Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Literackie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Literackie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 4 września 2021

Erin Entrada Kelly - "Lalani z dalekich mórz"


Jeśli chodzi o literaturę młodzieżową w baśniowym, magicznym klimacie, to Wydawnictwu Literackiemu możemy ufać w zasadzie bezgranicznie. W styczniu miałam okazję zapoznać się z książką "Willa, dziewczyna z lasu", a historia ta niesamowicie mnie zaintrygowała i oczarowała. Jak pisałam w swojej recenzji:
"To piękna, choć momentami okrutna, baśń. (...) To pełna magii historia o buncie, poświęceniu, miłości".
I choć nie miałam okazji przeczytać wcześniej wydanych przez Literackie bestsellerowych książek przeznaczonych dla młodzieży, takich jak "Dziewczynka, która wypiła księżyc", to w moje ręce trafiła ta najnowsza - "Lalani z dalekich mórz". Przeczytałam ją i mogę przyznać, że i ona zdecydowanie zasługuje na uwagę - niezależnie od wieku czytelnika.

piątek, 20 sierpnia 2021

Jon J Muth, Stanisław Lem - "Podróż siódma. Opowieść graficzna"

Podróż siódma

2021 ogłoszono Rokiem Lema. We wrześniu pisarz obchodziłby bowiem swoje setne urodziny. Dotychczas nie czytałam żadnej jego książki! Graficzna wersja opowiadania "Podróż siódma" pochodzącego ze zbioru zatytułowanego "Dzienniki gwiazdowe" stworzona przez Jona J Mutha to moje pierwsze spotkanie z twórczością pisarza głównie kojarzonego z gatunkiem fantastyki naukowej, choć powinnam je raczej rozpatrywać w kategorii pośredniej - wszak jest to autorska adaptacja amerykańskiego rysownika.

Nie wykluczam natomiast sięgnięcia po książki Lema w przyszłości - zwłaszcza, że jako osoba zainteresowana tematem kosmosu, chyba powinnam, prawda? 😉

środa, 5 maja 2021

Recenzja premierowa! | B. Gawryluk, P. Skawiński, A. Pękalski - "Tatry. Przewodnik dla dużych i małych"


Dzisiejsza premiera!

"Tatry. Przewodnik dla dużych i małych" to książka autorstwa Barbary Gawryluk i Pawła Skawińskiego z ilustracjami Adama Pękalskiego.

Myślę, że po tę książkę można sięgnąć zarówno przed pierwszą wyprawą w góry, jak i gdy mamy już niejedną za sobą. Po otwarciu ukazuje się nam mapka Tatr, która zachęca do prześledzenia palcem górskich szczytów i dolin, i odnalezienia miejsc, w których mieliśmy okazję być (lub które chcielibyśmy odwiedzić!).

sobota, 1 maja 2021

Nowości i zapowiedzi wydawnicze #4

Hello, may! Nadszedł nowy miesiąc, a wraz z nim mnóstwo zbliżających się premier książkowych. Dzisiaj przygotowałam nieco większą ich porcję, niż zwykle, ale z pewnością jeszcze w maju pojawi się post z kolejnymi świetnymi (miejmy nadzieję) zapowiedziami i nowościami wydawniczymi!

Standardowo, dajcie znać, która z pozycji Was zaintrygowała!

Tatry. Przewodnik dla dużych i małych, Tycipaństwa, Ludzkość, Jak to wyjaśnić?, Dziewczyna z ferajny. Nowości i zapowiedzi, premiery wydawnicze.

niedziela, 21 marca 2021

Recenzja przedpremierowa! Maja Lunde - "Strażniczka słońca"



