Autor: Phyllis Christine Cast, Kristin Cast
Tytuł: Osaczona
Wydawnictwo: Książnica 2011
Seria: Cykl Dom Nocy
Po piątym spotkaniu z bohaterami cyklu Dom Nocy stwierdzam, że z całą pewnością nie jestem rozczarowana, ale jednak tego czegoś zabrakło. Nie potrafię powiedzieć, czym jest owo "coś", choć książka trzyma poziom poprzedniego tomu. Chwilami jest nawet lepsza.
Czytelnicy cyklu dobrze pamiętają, co działo się we wcześniejszych częściach (dla przypomnienia: Naznaczona, Zdradzona, Wybrana, Nieposkromiona). Zoey wraz z przyjaciółmi uciekli z Domu Nocy, gdy sprawy przybrały niebezpieczny obrót. Schronieni w tunelach próbują wymyślić sposób na pokonanie Kalony: upadłego anioła, demona uwolnionego po ponad tysiącu latach spod ziemi, który pragnie zawładnąć światem. Sprawa nie jest prosta: Kalona jest potężny i dysponuje niezwykłym darem "hipnotyzowania": jego urokowi nie oparły się nawet dorosłe wampiry, co mówić o adeptach!
Tymczasem Zoey ma dziwne przeczucie dotyczące upadłego anioła i jej samej. Czy zdoła odkryć wszystkie tajemnice i poznać odpowiedź na nurtujące ją pytanie? Czy i ona podda się urokowi Kalony?
Osaczona, jak już wspominałam, jest lepsza od swojej poprzedniczki. Więcej tu akcji, romansu, więcej tajemnic i niespodziewanych wydarzeń. Choć jednej rzeczy domyśliłam się od razu: kto uosabia dane zjawisko z proroczego wiersza. Głównej bohaterce zajęło to całkiem sporo czasu, co nieco mnie zirytowało. Mimo to piąty tom cyklu Dom Nocy zostawił po sobie ślad w mojej pamięci i mam nadzieję, że jeszcze tam zostanie...
Mam w planach zabrać się za ten cykl, jak tylko zobaczyłam, że dużo tomów znajduje się w pobliskiej bibliotece. Jak tylko przyjdą wakacje pognam je wypożyczyć :)
OdpowiedzUsuńO, szczęściara z Ciebie, w mojej osiedlowej bibliotece nie ma ani jednego tomu, dlatego powoli kolekcjonuję całą serię (mam 4 pierwsze tomy a do tego ósmy; resztę pożyczyłam od przyjaciółki :)).
UsuńMimo wielu negatywnych opinii, że bohaterka jest taka i owaka i w ogóle cała seria jest bez sensu, bardzo ją lubię. Chyba elementy wampiryzmy z rytuałami, tatuażami i tego typu elementami sprawiło że pokochałam Dom Nocy *.* Tę część czytałam, dalszych jeszcze (niestety) nie. :)
OdpowiedzUsuńNie zapoznałam się jeszcze z tą serią - spotkałam się z wieloma nieprzychylnymi recenzjami. Coraz częściej jednak pojawiają się zachęcające opinie. Zobaczę, co da się zrobić z moją nieznajomością Domu Nocy ;)
OdpowiedzUsuńCzytałam i zgadzam się z Cassiel, ta seria ma swój urok, jednak po "Kuszonej" straciłam ochotę na kolejne częsci.
OdpowiedzUsuńNiestety nie miałam tej przyjemności z bliskiego spotkania z ta serią ;)
OdpowiedzUsuńŁadna okładka - czyżby to czirokeska A-ya z cytatu ?
Pozdrowionka
Czytałam. Ten tom niezbyt mi się podobał.. Trochę taki nudnawy.
OdpowiedzUsuńJakoś nie jestem przekonana do tej serii...
OdpowiedzUsuńCzytałam i kiedyś bardzo mi się podobała, ale teraz znudziła mi się ta seria, moim zdaniem ona nie ma końca.
OdpowiedzUsuńCzytaj dalej, bo jest coraz ciekawiej :D
OdpowiedzUsuńSerię Dom nocy czytałam właśnie do Osaczonej. Uważam, że ta seria jest idealna, by się zrelaksować.
OdpowiedzUsuńTakie książki do mnie nie trafiają, próbowałem czytać, ale nie spodobało mi się. Trudno.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.:)
Jakoś nie mogę przekonać się do tej serii...
OdpowiedzUsuńPrzeczytałam większość książek z tej serii i bardzo ją lubię. Jak dla mnie jest ona znakomita.
OdpowiedzUsuńA czemu nie:). Od czasu do czasu lubię takie książki:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!!
Czytałam tą serie, chociaż jak dla mnie lepsza jest Akademia Wampirów. Ale ta i tak jest dobra : )
OdpowiedzUsuń