Przepraszam za nieobecność na blogu. Spowodowana została moim "zmęczeniem materiału" związanym z dużą ilością książek do recenzji. Straciłam wówczas ochotę na czytanie, zresztą wiele recenzji napisałam nie przeczytawszy książki w całości, nawet przed tą sytuacją. Zaległe egzemplarze recenzenckie zrecenzuję w swoim czasie - wracam do czytania :). Książek, których nie doczytałam nie będę jednak recenzować ponownie.
Dziękuję za zrozumienie i odwiedzanie mojego bloga :).

czwartek, 14 czerwca 2012

Dorota Sumińska - Autobiografia na czterech łapach

Autor: Dorota Sumińska
Tytuł: Autobiografia na czterech łapach, czyli historia jednej rodziny oraz psów, kotów, krów, koni, jeży, słoni, węży... i ich krewnych
Wydawnictwo: Literackie 2010


Niedawno miałam okazję na to, by zapoznać się z książką Doroty Sumińskiej "Świat według psa" i opowieść ta bardzo przypadła mi do gustu. Kiedy więc w moje ręce trafiła autobiografia tej znanej pani weterynarz, z zapałem przystąpiłam do jej czytania...

Macie w domu zwierzę? Psa, kota, papużkę, a może chomika? W ubiegłym roku w listopadzie w moim domy pojawił się kociak, którego nazwałyśmy Bambi na cześć pewnego jelonka, i od tamtej pory nie wyobrażam sobie życia bez niego. Ale co byście powiedzieli nie na psa czy kota, ale na... wiewiórkę, koźlątko czy nawet węża?

Wsadziłam Bronka za koszulę i pojechałam do szpitala. Wpuściłam go mamie pod kołdrę, żeby nikt nie zobaczył niezwykłych odwiedzin. Wąż wlazł na maminą szyję i tak pozostał. (str. 39)

Dorota Sumińska opowiada dzieje swoich pradziadków, dziadków, rodziców oraz jej samej. Dość burzliwe losy jej rodziny są opisane w przystępny i ciekawy sposób, a do tego bardzo humorystyczny: niemal na każdej stronie znajdziemy jakąś anegdotkę związaną z rodem Sumińskich. Historia zaczyna się na malowniczym Wołyniu, gdzie też znajdował się dwór pradziadka autorki. Hrabia Halka-Ledóchowski  poznał tatarską piękność i ożenił się z nią, wbrew braku akceptacji ze strony rodziny. Kilkadziesiąt lat później na świat przyszła Dorota Sumińska. Barwne opowieści o rodzie autorki przeplatają się z zabawnymi historiami o zwierzętach. Co rusz przewijają się one na kartach tej książki. I za każdym razem wzmianka o nich wywoływała uśmiech na moje twarzy. No bo jak tu się nie śmiać, kiedy czytasz o szczurku, który podawał papierosy czy słoniu, który przeszukuje ci kieszenie? Takie i jeszcze więcej niesamowitych opowieści znajdziecie w tej książce.

Na pochwałę zasługuje również jej wydanie: twarda oprawa, świetna oprawa graficzna i mnóstwo zdjęć. Co do tych ostatnich, to przyznam się Wam - uwielbiam czarno-białe fotografie. Są moim zdaniem piękniejsze niż te kolorowe i pobudzają wyobraźnię - wiadomo, brak barw podsyca naszą ciekawość i sami próbujemy domyślić się, jakież to kolory skrywa ta szarość na zdjęciu. Poza tym takie fotografie są niezwykle klimatyczne i mają duszę... Dorota Sumińska wraz z wydawnictwem naprawdę się postarali i przygotowali piękną publikację, której nie powinno zabraknąć w każdej biblioteczce miłośnika zwierząt czy wielbiciela samej autorki.

Dorota Sumińska z czułością opisuje każde, nawet najmniejsze, czy, wydawałoby się, najbardziej paskudne zwierzę - zarówno karalucha, jak i szczura. I z pasją opowiada o tym, jak ważne miejsce w jej życiu zajmowało. Chciałabym, aby na świecie było więcej takich ludzi - ludzi, którzy czule i z miłością traktowaliby zwierzęta... Pięknie to również określiła sama autorka:

Marzy mi się taki świat, w którym każdy człowiek razem z niemowlęcą wyprawką dostawałby blokadę na egoizm i okrucieństwo. Dobrze by było w takim świecie żyć. (str. 321)

13 komentarzy:

  1. Tym razem nie moja bajka, więc bez żalu sobie odpuszczę. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Raczej nie sięgnę, chociaż cytaty mi się spodobały. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię historie o zwierzętach, więc z chęcią sięgnę:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jako dziecko bardzo lubiłam jej program w tv, mam w domu nawet jakąś jej książkę. Ostatni cytat bardzo trafny, być może sięgnę po tę pozycję ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. niestety, ale autobiografie to jeden z gatunków, których zwyczajnie nie trawię, więc mówię pass
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Kocham zwierzęta! To w sam raz dla mnie - chętnie sięgnę po tę autobiografię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam tylko (albo aż?) chomika, ale coś czuję, że ta książka może mi się spodobać ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam w domu 3 koty i psa - chętnie przeczytam tą książkę - wiele dobrego słyszałam o autorce :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam psa, żółwia i aktualnie dżdżownice, które są mi potrzebne do doświadczenia na biologię, dlatego bardzo chętnie się na tę książkę skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak weterynarz pisze o zwierzętach to przynajmniej wiadomo, że we, o co chodzi :D Uwielbiam biografie - mniej i bardziej znanych ludzi!

    OdpowiedzUsuń
  11. Biografie i autobiografie to ta półka książek, na którą prawie nigdy nie zaglądam, więc mimo wszystko jednak nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam tę książkę i podobnie jak Ty oceniam ją pozytywnie. Pani Sumińska wydaje mi się bardzo ciepłą osobą, a styl jej pisania jest bardzo przyjazny czytelnikowi. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam pieska i kocham go nad życie. Panią Sumińską cenię, ale na jej autobiografię nie mam specjalnie ochoty. Spasuję. :)

    OdpowiedzUsuń

Drodzy Czytelnicy!
Dziękuję za Wasze odwiedziny i pozostawione słowa.
Bardzo lubię długie komentarze, zatem jeśli chcecie napisać coś więcej - śmiało! Przeczytam i odpowiem na nie z przyjemnością :)

Życzę miłych chwil przy odwiedzaniu mojego bloga :)