Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura amerykańska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura amerykańska. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 9 listopada 2021

Christine Negroni - "Na tropie niewyjaśnionych katastrof lotniczych" | recenzja


Ależ to była fascynująca książka! Niezmiernie ciekawa, napisana przystępnym językiem - choć temat przecież niełatwy. Katastrofy lotnicze przerażają nas i fascynują jednocześnie. Transport lotniczy jest statystycznie uważany za najbardziej bezpieczny ze wszystkich, jednak - jak to kiedyś przeczytałam czy usłyszałam - wypadki wywołują na nas duże wrażenie ze względu na sporą liczbę ofiar. Często więc postrzegamy go jako swego rodzaju zagrożenie, a na myśl o ewentualnym locie coś ściska nas w żołądku.

Ja pierwszy raz leciałam samolotem w ubiegłym roku. Wówczas faktycznie bardzo się bałam, przynajmniej w czasie podróży do miejsca docelowego, ale przy powrocie czułam się już całkiem dobrze i później dostałam niemal kaca, pragnąć znów znaleźć się wśród chmur! Jest w tym uczuciu coś niezwykłego, przyznacie.

poniedziałek, 8 listopada 2021

F. Scott Fitzgerald - "Wielki Gatsby" | recenzja

Jestem niezmiernie wdzięczna, że dzięki współpracom mogę poznawać wyjątkowe historie. Tym razem miałam okazję przeczytać książkę zaliczaną do klasyki literatury - a mowa o powieści "Wielki Gatsby" F. Scotta Fitzgeralda, którą otrzymałam z księgarni TaniaKsiazka.pl. Cieszę się wręcz podwójnie, ponieważ to wydanie z wydawnictwa Świat Książki jest przepiękne. Twarda oprawa, pozłacane elementy pobłyskujące w świetle... Zdjęcie nie oddaje tego, jak to wyjątkowo wygląda. Jako typowa sroka okładkowa jestem zachwycona!

Ameryka, lata 20. XX wieku. Prosperity, rewolucja w modzie, powstanie mass mediów. W tym właśnie okresie osadził snutą przez siebie historię amerykański pisarz. Jej tytułowym bohaterem jest Gatsby. Wielki Gatsby. Postać owiana tajemnicą, intrygująca wszystkich, którzy kiedykolwiek usłyszeli jego nazwisko, w pewnym sensie wręcz... niepokojąca. Jakie sekrety skrywa w sobie ten człowiek?

piątek, 29 października 2021

Mary Kubica - "Zaginiona kobieta"

Z prozą Mary Kubicy miałam do czynienia w ubiegłym roku, kiedy poznałam jej książkę "Tamta kobieta". Był to thriller psychologiczny, w którym spodobał mi się zarówno styl pisania autorki, jak i wykreowana przez nią fabuła. Tym razem miałam okazję przeczytać jej kolejną powieść, zatytułowaną... całkiem podobnie, bo i tutaj mamy kobietę - tyle, że zaginioną. I już na samym początku recenzji mogę powiedzieć, że jest to dobra lektura, z pewnością warta uwagi czytelników - zwłaszcza tych, którzy z zamiłowaniem sięgają po thrillery!

W powieści "Zaginiona kobieta" przeplatają się dwie linie czasowe - teraz i jedenaście lat wcześniej, kiedy to zaginęły matka i córka. Sprawa ta stała się medialna - lecz może nie byłaby taka, gdyby nie fakt, że niedługo przed wspomnianymi przepadła również inna kobieta, mieszkająca całkiem niedaleko. Zastanawiamy się więc, czy te zaginięcia były ze sobą powiązane i kto za nimi stoi.

wtorek, 21 września 2021

Cameron Diaz, Sandra Bark - "Ja, kobieta"

Haneczkie czyta
Książki pisane przez celebrytów ciężko oceniać. Nie wiemy wszak, czy nie stoją za nimi ghostwriterzy, a nawet gdy autor solennie zapewnia o tym, że pisał wszystko samodzielnie, często nie pozbawia nas to do końca wątpliwości... "Ja kobieta" to książka stworzona przez Cameron Diaz we współpracy z Sandrą Bark. Na pewno znacie lub chociażby kojarzycie tę aktorkę (np. z roli w hitowych "Aniołkach Charliego" czy "The Holiday"). Czy jednak pani Diaz powinna brać się za pisanie?

Nie jestem dietetykiem i nie mam praktycznie żadnego pojęcia o zdrowym odżywianiu, bo mój styl życia pozostawia wiele do życzenia. Trendy żywieniowe zmieniają się jak w kalejdoskopie i tak naprawdę ostatecznie nie wiadomo już, czy coś jest naprawdę zdrowe, czy też popyt na dany składnik wynika jedynie z mody bądź w grę wchodzą pieniądze. Przepisy na diety cud pojawiają się co chwila, a z okładek magazynów dla pań krzyczą do nas nagłówki w stylu "Jak schudnąć i być szczęśliwą".

sobota, 4 września 2021

Erin Entrada Kelly - "Lalani z dalekich mórz"


Jeśli chodzi o literaturę młodzieżową w baśniowym, magicznym klimacie, to Wydawnictwu Literackiemu możemy ufać w zasadzie bezgranicznie. W styczniu miałam okazję zapoznać się z książką "Willa, dziewczyna z lasu", a historia ta niesamowicie mnie zaintrygowała i oczarowała. Jak pisałam w swojej recenzji:
"To piękna, choć momentami okrutna, baśń. (...) To pełna magii historia o buncie, poświęceniu, miłości".
I choć nie miałam okazji przeczytać wcześniej wydanych przez Literackie bestsellerowych książek przeznaczonych dla młodzieży, takich jak "Dziewczynka, która wypiła księżyc", to w moje ręce trafiła ta najnowsza - "Lalani z dalekich mórz". Przeczytałam ją i mogę przyznać, że i ona zdecydowanie zasługuje na uwagę - niezależnie od wieku czytelnika.

sobota, 28 sierpnia 2021

Karen Kilgariff, Georgia Hardstark - "Bądź sexy i nie daj się zamordować"

Haneczkie czyta: Bądź sexy i nie daj się zamordować
Przed otrzymaniem propozycji zrecenzowania tej książki nie słyszałam o duecie Kilgariff & Hardstark, czyli prowadzących podcast "My Favorite Murder". Trudno się dziwić, bo:
a) ja w zasadzie niemal nie słucham podcastów (co by nie powiedzieć, że w ogóle),
b) w naszym kraju mamy inne, rodzime materiały o mniej bądź tajemniczych morderstwach.
Ciekawość jednak pchnęła mnie ku sięgnięciu po tę książkę.

Tytuł brzmi dość przewrotnie, a na pewno nieco kontrowersyjnie. "Bądź sexy i nie daj się zamordować"? Czy jest to poradnik dla feministek? Czy to zbiór opowieści o zbrodniach i porad, jak ich unikać? Muszę przyznać, że po przeczytaniu książki odniosłam wrażenie, że... nie wiem, o czym konkretnie była. Albo o czym miała być w założeniu. Z tego względu miałam spory problem z oceną i z recenzją w ogóle.

sobota, 7 sierpnia 2021

R.J. Palacio - "Biały ptak"

Haneczkie czyta. Biały ptak

To jest zdecydowanie rok pod znakiem powieści graficznych. Po raz pierwszy z taką formą zetknęłam się wprawdzie już niemal dziesięć lat temu, gdy poznałam ilustrowaną wersję kultowego "Zmierzchu" Stephenie Meyer, a w ubiegłym roku miałam okazję przeczytać "Sapiens. Narodziny ludzkości". Jednak to właśnie 2021 zaowocował tym, że zapisałam już kilka powieści graficznych na swoim czytelniczym koncie - a mam tu na myśli takie tytuły, jak: "Opowieść podręcznej", "Rok 1984" czy "Podróż siódma".