Witajcie w pierwszy dzień kalendarzowej wiosny! Choć pogoda za oknem może nie wskazywać jeszcze na powrót tej pory roku, mam dla Was recenzję książki, dzięki której poczujecie ciepło promieni słońca i zapach kwitnących kwiatów... "Strażniczka słońca" ma swoją premierę już 24 marca!
Jeśli śledzicie mój profil od jakiegoś czasu, z pewnością pamiętacie, że "Śnieżna siostra" Mai Lunde i Lisy Aisato zachwyciła mnie. Była to jedna z najlepszych książek, które przeczytałam w ubiegłym roku. Bardzo się cieszę, że autorki połączyły swoje siły ponownie. Otrzymujemy kolejną przepięknie wydaną historię, która wzbudza emocje. Już pierwsza strona baśni mnie zaintrygowała. Czy wyobrażacie sobie świat bez słońca? To codzienność bohaterki książki, dorastającej Lilii. Otacza ją wieczny zmierzch i siąpiący deszcz, a każdy dzień wypełniony jest głodem i tęsknotą za najbliższymi. Wkrótce nasza bohaterka będzie miała okazję dowiedzieć się, co tak naprawdę stało się ze słońcem...
Nadchodząca premiera Wydawnictwa Literackiego to przepiękna historia o tęsknocie i poświęceniu. Zachwyca przede wszystkim wydanie - wspaniałe ilustracje, wiernie oddające klimat baśni, będące już wizytówką Lisy Aisato. Nie jestem zresztą w tym zachwycie odosobniona. Myślę, że "Strażniczka słońca" to nie tylko książka dla najmłodszych czytelników, ale uniwersalna, dla każdego. Wszyscy mamy w sobie wewnętrzne dziecko, które powinniśmy pielęgnować. A takie książki to prawdziwa uczta dla oczu i wyobraźni!

Recenzję książki "Śnieżna siostra" możecie przeczytać tutaj :)

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Literackie!
Moje media społecznościowe:
  

wtorek, 19 stycznia 2021

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA: Robert Beatty - "Willa, dziewczyna z lasu"



 Premiera: 10 lutego 2021
 
Moi drodzy, dziś mam przyjemność przedpremierowo podzielić się z Wami wrażeniami z lektury książki "Willa, dziewczyna z lasu". Nie bez przyczyny użyłam słowa "przyjemność", ponieważ historia nieustraszonej bohaterki była wciągająca i inspirująca.
 
Willa jest Feiranką. U zarania dziejów stworzenia te wykorzystywały siły przyrody do czynienia magii, żyły w symbiozie z roślinami i zwierzętami, darząc je miłością. W czasach, gdy poznajemy naszą bohaterkę, wiele się jednak zmieniło. Willa będzie musiała zadać sobie pytanie, wobec kogo pozostać lojalnym. Czy podąży za głosem serca, mając w pamięci dawne czasy? Czy odnajdzie własne "ja"?
 
To piękna, choć momentami okrutna, baśń. Odnajduję w niej analogie do współczesnego życia w społeczeństwie - ślepe zapatrzenie w przywódców, zapominanie o pewnych tradycyjnych wartościach. To pełna magii historia o buncie, poświęceniu, miłości. Willa zdecydowanie zasługuje na miano silnej bohaterki.
 

Dziękuję Wydawnictwu Literackie za możliwość przeczytania książki przed premierą.

Premiera: 10 lutego 2021

Moje media społecznościowe:
  
 

wtorek, 1 grudnia 2020

Maja Lunde - "Śnieżna siostra"


Pisząc tę recenzję, przysłuchuję się świątecznej piosence, bo oto mamy już pierwszy grudnia! It's beginning to look a lot like Christmas, jak śpiewa właśnie Michael Buble. A skoro grudzień, to czas na świąteczną literaturę. Na pierwszy ogień wspaniała opowieść od Wydawnictwa Literackie :) Jej cudowna okładka skrywa równie świetną zawartość...

Pamiętam, jak wiele osób zaczytywało się w tej książce w ubiegłym roku i jak ogromne ona zrobiła wrażenie. Biła rekordy popularności wśród bookstagrammerów i bloggerów książkowych... W tym roku i ja miałam okazję się z nią zapoznać. I polecam ją każdemu, niezależnie od wieku! To przepiękna, budząca emocje historia okraszona magicznymi ilustracjami. Wzruszająca (spłakałam się jak bóbr pod koniec, mówię zupełnie serio), ale i pełna ciepła. Idealna opowieść świąteczna. Poczujecie z nią prawdziwego ducha Bożego Narodzenia.


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Literackie!
Moje media społecznościowe:
  

poniedziałek, 30 listopada 2020

Yuval Noah Harari - "Sapiens. Opowieść graficzna. Narodziny ludzkości"


"Sapiens. Narodziny ludzkości" to lektura, która pozwala spojrzeć szerzej na zagadnienia dotyczące bytności człowieka na naszej planecie. Jak to z tym naszym gatunkiem było? Co odróżnia nas od innych stworzeń zamieszkujących Ziemię? Jak przebiegały narodziny ludzkości? Myślę, że to tematy, z którymi mogą zapoznać się również osoby kierujące się przekonaniami o charakterze opozycyjnym wobec teorii ewolucji. Końcówka książki odsłania uniwersalną prawdę i pewien morał, który wszyscy powinniśmy wziąć sobie do serca, jeśli leży nam na nim los naszej planety. Wśród wielu różnorodnych gatunków fauny to właśnie człowiek okazał się tym najgroźniejszym...

Opowieść snuta jest w ciekawej, przystępnej formie graficznej (muszę jednak przyznać, że miałam momentami trudności z odczytaniem specyficznej, typowej dla komiksu czcionki). Mimo obrazkowej formy, raczej nie polecałabym tej książki dla dzieci poniżej 11/12 roku życia poprzez liczne odniesienia i sformułowania użyte w tekście, których mogą nie zrozumieć. Pozostali za to niech sięgają - bez górnego limitu wiekowego.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Literackie!
Moje media społecznościowe:
  

poniedziałek, 2 września 2019

Laeticia Colombani - "Warkocz"

Jejku, jejku. Dawno czytałam coś tak niepozornego, co jednocześnie ujęło moje serce. Ta książka jest piękna!


"Warkocz" jest historią trzech kobiet - Smity, Gulii i Sary. Mieszkające w różnych zakątkach świata, walczące o marzenia, o wartości i o siebie. Przy tym również o swoich bliskich. Najbardziej poruszająca wydaje się opowieść o Smicie pochodzącej z Indii, niedotykalnej, która postanawia sprzeciwić się losowi i wywalczyć swej córce lepszą przyszłość. Z kolei przypadek Gulii dodaje książce romantyzmu, natomiast przedstawiając życie Sary, autorka jednocześnie próbuje przestrzec przed pędem współczesności. Tak naprawdę każda z historii niesie za sobą pewne przesłanie.

wtorek, 11 grudnia 2012

Danuta Wałęsa - Marzenia i tajemnice (audiobook)

Autor: Danuta Wałęsa
Tytuł: Marzenia i tajemnice
Wydawnictwo: Literackie 2011
Czas trwania: 692 minuty
Cena detaliczna: 34,90 zł

Nie za bardzo interesuję się polityką. Co zobaczę podczas wieczornych wiadomości, oglądanych przez Rodziców, co przeczytam w serwisach informacyjnych, co usłyszę na lekcji WOS-u, albo zostanie zapamiętane, albo ucieknie w czeluści pamięci. Kiedy jednak usłyszałam o książce napisanej przez Danutę Wałęsę - Pierwszą Damę RP, żonę polityka i noblisty, postanowiłam (ku swojemu zdumieniu, bo przecież z polityką mi nie po drodze), się z nią zapoznać. Z książką, ma się rozumieć. Okazji jakoś brakowało, aż do niedawna, kiedy dostałam propozycję zrecenzowania audiobooka - wybrałam więc ten tytuł...

Marzenia i tajemnice to pierwsza książka w wersji audio, jaką miałam okazję posłuchać. Parę lat temu zakupiłam audiobook Krzyżacy, by nie czytać tej książki (moje uprzedzenie do lektur już pewnie znacie ;-)), ale z ambitnym zamiarem przesłuchania jej. Niestety, plan ten spalił na panewce, niedługo potem, jak wcisnęłam przycisk odtwarzania. Nudny głos lektora, który czytał powieść, jakby go ktoś gonił, kompletnie bez dykcji, bez uczuć i wyrazu sprawił, że od razu wyłączyłam audiobook i nawet do niego nie wracałam.

Co się zaś tyczy Marzeń i tajemnic - przesłuchałam je całe. I, o dziwo, było to naprawdę ciekawe doświadczenie. Miło się słucha Doroty Kolak - nie czyta tekstu drętwo, byleby tylko 'odbębnić' swoje, ale nadaje mu charakter i łatwość odbioru. Najbardziej chyba martwiłam się tym, że cały czytany tekst będzie mi umykał, że po chwili zapomnę, co usłyszałam i będę musiała słuchać go od nowa. Jestem przecież wzrokowcem. Ale nie - być może to dzięki lektorce, a może po prostu samoistnie - mimo że skupiałam się na innych zajęciach, a audiobooka słuchałam 'przy okazji', treść zapadała mi w pamięć i nie gubiłam się.

Przechodząc do treści - Danuta Wałęsa w swojej książce przerywa milczenie, opowiadając o życiu przed i po ślubie z Lechem Wałęsą. Wspomina, jak bardzo chciała się wyrwać z niewielkiej, rodzinnej miejscowości, a potem jak wiodło jej się w wielkim mieście. Przywołuje wiele zarówno wartych refleksji, jak i uśmiechu, zdarzeń. W czasach stanu wojennego, gdy jej mąż był często aresztowany, Danuta Wałęsa walczyła o przetrwanie swoje i swoich dzieci. Dowiedziałam się również, jak ważny był dla niej Ojciec Święty Jan Paweł II. Autorka zaznaczyła, że wielu rzeczy nie pamięta, ale swoją historię snuje z zaskakującą szczerością, na wiele spraw patrzy subiektywnym okiem. Pani Wałęsa odznacza się wielkim chartem ducha, jest odważna, momentami jej postawę odebrałam jako wręcz feministyczną. Mogłabym jeszcze rozwodzić się nad fabułą, przytoczyć wiele zdarzeń z życia autorki... ale nie chcę Wam zabierać przyjemności czytania lub słuchania (zależy, jaką formę wybierzecie).

Moja Mama również przysłuchiwała się temu audiobookowi, zainteresowała ją historia państwa Wałęsów. Ja dowiedziałam się z niej również wiele o życiu w czasach stanu wojennego. Słuchanie audiobooka było przyjemnym doświadczeniem, i gdyby dziś ktoś mnie zapytał, czy będę obcować z książkami w takiej wersji, moja odpowiedź brzmiałaby krótko: TAK! :-)

Za możliwość przesłuchania audiobooka bardzo dziękuję serwisowi Audeo.pl!

czwartek, 14 czerwca 2012

Dorota Sumińska - Autobiografia na czterech łapach

Autor: Dorota Sumińska
Tytuł: Autobiografia na czterech łapach, czyli historia jednej rodziny oraz psów, kotów, krów, koni, jeży, słoni, węży... i ich krewnych
Wydawnictwo: Literackie 2010


Niedawno miałam okazję na to, by zapoznać się z książką Doroty Sumińskiej "Świat według psa" i opowieść ta bardzo przypadła mi do gustu. Kiedy więc w moje ręce trafiła autobiografia tej znanej pani weterynarz, z zapałem przystąpiłam do jej czytania...

Macie w domu zwierzę? Psa, kota, papużkę, a może chomika? W ubiegłym roku w listopadzie w moim domy pojawił się kociak, którego nazwałyśmy Bambi na cześć pewnego jelonka, i od tamtej pory nie wyobrażam sobie życia bez niego. Ale co byście powiedzieli nie na psa czy kota, ale na... wiewiórkę, koźlątko czy nawet węża?

Wsadziłam Bronka za koszulę i pojechałam do szpitala. Wpuściłam go mamie pod kołdrę, żeby nikt nie zobaczył niezwykłych odwiedzin. Wąż wlazł na maminą szyję i tak pozostał. (str. 39)

Dorota Sumińska opowiada dzieje swoich pradziadków, dziadków, rodziców oraz jej samej. Dość burzliwe losy jej rodziny są opisane w przystępny i ciekawy sposób, a do tego bardzo humorystyczny: niemal na każdej stronie znajdziemy jakąś anegdotkę związaną z rodem Sumińskich. Historia zaczyna się na malowniczym Wołyniu, gdzie też znajdował się dwór pradziadka autorki. Hrabia Halka-Ledóchowski  poznał tatarską piękność i ożenił się z nią, wbrew braku akceptacji ze strony rodziny. Kilkadziesiąt lat później na świat przyszła Dorota Sumińska. Barwne opowieści o rodzie autorki przeplatają się z zabawnymi historiami o zwierzętach. Co rusz przewijają się one na kartach tej książki. I za każdym razem wzmianka o nich wywoływała uśmiech na moje twarzy. No bo jak tu się nie śmiać, kiedy czytasz o szczurku, który podawał papierosy czy słoniu, który przeszukuje ci kieszenie? Takie i jeszcze więcej niesamowitych opowieści znajdziecie w tej książce.

Na pochwałę zasługuje również jej wydanie: twarda oprawa, świetna oprawa graficzna i mnóstwo zdjęć. Co do tych ostatnich, to przyznam się Wam - uwielbiam czarno-białe fotografie. Są moim zdaniem piękniejsze niż te kolorowe i pobudzają wyobraźnię - wiadomo, brak barw podsyca naszą ciekawość i sami próbujemy domyślić się, jakież to kolory skrywa ta szarość na zdjęciu. Poza tym takie fotografie są niezwykle klimatyczne i mają duszę... Dorota Sumińska wraz z wydawnictwem naprawdę się postarali i przygotowali piękną publikację, której nie powinno zabraknąć w każdej biblioteczce miłośnika zwierząt czy wielbiciela samej autorki.

Dorota Sumińska z czułością opisuje każde, nawet najmniejsze, czy, wydawałoby się, najbardziej paskudne zwierzę - zarówno karalucha, jak i szczura. I z pasją opowiada o tym, jak ważne miejsce w jej życiu zajmowało. Chciałabym, aby na świecie było więcej takich ludzi - ludzi, którzy czule i z miłością traktowaliby zwierzęta... Pięknie to również określiła sama autorka:

Marzy mi się taki świat, w którym każdy człowiek razem z niemowlęcą wyprawką dostawałby blokadę na egoizm i okrucieństwo. Dobrze by było w takim świecie żyć. (str. 321)

piątek, 8 czerwca 2012

Dorota Sumińska - Świat według psa

Autor: Dorota Sumińska
Tytuł: Świat według psa. Opowieść jamnika Bolka
Wydawnictwo: Literackie 2011


Czy zastanawialiście się kiedyś, co czuje i myśli... pies? Albo czy w ogóle coś czuje i myśli? Dorota Sumińska w swojej książce postanowiła dać głos jednemu z psów - niepozornemu jamnikowi, zwanemu Bolkiem. Z przymrużeniem (psiego) oka i z nutką melancholii pokazuje świat z perspektywy czworonoga oraz wszystkie jego myśli, spostrzeżenia i refleksje.

Bolek jako szczeniak trafia w ręce młodego małżeństwa. Jednak początkowa sielanka z biegiem czasu zmienia się w niemiłą, szarą codzienność. Pomiędzy małżonkami zaczyna się psuć, a gdy pojawia się dziecko, pies schodzi na dalszy plan. Samotny Bolek zostaje wówczas przewieziony do Irminy - starszej pani, która jak nikt inny kocha i rozumie zwierzęta. W jej domu pies doświadcza prawdziwej miłości. Irma opowiada psu historie ze swojej młodości, wspomina czasy wojny, z utęsknieniem snuje też opowieści o swoim mężu. A Bolek to wszystko rozumie. Każdego wieczoru czeka, aż jego pani otworzy szufladę, wyjmie album ze zdjęciami i rozpocznie kolejną ciekawą opowieść...

Dla ludzi pies jest tylko dodatkiem. Takim rodzinnym pajacem, co to ma podać łapę i aportować. Pies to tylko pies. Czyli nic wielkiego. Ciekaw jestem, jak by czuł się człowiek w rodzinie psów? Szkoda, że nie można przeprowadzić takiego doświadczenia. (str. 60)

Podczas czytania tej książki, wstydziłam się za tych, którzy nie szanują zwierząt i tych, którzy uważają, że nasi bracia mniejsi są tylko niepotrzebnym dodatkiem do życia. Historia opowiedziana przez Bolka pokazuje nam, jaki los ludzie potrafią zgotować zwierzętom. Może to raczej my powinniśmy się uczyć od nich? A czego na przykład? Stosunku do pieniędzy: dla jamnika to tylko sterta papierków, a dla nas - często sprawa życia i śmierci. Miłości. Tolerancji. Radości z życia. Tak, jak mówi Bolek: dlaczego nie potrafimy cieszyć się chwilą? No właśnie... dlaczego?

Poza tym nie pojmuję nagłych zwrotów uczuciowych. Jak się kocha, to się kocha do śmierci. (str.167)

Jamnik snuje wiele filozoficznych myśli. Część z nich napawa optymizmem, część każe zastanowić się, pomyśleć nad sensem tych słów. Czytając tę książkę, wiele razy ocierałam łzy z twarzy. Bo to nie jest lekka, nic nie wnosząca do naszego życia opowieść o psie i jego 'pańci'. Nie. To książka, na którą każdy powinien zwrócić uwagę. Przeczytać, rozważyć i... zrobić coś. Może przygarnąć zwierzaka ze schroniska? Może wpłacić tam pieniądze? Podpisać petycje? Możliwości jest wiele.

Bez względu na to, czy jesteś miłośnikiem psów, czy nie - przeczytaj tę książkę. I poleć ją innym.

PS I jeszcze na koniec taka mała prośba ode mnie. Zaglądając na mojego bloga na pewno widzicie różne banerki po jego prawej stronie oraz na samym dole. Proszę, klikajcie w nie. Ja nie mam z tego żadnych zysków, gdyż nie są to reklamy, jedynie dobrowolna pomoc. W miarę możliwości Wy też zamieśćcie je na swoich blogach - wspólnie pomóżmy naszym braciom mniejszym! Może dzięki naszej pomocy ich los się poprawi...

[AKTUALIZACJA] Banerki przeniosłam do zakładki "Pomagamy innym".