Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Książnica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Książnica. Pokaż wszystkie posty

sobota, 19 maja 2012

P.C.Cast i Kristin Cast - Dom Nocy. Kuszona

Autor: Phyllis Christine Cast, Kristin Cast
Tytuł: Kuszona
Wydawnictwo: Książnica 2011
Seria: Dom Nocy, tom VI


O cyklu tym słyszy się wiele opinii - ja ostatnio natknęłam się na negatywne. W moim odczuciu seria o młodocianych wampirach jest niczego sobie i choć faktycznie można traktować ją jako typowe czytadło, nie zmienia to faktu, że każdy kolejny tom robi nam apetyt na następny. I jak tu się uwolnić od 'magii' tego cyklu?

Zoey Redbird z pomocą przyjaciół udaje się wygnać z Tulsy upadłego nieśmiertelnego demona Kalonę oraz byłą najwyższą kapłankę Neferet. Wydawać by się mogło, że w Domu Nocy wreszcie zapanuje spokój. Tak się jednak nie dzieje. Adepci i większość nauczycieli wciąż pozostaje pod urokiem Kalony. Zoey odkrywa, że jest w nietypowy sposób związana z A-yą, dziewczyną stworzoną przed wiekami przez czirokeskie kobiety w celu usidlenia demona. Mroczne sekrety Stevie Rae mogą przynieść ze sobą zgubę. Natomiast Afrodyta ma niepokojące wizje dotyczące Zoey i przyszłości świata... Czy młoda kapłanka zdoła uratować innych, mając kłopoty z własnym życiem osobistym?

Do tej książki zabierałam się kilka razy, zawsze jednak odkładałam ją 'na potem'. Nie mam pojęcia, co początkowo przeszkadzało mi w jej odbiorze, lecz dopiero po jakimś czasie i po kolejnym sięgnięciu, wciągnęłam się w fabułę. A jest w co się 'wciągać'. Znienawidzone przez większą część czytelników rozterki miłosne Zoey w tym tomie schodzą na dalszy plan, by ustąpić miejsca akcji. Owszem, nadal mamy tu sporo wątków, w których młoda dziewczyna jest rozdarta pomiędzy przyciąganiem do Kalony, a uczuciem do Heatha, Starka i Erika, ale nie przytłaczają nas one i nie sprawiają wrażenia, jakby cała fabuła skupiona była na życiu miłosnym głównej bohaterki.

Wracając do akcji, odgrywa tu ona rolę główną, zaś poszczególni bohaterowie zmierzyć się muszą z kolejnymi wyzwaniami, kolejnymi kłodami rzucanymi im pod nogi przez autorki. Każde potknięcie może kosztować życie. Styl pisania matki i córki zdecydowanie się poprawił, zniknęła irytująca wprost ilość wulgaryzmów, widać też, że autorki próbowały uczynić postaci bardziej dojrzałymi i odpowiedzialnymi. Wprawdzie to ostatnie nadal pozostawia wiele do życzenia, ale zdecydowanie da się zauważyć poprawę. Pod koniec powieści akcja przyspiesza i dosłownie ucieka przez kolejne strony. Przewracając kolejne kartki, próbowałam za nią nadążyć, aż natrafiłam na koniec książki. I znów zakończenie narobiło mi apetytu na następny tom serii. Oby tak było za każdym razem, bo zdecydowanie jest to zaletą!

Przeczytaj recenzje poprzednich tomów cyklu Dom Nocy:
Naznaczona (I)
Zdradzona (II)
Wybrana (III)
Nieposkromiona (IV)
Osaczona (V)

środa, 14 marca 2012

P.C.Cast, Kristin Cast - Dom Nocy. Osaczona

Autor: Phyllis Christine Cast, Kristin Cast
Tytuł: Osaczona 
Wydawnictwo: Książnica 2011
Seria: Cykl Dom Nocy


Po piątym spotkaniu z bohaterami cyklu Dom Nocy stwierdzam, że z całą pewnością nie jestem rozczarowana, ale jednak tego czegoś zabrakło. Nie potrafię powiedzieć, czym jest owo "coś", choć książka trzyma poziom poprzedniego tomu. Chwilami jest nawet lepsza.

Czytelnicy cyklu dobrze pamiętają, co działo się we wcześniejszych częściach (dla przypomnienia: NaznaczonaZdradzonaWybranaNieposkromiona). Zoey wraz z przyjaciółmi uciekli z Domu Nocy, gdy sprawy przybrały niebezpieczny obrót. Schronieni w tunelach próbują wymyślić sposób na pokonanie Kalony: upadłego anioła, demona uwolnionego po ponad tysiącu latach spod ziemi, który pragnie zawładnąć światem. Sprawa nie jest prosta: Kalona jest potężny i dysponuje niezwykłym darem "hipnotyzowania": jego urokowi nie oparły się nawet dorosłe wampiry, co mówić o adeptach!

Tymczasem Zoey ma dziwne przeczucie dotyczące upadłego anioła i jej samej. Czy zdoła odkryć wszystkie tajemnice i poznać odpowiedź na nurtujące ją pytanie? Czy i ona podda się urokowi Kalony?

Osaczona, jak już wspominałam, jest lepsza od swojej poprzedniczki. Więcej tu akcji, romansu, więcej tajemnic i niespodziewanych wydarzeń. Choć jednej rzeczy domyśliłam się od razu: kto uosabia dane zjawisko z proroczego wiersza. Głównej bohaterce zajęło to całkiem sporo czasu, co nieco mnie zirytowało. Mimo to piąty tom cyklu Dom Nocy zostawił po sobie ślad w mojej pamięci i mam nadzieję, że jeszcze tam zostanie...

wtorek, 21 lutego 2012

Dom Nocy. Nieposkromiona

Phyllis Christine Cast, Kristin Cast
Dom Nocy. Nieposkromiona
Wydawnictwo Książnica

Będąc zaledwie kilkanaście minut od przeczytania książki, wciąż jestem pod jej wrażeniem. Ogromnym. I chyba pozostanę aż do następnej części, gdy po nią sięgnę. O ile okaże się równie dobra, co czwarty tom cyklu o wampirach. Ten jest moim zdaniem najbardziej dopracowany, wreszcie coś się dzieje przez większość książki, a nie tylko pod jej koniec... Dom Nocy już nie jest zwykłą szkołą dla adeptów, dla których konieczne jest przejście Przemiany w dorosłego wampira. To siedlisko zła...

...ale od początku. Zoey, jak pamiętamy z poprzedniej części, straciła swoich przyjaciół, zatajając przed nimi pewne kwestie. Dobry kontakt utrzymuje z zaledwie dwoma osobami: jedna jest Nieumarłą, a druga Nienaznaczoną. Jednak w obliczu zagrożenia, jakie może spaść na cały świat, byli przyjaciele Zoey postanawiają wybaczyć dziewczynie. O jakim zagrożeniu mowa? Potężna kapłanka, Neferet, przechodzi na ciemną stronę i wypowiada wojnę ludziom. Zaś Zoey jest prześladowana przez tajemnicze kruki, których obecność nie jest przypadkowa. Wszystko zmierza ku niebezpiecznemu i strasznemu w skutkach końcowi...

Moja reakcja po przeczytaniu tej książki brzmiała mniej więcej tak: Wow! Zdaję sobie sprawę, że wielu czytelników kolejny tom serii może irytować (z większości opinii wynika, że najbardziej nie lubicie Zoey, bo jest koszmarnie denerwująca... Hm... Ja lubię tę postać, może nie przesadnie, ale nic do niej nie mam). Jednak ja jestem pod jego wielkim wrażeniem. Przede wszystkim akcja: toczy się już od początku, a nie po 200. stronach, nużąc niemiłosiernie. Kolejna sprawa: słownictwo. Widać, że poprawiło się ono, być może za sprawą tłumacza (zmienionego po dwóch tomach), być może również dlatego, że to autorki znacznie poprawiły styl pisania. Byłam również pozytywnie zaskoczona wieloma zwrotami akcji. Rzewnie płakałam podczas śmierci kolejnego adepta, śmierci, której Zoey znów była świadkiem. 

Książka wywołała u mnie burzę emocji, od radości i euforii, poprzez wstyd, osamotnienie, po smutek, żal i wściekłość. To się zdarzyło chyba pierwszy raz w moim życiu: by jedna powieść tak mnie rozemocjonowała. I mam nadzieję, że nie ostatni.

Przeczytaj również:

niedziela, 29 stycznia 2012

Dom Nocy. Wybrana

Phyllis Christine Cast i Kristin Cast - "Dom Nocy. Wybrana", Wydawnictwo Książnica

Kontynuacja cyklu Dom Nocy [recenzje pierwszych dwóch tomów odpowiednio TU (Naznaczona) i TU (Zdradzona)]. Mówi się, że pierwsza część jest zazwyczaj najlepsza, ja śmiem twierdzić, że to właśnie ona była najgorsza, a do tej pory za najbardziej interesującą uważam Wybraną.

Początkowo mimo wszystko zapowiada się nieco nudno. Zoey obchodzi urodziny 24 grudnia i wobec faktu, że tego dnia przypada Gwiazdka, prezenty, które zawsze otrzymywała były połączeniem tych dwóch okazji. Sama jubilatka ma tego dość, ale i tym razem podarki - te od przyjaciół - mają charakter bożonarodzeniowy.

Dopiero potem robi się ciekawie. Zoey wie, że tylko ona może uratować swoją przyjaciółkę, która przeistoczyła się w Nieumarłą. Jednak i ona sama ma kłopoty. Musi wybierać między trzema chłopakami: jeden z nich to człowiek, drugi adept, a trzeci to już w zasadzie nie chłopak, lecz mężczyzna, i to w dodatku nauczyciel. W dodatku nie może nawet poradzić się swoich przyjaciół, ponieważ wiele spraw musi pozostać w sekrecie. Nieoczekiwanie pojawia się ktoś, komu Zoey może zaufać, ktoś, kogo i ja nigdy bym o to nie podejrzewała...

Trzeci tom jest jak dotąd najlepszy, zwłaszcza pod względem wydarzeń. Mamy tu nie tylko smętne "Och, co ja pocznę, mam trzech facetów i nie wiem kogo wybrać?!" (to oczywiście tylko moja interpretacja tegoż kłopotu bohaterki), ale i akcję, namiętność, zdradę, tajemnice... Są nieoczekiwane zwroty akcji, dobre tempo i niespodziewane zakończenie. Autorki tym razem się postarały i muszę przyznać, że niecierpliwie czekam aż zacznę czytać kolejną powieść z tej sagi. Mam nadzieję, że będzie równie dobra, ba, nawet lepsza. Na szczęście książka stoi na półce od bodajże roku (bez przerwy pożyczana innym w końcu wróciła do mnie, więc mogę ją wreszcie przeczytać!), także obejdzie się bez nerwowego pędzenie do biblioteki czy Empiku ;).

sobota, 7 stycznia 2012

Dom Nocy. Zdradzona

Phyllis Christine Cast i Kristin Cast - "Dom Nocy. Zdradzona", wydawnictwo Książnica

Po rozczarowaniu pierwszą częścią cyklu, po drugą sięgnęłam ostrożnie. Nie chciałam znów się zawieść, zwłaszcza, że gdy czytałam ją półtora roku temu (na wakacjach w 2010r.) bardzo mi się podobała. A tak samo było z "Naznaczoną", lecz po ponownym zapoznaniu się z treścią pierwszego tomu cyklu o szkole wampirów, miałam pewien niedosyt i, krótko mówiąc, rozczarowałam się.

W drugim tomie Zoey - główna bohaterka, przewodnicząca szkolnej organizacji Cór Ciemności - zmaga się z nowymi problemami. Odkrywa, że nie tylko ona ma okropnych rodziców, co wcale jej nie pociesza, flirtuje ze swoim nauczycielem Lorenem, choć ma dwóch chłopaków (jeden to człowiek, drugi wampir)... A to nie wszystko. Dochodzą informacje o zaginięciu kilku ludzkich nastolatków, z którymi Zoey była w pewien sposób związana... Dziewczyna czuje, że dzieje się coś strasznego, w tym przekonaniu utwierdzają ją kolejne zdarzenia - tych już jednak nie zamierzam Wam zdradzić, by nie psuć przyjemności z czytania i odkrywania nowych tajemnic.

Napisałam "przyjemności", bo drugi tom rzeczywiście jest lepszy od poprzedniego. Wprawdzie mniej więcej do strony 190 książka jeszcze jest nudnawa i chociaż wprowadzane są już elementy sensacyjne, takie właśnie jak zaginięcie nastolatków, to wciąż można odnieść wrażenie, że jest to zwyczajna "młodzieżówka". Ale potem akcja zdecydowanie się rozkręca, pojawił się też moment, gdzie naprawdę się rozpłakałam, a zdarzyło się to gdy czytałam rozdział dwudziesty drugi. Dalej zagłębiałam się w lekturę już bez przerwy, tak mnie wciągnęła. I po przeczytaniu od razu sięgnęłam po kolejną część - "Wybraną".

Mogę więc powiedzieć, że opinii sprzed półtora roku nie zmieniam. Książka podobała mi się i cieszę się, że postanowiłam przeczytać cykl "Dom Nocy" w 2012r. (ranking TOP 10 TUTAJ), bo myślę, że niejedna jeszcze książka pozytywnie mnie zaskoczy.

środa, 28 grudnia 2011

Dom Nocy. Naznaczona

Phyllis Christine Cast i Kristin Cast - "Dom Nocy. Naznaczona", wydawnictwo Książnica

Gdy pierwszy raz przeczytałam tę książkę, zachwyciła mnie. Wtedy jeszcze dobrze nie znałam i nie czytałam zbyt wielu powieści o wampirach, więc była to dla mnie pewna nowość. Jednak po ponownym przeczytaniu już nie wydała mi się taka idealna.

Główna bohaterka to Zoey Redbird, zwykła uczennica pewnego liceum. Któregoś dnia zostaje Naznaczona, po czym musi przenieść się do Domu Nocy, aby tam przejść Przemianę w dorosłego, pełnoprawnego wampira. Przeciwny temu jest jej ojczym, członek stowarzyszenia Ludzi Wiary, który sprowadza lekarzy i całą wspólnotę, by jakoś "wyleczyli" Zoey. Dziewczyna jednak ucieka. Wkrótce trafia do Domu Nocy. Przez swoją wyjątkowość zdobywa nie tylko przyjaciół, ale również wrogów...

Spośród innych książek o wampirach, tę wyróżnia wiele. Na przykład to, że wampiry są tu znane ludziom. Nie ma tu czegoś takiego, że po przemianie trzeba uciekać na drugi koniec świata albo zostawać "wegetarianinem" i żywić się wyłącznie krwią zwierząt. Ba, wręcz przeciwnie. Tu niektórzy ludzie-adepci dobrowolnie zostają "lodówkami" i oddają wampirom swoją krew (nie mylić z honorowym dawstwem krwi! :-))

Skupię się teraz na wadach książki, czyli na tym, co sprawiło, że już nie podobała mi się tak, jak za pierwszym razem. Takie nagromadzenie wulgaryzmów, mimo, że książka jest z pewnością kierowana do młodzieży, lekko mówiąc po prostu jest beznadziejne. Owszem, pewnie autorki chciały, by książka była bardziej zrozumiała wśród młodzieży, ale sprawiło to, że trochę mnie odrzuciło. Poza tym mamy niewyjaśnione wątki - to z kolei pewnie tak zwany chwyt marketingowy, żeby kupować kolejne części cyklu. I za dużo szczegółów, które potem umykają autorkom - to sprawia, że nie można się połapać i książka wiele traci. Choć fabuła, ogólny zamysł i wykreowanie postaci są znakomite. Na przykład Bliźniaczki mnie i mojej przyjaciółce szczególnie przypadły do gustu, w takim stopniu, że same zaczęłyśmy się tak nazywać. Bo jesteśmy do nich podobne (choć również różnimy się pod względem typu urody, ale często dogadujemy się bez słów, i jedna dokańcza zdanie za drugą). Co do okładki zaś muszę przyznać, że jest cudowna. Taka nastrojowa, oddająca klimat książki, adekwatna do treści. Ogólnie oprawa graficzna jest świetna.

Tak więc jeszcze rok temu powiedziałabym, że książka jest ach i och i w ogóle superekstraprzecudowna, dziś mogę po prostu powiedzieć, że jest bardzo dobra. Polecam młodzieży i miłośnikom wampirów.