Do grona przeczytanych przeze mnie powieści graficznych dołączył właśnie "Biały ptak" - książka R.J. Palacio, autorki "Cudownego chłopaka". Wypatrzyłam ją na bibliotecznej półce. To przepiękna historia o poświęceniu, miłości i zaufaniu. O wewnętrznej przemianie, jaka zachodzi w człowieku, gdy ten styka się z odruchem dobra. O odwadze, która może to dobro rodzić. Ale i o okrucieństwie, strachu, tęsknocie.

czwartek, 5 sierpnia 2021

Madeline Miller - "Pieśń o Achillesie"

Haneczkie czyta
Historię o wojnie trojańskiej znają chyba wszyscy. Umieszczona w mitologicznych ramach, rozsławiona przez Homera w jego eposie "Iliada" opowieść o konflikcie, którego zarzewiem była najpiękniejsza kobieta świata - Helena. To jej porwanie - bądź ucieczka, w zależności od tego, z czyjej strony rozpatrywać - stało się pretekstem dla wszczęcia wieloletniej wojny, której najsłynniejszym bohaterem był Achilles. Tytułową pieśń o nim snuje osoba najdroższa temu największemu greckiemu wojownikowi. Jego przyjaciel, powiernik, ukochany - Patroklos.

Zdecydowanie większą część książki autorka poświęciła okresowi dorastania przyszłych achajskich bohaterów. Czytelnik dowiaduje się, jak zawiązała się silna więź łącząca Achillesa i Patroklosa. W historii swoją rolę odgrywają bogowie greccy. Matka Achillesa, Tetyda, ukrywa syna w królestwie Likomedesa, Artemida wstrzymuje wiatr, aby greckie wojska nie były w stanie wyruszyć na podbój trojańskich ziem, Apollo kieruje strzałą Parysa...

poniedziałek, 5 lipca 2021

Harlan Coben - "Niewinny"

Niewinny Harlan Coben


"Niewinny" Harlana Cobena to pierwsza książka tego autora, którą przeczytałam i jednocześnie pierwszy thriller, po który sięgnęłam od pewnego czasu.

Mimo że nie jestem ukontentowana w stu procentach z lektury, to jednak Coben przypomniał mi, jak lubię ten gatunek. Ostatnio najczęściej sięgałam raczej po książki kierowane do młodszych czytelników, co zresztą mogliście zobaczyć na przykładzie recenzji, ale teraz zdecydowanie jestem głodna napięcia i sensacji w literaturze 😉.

No dobrze, a zatem jak z tym "Niewinnym" było?

niedziela, 4 lipca 2021

Lana del Rey - "Violet robi mostek na trawie"

Violet robi mostek na trawie Lana del Rey

Czytacie poezję?

Ja sięgam po nią rzadko, właściwie - prawie wcale. Gdy jednak wydawnictwo SQN zaproponowało mi do zrecenzowania książkę "Violet robi mostek na trawie", z chęcią na to przystałam. Autorką jest znana amerykańska wokalistka - Lana del Rey. Jej fanom książka powinna przypaść do gustu.

"rozmyślanie zostawię innym
a sama usiądę na trawie w wygodnej pozie
czytając coś lekkiego"


sobota, 5 czerwca 2021

Neil deGrasse Tyson, James Trefil - "Pytania z kosmosu"


Czy zastanawiacie się czasami, skąd się wzięło życie, dlaczego wyewoluowało właśnie na Ziemi i czy jesteśmy sami w kosmosie? Wpatrujecie się w nocne niebo, próbując wyszukać na nim gwiazdy i planety? Od zarania dziejów ludzie zadają pytania o miejsce człowieka we Wszechświecie. Obserwują, wyliczają, analizują, przewidują, porównują. Wciąż jednak jest tyle niewiadomych...

"Pytania z kosmosu" to książka, którą Neil DeGrasse Tyson napisał we współautorstwie z Jamesem Trefilem. Miałam okazję czytać już jedną jego publikację, zatytułowaną "Listy od astrofizyka", lecz wydała mi się ona bardziej filozoficzna niż popularnonaukowa. Tym razem jednak literacka podróż dostarczyła mi niebywałych wrażeń!

wtorek, 1 czerwca 2021

Amy Timberlake, Jon Klassen - "Skunks i Borsuk"

Skunks i Borsuk

Jest kilka cech, którymi powinna odznaczać się dobra książka dla dzieci. Nietuzinkowi, sympatyczni bohaterowie, angażujący tekst z wykorzystaniem środków artystycznego wyrazu i ważna lekcja, którą młodzi czytelnicy mogą z lektury wyciągnąć. Nie zapominajmy też o ilustracjach, które w tego typu literaturze nierzadko wybijają się wręcz na pierwszy plan!


Książka "Skunks i Borsuk" autorstwa Amy Timberlake, z ilustracjami Jona Klassena - niedawna premiera Wydawnictwa Mamania - została uhonorowana tytułami Najlepszej książki dla dzieci 2020 magazynu People czy Najlepszej książki 2020 według Booklist. Czy faktycznie na takie wyróżnienia zasłużyła?

poniedziałek, 24 maja 2021

Vladimir Nabokov - "Lolita"

Lolita Vladimir Nabokov Recenzja

Książka, która wywołała niemały skandal, choć w kanonie zapisała się jako arcydzieło literatury.

Jednych zachwyca wysublimowanym językiem, rozmyślnymi zabiegami literackimi i licznymi grami słownymi. Innych z kolei szokuje, przeraża, odpycha - bo przecież jest gorsząca, prowokująca, wręcz obsceniczna (za taką została uznana przez sąd w Nowej Zelandii).

Taki opis może mieć tylko jedna książka - "Lolita".

Historia mężczyzny, którego erotyczne fascynacje niepokoją, bowiem skierowane są wobec kilkunastoletnich dziewcząt, określanych przez niego mianem "nimfetek". Pod płaszczykiem głębokich uczuć, jakie żywi do swojej pasierbicy, staje się on uosobieniem szaleństwa, a wręcz utraty zmysłów...

sobota, 22 maja 2021

Kelsey Oseid - "Co widzimy w gwiazdach. Ilustrowany przewodnik po nocnym niebie"

Co widzimy w gwiazdach. Ilustrowany przewodnik po nocnym niebie


W bezchmurną noc, będąc z dala od świateł miasta, spójrz w niebo...

Dostrzeżesz na nim migoczące punkciki - gwiazdy, które układają się w konstelacje. Niektóre z nich zobaczysz gołym okiem. Do ujrzenia innych potrzebny będzie już teleskop.

Niektóre punkty na niebie wydają się jednak świecić mocniej niż inne, a w dodatku nie migoczą. To planety! Kto by pomyślał, że można zobaczyć je bez specjalistycznego sprzętu - ale takie planety, jak Wenus, Mars czy nawet Jowisz i Saturn można ujrzeć gołym okiem. Podobno Wenus jest najjaśniejszym takim punktem na niebie, w związku z czym nie można pomylić jej z niczym innym... To co, spoglądamy w górę?

poniedziałek, 19 kwietnia 2021

Holly Black - "Zła królowa"

Elfy ziemi i powietrza. Zła królowa - Holly Black, Wydawnictwo Jaguar

Rozczarowałam się! 😔 Te dwa słowa chyba najlepiej oddają moje odczucia po lekturze książki "Zła królowa", czyli pierwszego tomu serii "Elfy ziemi i powietrza" Holly Black. Widząc wielokrotnie powieści tej autorki byłam ich ciekawa, ale nie spodziewałam się, że tak piękne wydanie kryje słabą treść...


Zacznijmy jednak od tego, że moja opinia będzie nieco stonowana dzięki wyjaśnieniom, które otrzymałam na Instagramie. Gdyby nie one, pewnie mocno zhejtowałabym tę książkę. Otóż dowiedziałam się, że "Elfy ziemi i powietrza" to wprawdzie seria odrębna, ale bez przeczytania poprzedniej ("Elfy powietrza") mogę mieć problem ze zrozumieniem świata przedstawionego.

piątek, 16 kwietnia 2021

Maggie Stiefvater - "Wezwij sokoła"

Książkę "Wezwij sokoła" Maggie Stiefvater miałam okazję czytać jeszcze w formie pdf, sporo przed premierą, i... napisać polecankę na jedną z pierwszych stron. To wielkie wyróżnienie dla bloggera-recenzenta, pierwsze takie w mojej całkiem niekrótkiej "karierze" (mimo kilku lat przerwy w prowadzeniu bloga).

Moja radość z tego faktu jednak osłabła, bo na egzemplarz finalny z moim nazwiskiem w środku czekałam dość długo. Książka miała premierę 24 lutego, a ja otrzymałam ją... na początku kwietnia. Nie ukrywam, że obniżyło to poziom mojego podekscytowania. Samo upominanie się o własny egzemplarz było frustrujące, nie mówiąc o tym, że w tym momencie piszę o książce, którą czytałam cztery miesiące temu i nie ma tego efektu "wow", jak w przypadku gdy chodzi o premierę 😢.

Ale do rzeczy...

środa, 14 kwietnia 2021

Connie Glynn - "Zagubiona księżniczka"

Connie Glynn - Kroniki Rosewood #3. Zagubiona księżniczka

"Zagubiona księżniczka" to trzeci tom cyklu "Kroniki Rosewood", który swoją premierę na polskim rynku wydawniczym miał w marcu tego roku. Po lekturze części pierwszej (zatytułowanej "Księżniczka incognito"), która pozytywnie mnie zaskoczyła, i ostatecznie raczej przeciętnej części drugiej ("Księżniczka debiutuje") sięgnęłam po kolejną pozycję z mieszanymi odczuciami.

Tym razem bohaterowie wyruszają w podróż do Japonii. Kontynuujemy wątki związane z mroczną organizacją Lewiatan - chyba pewne kwestie pozostaną owiane mgiełką tajemnicy i nierozstrzygnięte w nieskończoność. Spośród bohaterów najbardziej irytująca jest Lottie - niemal idealna, dobra i słodka aż do przesytu. Mając do czynienia z kimś wykreowanym w ten sposób trochę się męczę, bo generalnie wolę czarne charaktery, typy spod przysłowiowej ciemnej gwiazdy. Trzeba jednak przyznać, że akurat w tej części Lottie jakby nabiera trochę stanowczości, więc na przestrzeni trzech tomów możemy zaobserwować pewną jej przemianę.

poniedziałek, 12 kwietnia 2021

Connie Glynn - "Księżniczka debiutuje"

Czas na recenzję kolejnego tomu serii "Kroniki Rosewood", zatytułowanego "Księżniczka debiutuje"! Pisząc ostatnio o części pierwszej ("Księżniczka incognito") przyznałam, że autorka pozytywnie mnie zaskoczyła, bo spodziewałam się czegoś mocno infantylnego i generalnie nastawiłam się na rozczarowanie, a lektura była całkiem w porządku.


Czy kontynuacja cyklu trzyma podobny poziom, a może w tym przypadku sprawdza się zasada (znana raczej w kinematografii, ale ciii), że pierwsza część zwykle jest najlepsza, a kolejne powstają na kanwie jej popularności?

piątek, 9 kwietnia 2021

Connie Glynn - "Księżniczka incognito"

Sięgnęłam po pierwszy tom serii "Kroniki Rosewood", zatytułowany "Księżniczka incognito", z przeświadczeniem, że jestem pewnie trochę za stara na tego typu lekturę i że wyda mi się ona mocno infantylna. Dziwne wątpliwości, jak na kogoś, kto przecież sięga też po książki dla dzieci, więc młodzieżówki i tzw. young adult nie powinny być problemem. I muszę przyznać, że Connie Glynn zaskoczyła mnie dość pozytywnie, choć faktycznie pewnych infantylizmów się nie ustrzegła. Ale po kolei...

"Księżniczka incognito" oparta jest na dość znanym już schemacie. Jest ona - Ellie, młoda następczyni tronu, która ani myśli zachowywać się jak przystało na posiadaczkę tytułu. I... druga ona - Lottie, dziewczyna pochodząca z niższych sfer, której największym marzeniem jest być życzliwą, odważną, niepowstrzymaną niczym prawdziwa księżniczka. Oby to, co za chwilę napiszę, nie było tzw. spoilerem, czyli niechcianą i niepożądaną informacją dla potencjalnych czytelników tej książki - w każdym w razie pojawia się w niej wątek zamiany, choć... dość nietypowej.

środa, 3 marca 2021

Brian Walsh - "Koniec świata. Krótki przewodnik po tym, co nas czeka"


Ile końców świata już przeżyliście? 😃 Co pewien czas docierają do nas informacje o nadchodzącej apokalipsie. Niektórzy odbierają je z niepokojem, inni zaś z politowaniem odnoszą się do tego typu "rewelacji". Nie ukrywajmy jednak - istnieje sporo tzw. zagrożeń egzystencjalnych, które w bliżej nieokreślonej przyszłości mogą sprowadzić na gatunek ludzki zagładę.

Brian Walsh opisuje te zagrożenia w swojej książce, jednocześnie analizując, jak możemy im zapobiegać. Asteroidy, superwulkany, wojna atomowa, sztuczna inteligencja... Jest tego całkiem sporo. Niektóre z zagrożeń mogą wywołać unicestwienie w jednym krótkim momencie, inne natomiast - takie jak zmiany klimatu - są procesem stałym, którego zatrzymanie już niedługo może stać się zupełnie niemożliwe, a cofnięcie wywołanych nim skutków - nieodwracalne.

Osobiście najciekawsze były dla mnie rozdziały dotyczące aspektów związanych z ewentualnym istnieniem innych cywilizacji w kosmosie oraz chorób - głównie wirusów (bardzo na czasie, niestety...). Z koronawirusem SARS świat miał całkiem poważnie do czynienia w 2003 roku, jednak wówczas nie doszło do pandemii o na tyle globalnym zasięgu, jak doświadczamy już od kilkunastu miesięcy. Być może również nie dochodziło do rozwijania teorii spiskowych dotyczących stworzenia wirusa w laboratorium jako zatrważającej broni biologicznej. Autor zresztą porusza temat eksperymentów biotechnologicznych i majstrowaniu w ludzkim DNA (przypomina też kontrowersyjne dokonanie  chińskiego badacza He Jiankui, który korzystając z metody CRISPR/Cas dokonał modyfikacji w genomie bliźniaczek jeszcze w łonie ich matki, co w świecie naukowców odbiło się dużą czkawką i nakazało poszukiwać odpowiedzi na pytanie, do czego prowadzi coraz szybszy rozwój technologii. Ten eksperyment omawialiśmy z narzeczonym na jednej z konferencji naukowych - skupiliśmy się jednak wówczas na aspektach prawnych i etycznych.

Brian Walsh nie tylko wraca myślami do przeszłości, ale i wybiega w przyszłość. Swoją publikację oparł na rozmowach m.in. z osobami zajmującymi się zawodowo kwestiami związanymi z zagrożeniami egzystencjalnymi oraz sporej bibliografii (przypisy załączone na końcu książki przeleciałam jednak tylko szybko wzrokiem, musicie mi to wybaczyć 😅). Warto przemęczyć moim zdaniem mocno nudny i zdecydowanie zbyt długi wstęp, bo w rozdziałach będących główną treścią książki robi się już ciekawiej.

Czy zdaniem autora jesteśmy jeszcze w stanie cofnąć wskazówki tykającego niczym bomba zegara zagłady? Co powinniśmy zrobić, aby uchronić się przed zagrożeniami egzystencjalnymi? Czy ucieczka na inną planetę w sytuacji, gdy doprowadzimy do całkowitego zniszczenia naszego macierzystego miejsca we Wszechświecie, to jedyne rozwiązanie, które pozwoli przetrwać namiastce przedstawicieli gatunku ludzkiego? Tyle pytań, a wszystko sprowadza się do jednego słowa, któremu autor pozwolił mocno wybrzmieć w słowie końcowym - do nadziei.


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona
Moje media społecznościowe: