Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poradnia K. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poradnia K. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 25 lipca 2022

Ben Mezrich - "Bogowie bitcoina" | recenzja


Jeśli ktoś z Was lata temu zainwestował w bitcoina, nie bojąc się ryzyka i ufając rozwojowi technologii, dziś zapewne zaciera ręce z radości. W chwili obecnej wart jest on ponad 100 tysięcy złotych (choć to po sporym spadku kursu zaliczonym w ostatnich miesiącach - pod koniec marca przekroczył bowiem zawrotną sumę 200 tysięcy złotych). Jak to się stało, że właśnie bitcoin zrewolucjonizował świat finansów i stał się symbolem waluty przyszłości?

O tym właśnie opowiada Ben Mezrich w zbeletryzowanej biografii, której bohaterami są bracia Winklevoss - pierwsi bitcoinowi miliarderzy. Bliźniacy odnosili sukcesy w wioślarstwie, ale powszechną rozpoznawalność w świecie nowych technologii przyniósł im spór z Markiem Zuckerbergiem, założycielem Facebooka...

wtorek, 5 kwietnia 2022

Tamora Pierce - "Alanna. Pod opieką bogini" | recenzja


W marcu pisałam Wam o książce "Alanna. Pierwsza przygoda" będącej tomem otwierającym serię "Pieśń lwicy". Cykl ten przeznaczony jest dla młodszej młodzieży - w zasadzie, według googlowskiej rekomendacji, mogą po niego sięgnąć czytelnicy w wieku od 10 do 14 lat. Oczywiście, jestem zdania, że górna granica jest raczej umowna, choć faktycznie seria o Alannie nadaje się bardziej na początki literackiej przygody z fantastyką.

W tym tomie towarzyszymy głównej bohaterce w jej kolejnych przygodach na zamku królewskim. Alanna kształci się na rycerza. Przed nią najważniejsze zadanie, czyli Próba Rycerska, którą musi przejść, aby spełnić swoje największe marzenie. Zanim jednak tę próbę podejmie, czekają ją inne wyzwania. "Pod opieką bogini" ma w sobie wszystko to, co lubimy w fantastyce: magię, sceny walk, wątek miłosny. Brakuje tylko smoków, ale zostawmy je dla innych powieści 😉.

środa, 9 marca 2022

Tamora Pierce - "Alanna. Pierwsza przygoda" | recenzja


Ostatnio sięgam częściej po książki fantastyczne. Można powiedzieć, że to niejako powrót do przeszłości, kiedy zaczytywałam się w fantastyce młodzieżowej - którą stanowiły głównie książki o... wampirach 😅. Teraz moje zainteresowania literackie odbiegają od tych istot, a i rynek wydawniczy jest mocno zróżnicowany, jeśli chodzi o wspomniany gatunek.

Tym razem jednak sięgnęłam po książkę, która oryginalnie ukazała się w roku 1983, ale na polskim rynku pojawiła się dopiero teraz. Mowa o powieści autorstwa Tamory Pierce, zatytułowanej "Alanna. Pierwsza przygoda". Jest to pierwsza część cyklu "Pieśń lwicy". Jak dowiadujemy się z tylnej okładki, twórczość wspomnianej pisarki inspirowała wielu współczesnych autorów z dziedziny fantastyki - m.in. Sarah J. Maas i Holly Black, których słowa znajdują się właśnie na odwrocie książki.

piątek, 29 października 2021

Mary Kubica - "Zaginiona kobieta"

Z prozą Mary Kubicy miałam do czynienia w ubiegłym roku, kiedy poznałam jej książkę "Tamta kobieta". Był to thriller psychologiczny, w którym spodobał mi się zarówno styl pisania autorki, jak i wykreowana przez nią fabuła. Tym razem miałam okazję przeczytać jej kolejną powieść, zatytułowaną... całkiem podobnie, bo i tutaj mamy kobietę - tyle, że zaginioną. I już na samym początku recenzji mogę powiedzieć, że jest to dobra lektura, z pewnością warta uwagi czytelników - zwłaszcza tych, którzy z zamiłowaniem sięgają po thrillery!

W powieści "Zaginiona kobieta" przeplatają się dwie linie czasowe - teraz i jedenaście lat wcześniej, kiedy to zaginęły matka i córka. Sprawa ta stała się medialna - lecz może nie byłaby taka, gdyby nie fakt, że niedługo przed wspomnianymi przepadła również inna kobieta, mieszkająca całkiem niedaleko. Zastanawiamy się więc, czy te zaginięcia były ze sobą powiązane i kto za nimi stoi.

piątek, 24 września 2021

Patrick deWitt - "Francuskie wyjście"


"Francuskie wyjście" to książka, która pozytywnie mnie zaskoczyła. Nie wiedziałam, czego mogę się po niej spodziewać, ale już gdy jestem po jej lekturze, mogę się całkowicie zgodzić z fragmentem opisu ze strony internetowej Wydawnictwa - Patrick deWitt stworzył "jedyną w swoim rodzaju, ciepłą, a jednocześnie mroczną, ciętą, ale też wzruszającą, tragedię obyczajową". Najwłaściwszą rekomendacją niech będzie to, że "Francuskie wyjście" to jedna z najlepszych książek, jakie przeczytałam jak dotąd w tym roku!

