środa, 28 października 2020

Sławomir Koper - "Sekretne życie autorów lektur szkolnych"


Nie cierpiałam lektur szkolnych. Mówię serio, choć takie wyznanie osoby, która czyta sporo, może budzić zdziwienie. Nie wiem właściwie skąd wynikała moja niechęć, natomiast mogę zrozumieć podobne odczucia wśród uczniów. Bo książki te pisane są ciężkim językiem, którego współcześnie się już raczej nie używa, bo choć nierzadko pokazują pewne uniwersalne prawdy, raczej wolelibyśmy je poznawać na źródłach bardziej aktualnych. I tu pojawia się spostrzeżenie, że skoro te książki takie nudne, to ich autorzy - wieszcze narodowi, prawdziwa aleja sław - też musieli wieść wyjątkowo nudne życie. Nic bardziej mylnego, o czym przekonacie się dzięki książce S. Kopra.

Początkowo ciężko było mi wgryźć się w lekturę, ponieważ autor przytacza dużo cytatów. Dzięki tej książce można jednak dowiedzieć się, jak burzliwe było życie znanych polskich twórców. To sekrety, które uniknęły zatuszowania przez członków rodzin i biografów autorów. To fakty, których na lekcjach poświęconych omówieniu danej lektury uczniowie raczej nie usłyszą... choć tak sobie myślę, że sami - oczywiście po przeczytaniu tej książki - mogą się nimi podzielić. Lekcja od razu stałaby się bardziej ciekawa ;) 😏


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Fronda!

Moje media społecznościowe:
  

Rachel Winters - "Co powiesz na spotkanie?"


"Co powiesz na spotkanie?" to kolejna książka z serii "Mała Czarna", którą miałam okazję przeczytać. Życie Evie kręci się wokół filmu. Nie, nie jest aktorką. Nie jest producentką. Nie reżyseruje też filmów. Pracuje jako asystentka agenta filmowego. Pewnego dnia wchodzi w nietypowy układ ze scenarzystą, dzięki któremu dowiemy się, czy możliwa jest miłość rodem z komedii romantycznej 😍.


Co to jest za książka, moi drodzy! Koniecznie, naprawdę koniecznie po nią sięgnijcie. Lekka, przyjemna, przesiąknięta humorem (wielokrotnie wprost wybuchałam śmiechem - to nie było nawet zwykłe, dyskretne chichotanie, a duża zasługa w tym z pewnością i tłumacza). Wprost nie sposób nie zachwycić się tą książką (choć zupełnie słusznie można zarzucić jej przewidywalność). Dla mnie jej lektura była niezwykłą przyjemnością. I nie mogę nie dodać, że jak zwykle okazuje się, że życie pisze najlepsze scenariusze! 😁


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Albatros!

Moje media społecznościowe: