piątek, 20 września 2019

Aleksandra Chrobak - "Beduinki na Instagramie"


Słuchajcie, cóż to jest za książka! Bardzo mi się spodobała. Aleksandra Chrobak przedstawia czytelnikom Zjednoczone Emiraty Arabskie z własnej perspektywy - mieszkała tam przez jakiś czas i doskonale poznała panujące w tym kraju zwyczaje. Zjednoczone Emiraty Arabskie tak naprawdę w ciągu kilkudziesięciu lat, za sprawą działalności szejka Zajeda, wyrosły na kolebkę nowoczesności i postępu. Wciąż jednak można odkryć miejsca, gdzie nadal panują dawne tradycje, a swoista rewolucja jakby do nich nie dotarła...


Autorka ze swadą opowiada o Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Ukazuje kontrast pomiędzy tradycją islamu a dążeniem ku zachodnim ideałom - jest to kraj, w którym ścierają się ze sobą tak różne od siebie światopoglądy. Przemyca rozmaite ciekawostki i informacje przydatne w praktyce. Dowiadujemy się zatem między innymi, jak to jest z sytuacją kobiet i relacjami damsko-męskimi, czy alkohol jest zakazany oraz jakie samochody można spotkać na uczęszczanej bez przerwy autostradzie Sheikh Zayed Road. Mnogość tych interesujących nowinek i spostrzeżeń sprawia, że książka staje się swoistym przewodnikiem po tym arabskim kraju. Dzięki temu stajemy się naprawdę bogatsi w wiedzę oraz zainteresowani tym, aby poznać go na własną rękę.

Jedyną rzeczą, która przeszkadzała mi w tej książce był fakt, iż autorka czasem się trochę powtarzała, wracała do już poruszanych tematów. Nie jest to jednak wada, która byłaby w stanie przekreślić mój zachwyt nad "Beduinkami na Instagramie". To pozycja godna polecenia, nie tylko dla osób, które lubią podróżować bądź zaczytują się w literaturze podróżniczej. Ja swego czasu faktycznie często sięgałam po tego typu lektury - nic dziwnego, skoro pozwalają one na odbycie dalekiej wyprawy bez wychodzenia z domu. Cieszę się, że mogłam przeczytać tę pozycję i już ostrzę ząbki na kolejną książkę autorki - tym razem o Iranie.


17 komentarzy:

  1. Muszę przyznać, że książka porusza dość interesujące zagadnienia.

    OdpowiedzUsuń
  2. To na pewno interesująca książka. Czytałam już o niej na blogach.

    OdpowiedzUsuń
  3. nigdy mnie jakoś kraje arabskie nie interesowały. Ale po twojej recenzji jestem trochę zainteresowana tą książką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A z kolei dzięki książce może zainteresują Cię właśnie te kraje lub chociażby same Emiraty ;).

      Usuń
  4. Kiedyś interesowałam się tematem orientalnym i słyszałam o tej książce. Fajnie, że Ci się podobała :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiele o niej czytałam, czas samemu chyba po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto skonfrontować swoje wrażenia wobec już poznanych opinii innych osób :D.

      Usuń
  6. Ten temat jak najbardziej mnie interesuje. Z przyjemnością bym tę pozycję przeczytała.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawy temat został poruszony, może się skusze kierując się Twym zachwytem :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Książka może być ciekawa dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. No cóż - nie zawsze jest tak łagodnie opisane życie kobiet w krajach arabskich czy muzułmańskich. Nieraz życie kobiety jest mniej warte niż ... kozy czy wielbłąda.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chodzi tu w zasadzie o sposób opisu, ale o fakt, że w Emiratach widać jest nieco większa swoboda przyznana kobietom. Mam teraz porównanie np. z Afganistanem, w związku z przeczytaną właśnie książką "Pod burką". Pod rządami talibów ich losy były niezwykle ciężkie.

      Usuń
  10. Temat niezwykle ciekawy, ale mimo wszystko nie mam ochoty na literaturę faktu. Jednak, jeśli kiedyś najdzie mnie nastrój, to ta książka byłaby w puli "do przeczytania" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to coś więcej niż literatura faktu, pełno tu spostrzeżeń autorki i wydarzeń z jej życia podczas pobytu w Emiratach :).

      Usuń
  11. Kiedyś miałam chopsia na punkcie tej literatury.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też czytałam kiedyś bardzo chętnie książki podróżnicze :).

      Usuń

Drodzy Czytelnicy!
Dziękuję za Wasze odwiedziny i pozostawione słowa.
Bardzo lubię długie komentarze, zatem jeśli chcecie napisać coś więcej - śmiało! Przeczytam i odpowiem na nie z przyjemnością :)

Życzę miłych chwil przy odwiedzaniu mojego bloga :)

Polecany post

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA: Jenny Blackhurst - "Noc, kiedy umarła"

Dzięki Wydawnictwu Albatros mogę podzielić się z Wami wrażeniami z lektury tej książki jeszcze przed jej oficjalną premierą, która będzie...