Frances Price żyła w dostatku, dopóki nie okazało się, że roztrwoniła cały majątek pozostały po zmarłym mężu. Gdy przyjaciółka składa jej pewną propozycję, w jej głowie rodzi się plan. Wraz z główną bohaterką, jej synem Malcolmem i kotem, który... tak naprawdę nie jest zwykłym kotem, wyruszamy w podróż do Paryża.

poniedziałek, 1 lutego 2021

Jean Hanff Korelitz - "Od nowa"



Grace jest terapeutką - prowadzi praktykę dla par, które znalazły się na rozdrożu. Pewnego dnia jej zwyczajne życie zostaje wywrócone do góry nogami. Z dnia na dzień zaczyna prześladować ją myśl będąca jednocześnie tytułem pisanej przez nią książki: Nie chciałaś wiedzieć. Sekrety i kłamstwa prześladują naszą bohaterkę, burzą jej porządek świata. Całe jej dotychczasowe życie praktycznie okazuje się mistyfikacją.
 
Mam pewien problem z tą książką... Spodziewałam się czegoś innego, niż otrzymałam finalnie. Zamiast trzymającego w napięciu thrillera jest nużąca powieść, będąca swego rodzaju studium psychologicznym osoby, która dowiaduje się, że jej towarzysz życia przez lata podawał się za zupełnie innego człowieka, niż był w rzeczywistości. I może byłabym w stanie zaakceptować koncepcję przyjętą przez autorkę, gdyby nie to, że jej realizacja nie należy do udanych. Mam wrażenie, że nic z tej książki nie wynika 🤷🏻‍♀️.
Zdecydowanie podzielam większość opinii dotyczących tej powieści - niestety, bo nie są jej przychylne. Początek był dla mnie nawet intrygujący, jednak później zrobiło się... nudno. I zabrakło mi nieco pazura (a może trochę więcej). Opisy są bardzo rozbudowane, dialogów mamy niewiele, a sam język jest bardzo ciężki w odbiorze (ciekawe, czy to kwestia tłumaczenia). Przez to wszystko lektura się ciągnie i męczyłam tę książkę dość długo.
 
Nie oglądałam serialu, aczkolwiek dobrze byłoby porównać obie wersje (tak jak zrobiłam to ostatnio w przypadku "Tiny pretty things") 🙂.
 

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Poradnia K.

Moje media społecznościowe:
  

poniedziałek, 16 listopada 2020

Mary Kubica - "Tamta kobieta"



"Tamta kobieta" to pierwsza książka M. Kubicy, którą miałam okazję przeczytać. Spodobał mi się styl pisania autorki, jest on przystępny - dzięki temu powieść czyta się płynnie. Fabuła została bardzo dobrze wykreowana. Sadie wraz z rodziną przeprowadza się do domu odziedziczonego przez męża po siostrze, która popełniła samobójstwo. Dom ma jeszcze jednego lokatora - nastoletnią córkę zmarłej kobiety. Czy przeprowadzka będzie szansą na nowe życie czy początkiem poważnych problemów?

Miałam kilka swoich teorii, poglądów na rozstrzygnięcie fabuły, ale autorka prędzej czy później pozbawiała mnie złudzeń i okazywało się, że nie tędy droga. W pewnym momencie jednak już domyśliłam się o co chodzi (i ta kwestia, nawiasem mówiąc, sama w sobie nie grzeszy oryginalnością), ale znów autorka zaskoczyła mnie - tym razem dołożeniem do wszystkiego niebanalnego pomysłu.

PS W przygotowaniu jest ekranizacja tej książki na Netflixie. Jestem ciekawa sposobu jej realizacji.


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Poradnia K!

Moje media społecznościowe:
  

wtorek, 13 października 2020

Nancy Springer - "Enola Holmes. Sprawa zaginionego markiza"


Słynnego detektywa Sherlocka Holmesa nie trzeba chyba przedstawiać. Okazuje się, że ten dżentelmen o nad wyraz rozwiniętym zmyśle rozwiązywania najbardziej tajemniczych zagadek ma siostrę, która zdaje się podzielać jego detektywistyczne zapędy 🔍. I całkiem dobrze sobie z tym radzi...

W książce bardzo ciekawie jest przedstawiony proces dochodzenia bohaterki do kolejnych wskazówek pozostawionych jej przez matkę, która pewnego dnia po prostu znika. Fabuła mknie dość dynamicznie, choć przyznam, że było kilka wątków, które nie do końca okazały się dla mnie zrozumiałe. Książka skierowana jest raczej do nastolatków, podobnie zresztą jak sam film. Tu muszę jednak zauważyć, że różnią się od siebie dość mocno. Sporo szczegółów zostało w adaptacji zmienionych. Film podkreśla feministyczny aspekt historii - Holmes ustępuje siostrze w rozwiązywaniu kolejnych zagadek (choć w książce był on postacią jeszcze bardziej odsuniętą na bok). Na uwagę zasługuje przede wszystkim wspaniała scenografia, odzwierciedlająca klimat XIX-wiecznej Anglii.

Z chęcią poznam kolejne przygody Enoli Holmes, choć jej brat... mimo całej swojej ekscentryczności i innych specyficznych cech, jest raczej niezastąpiony 😄


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Poradnia K :)

Moje media społecznościowe: