poniedziałek, 11 listopada 2019

Siddhartha Mukherjee - "Prawa medycyny. Zapiski z niepewnego terenu"



Przedstawiam Wam dzisiaj kolejną książkę z serii TED Books, którą miałam okazję przeczytać. Pozycja "Znajomi nieznajomi" autorstwa Kio Stark nie do końca przekonała mnie do wyznawanej idei. "Prawa medycyny" oceniam już jednak lepiej. Przede wszystkim wypada korzystniej w kwestii języka - jestem przekonana, iż wiele zależy właśnie od tego, jak dana książka jest napisana. Sama tematyka może bowiem nas mocno zaintrygować, lecz jeśli stylistyka zawodzi, położy się to cieniem na odbiorze całej lektury. Tym razem na szczęście było lepiej, a i problematyka, jakiej dotyczy ta pozycja z serii TED Books wydała mi się interesująca.

czwartek, 7 listopada 2019

Kio Stark - "Znajomi nieznajomi"



Podobno potrzeba rozmów z nieznajomymi to potrzeba... intymności. Innej, niż ta, którą zazwyczaj rozumiemy pod tym słowem. To tak zwana intymność uliczna. Podobno też jesteśmy bardziej skłonni otworzyć się przed nieznajomymi, ponieważ nie boimy się tego, jak nas ocenią, co sobie pomyślą, czy przekreślą nasze towarzystwo. A zwierzając się z osobistych uczuć i przemyśleń jesteśmy w stanie sprawić, że druga osoba - choć kompletnie nam nieznajoma - będzie skłonna podzielić się własnymi doświadczeniami i otworzyć się przed nami na zasadzie wzajemności. Te przedziwne mechanizmy rządzą się być może swoimi własnymi prawami i okazuje się, że kontakt z nieznajomymi może przynosić dobre skutki dla naszego życia.

wtorek, 5 listopada 2019

Paweł Kapusta - "Agonia"


Dwudziestoczterogodzinne, a czasem i dłuższe, dyżury w szpitalu. Reanimacja za reanimacją, wyrywanie kolejnych osób wprost ze szpon śmierci. Absurdalne decyzje Narodowego Funduszu Zdrowia, niepoparte żadnymi przepisami prawa.

Bunt. Zagubienie. Agonia.

Ciężko. Naprawdę ciężko czyta się książki przepełnione takim bólem, strachem, zmęczeniem, niesprawiedliwością i cierpieniem. A jeszcze gorzej, gdy ma się świadomość, że to nie jest fikcja literacka, a autor nie puścił wodzów fantazji i świat, w którym dzieje się tak źle to czysta utopia, surrealistyczny wymysł. Bo oto Polska właśnie i nasz "cudowny" system opieki zdrowotnej.