougala, Jilly przydarza się wypadek samochodowy czy też raczej próba samobójcza, jak oficjalnie stwierdzono: rozpędzony porsche wypada z drogi prosto w przepaść i osiada w oceanie. Kobieta ma jednak szczęście: zostaje uratowana przez jadącego za nią policjanta. Jej brat nie wierzy w wersję samobójstwa. Sam będąc po zamachu terrorystycznym, słaby i chory, przyjeżdża do miasteczka, by rozwikłać przyczynę tajemniczego wypadku siostry.

I tu akcja nabiera tempa. Krok po kroku Ford wspólnie ze swoimi przyjaciółmi po fachu oraz z Laurą, zdekonspirowaną policjantką, są na tropie afery narkotykowej. Jego szwagier pracuje nad wynalazkiem, który okazuje się być odmianą narkotyku o nieprzewidywalnych po użyciu skutkach: nadmierny pociąg seksualny, powrót wstrząsających przeżyć i wizji, uzależnienie - to tylko znane skutki, a jakie naprawdę spustoszenie w organizmie może wywołać ten środek? Nad tą sprawą pracuje Ford, Laura i małżeństwo Savich, chcąc znaleźć ludzi, którzy stoją za aferą narkotykową i popełnionymi zbrodniami.

Mimo wartkiej akcji, książka chwilami nuży. Bohaterom przydarzają się niesamowite przygody, w rzeczywistości na pewno nikt by ich nie przeżył, a oni jak gdyby nigdy nic są gotowi podejmować dalszą walkę i wychodzą z tego obronną ręką. Lecz w książce zdarzyć się może wszystko. I tylko Jilly nie unika swojego przeznaczenia... Jakiego? Odpowiedź na to pytanie znajduje się w książce...

Przygoda, intryga i romans łączą się w tej powieści, zapewniając dawkę adrenaliny i dreszczyk emocji.

8 komentarzy:

  1. Brawa dla mamy!! Witamy w gronie blogerów:)). Recenzja ciekawa, więc książkę z chęcią przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ech, jeśli książka jest dobrze napisana, to nawet te niesamowite przygody łykam bez mrugnięcia okiem:)
    Pozdrowienia dla Mamy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem pod wielkim wrażeniem recenzji twojej mamy. Świetnie ją napisała. Powinna robić to częściej.
    Co do książki, ja jestem chętna ją poznać, tak więc przy najbliższej wizycie do biblioteki zapytam o nią.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajna recenzja :) Pozdrowienia dla mamy :)
    Książkę z chęcią przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna recenzja :) Kryminałów nie czytam, więc książkę sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kryminały mogłabym czytać ciągle, to możliwe, że skuszę się na tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo dziękuję za miłe komentarze. Może w przyszłości, gdy czas pozwoli zagoszczę na blogu córki z następnymi recenzjami. Pozdrawiam bardzo serdecznie- Mama Hani.

    OdpowiedzUsuń

Drodzy Czytelnicy!
Dziękuję za Wasze odwiedziny i pozostawione słowa.
Bardzo lubię długie komentarze, zatem jeśli chcecie napisać coś więcej - śmiało! Przeczytam i odpowiem na nie z przyjemnością :)

Życzę miłych chwil przy odwiedzaniu mojego bloga :)