Ktoś celnie określił, że autor chyba sam słyszał głosy z zaświatów, pisząc tę książkę. Nie sposób się z tym nie zgodzić 🤷🏻♀️. Znając siebie, gdy będę miała okazję sięgnę pewnie po trzecią część. Czy to już skłonności masochistyczne, czy jeszcze resztki zwykłej ludzkiej ciekawości? A może coś zupełnie innego?
piątek, 2 kwietnia 2021
Remigiusz Mróz - "Głosy z zaświatów"
Ktoś celnie określił, że autor chyba sam słyszał głosy z zaświatów, pisząc tę książkę. Nie sposób się z tym nie zgodzić 🤷🏻♀️. Znając siebie, gdy będę miała okazję sięgnę pewnie po trzecią część. Czy to już skłonności masochistyczne, czy jeszcze resztki zwykłej ludzkiej ciekawości? A może coś zupełnie innego?
niedziela, 9 sierpnia 2020
Remigiusz Mróz - "Osiedle RZNiW"
Książki Remigiusza Mroza znacie na pewno. Tym razem przedstawiam Wam jego najnowszą powieść, w której kryminalna intryga przeplata się z problemami młodzieży dorastającej we wczesnych latach dwutysięcznych.
Już wielokrotnie wspominając o książkach tego autora podkreślałam, że podoba mi się styl jego pisania. Remigiusz Mróz potrafi stworzyć fabułę, która intryguje czytelnika. Zarzut kierowałam jednak najczęściej do zakończenia - a to autor poszedł po najmniejszej linii oporu, a to wymyślił coś kompletnie absurdalnego (a czasem łączył oba te rozwiązania...). W przypadku "Osiedla RZNiW" epilog jest jednak akceptowalny, ponieważ jest całkiem logiczny, i mogę z przekonaniem stwierdzić, że strony, na których autor zawarł rozstrzygnięcie mnie nie zawiodły. A tym bardziej, gdy przeczytałam ostatnie zdanie, w którym serwuje on smaczek będący gratką dla jego fanów 😉.
"Osiedle RZNiW" to coś nowego w dorobku Remigiusza Mroza, ale muszę przyznać, że zupełnie nie ogranicza się on w swojej twórczości.
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona ♥.
A tutaj przeczytasz moje inne recenzje książek Remigiusza Mroza: klik.
Moje media społecznościowe:
czwartek, 4 czerwca 2020
Remigiusz Mróz - "Echo z otchłani"
"Echo z otchłani" jest kontynuacją powieści science-fiction pt. "Chór zapomnianych głosów". I niestety w porównaniu z pierwszą częścią, nie wypada dobrze... O ile pewne niedociągnięcia i zawirowania czasoprzestrzenne mogłabym zrzucić na karb gatunku, jaki ta książka reprezentuje, oraz tego, że w kosmosie prawdopodobnie wszystko jest możliwe, o tyle pewnych kwestii w ten sposób wyjaśnić ani usprawiedliwić nie mogę. I o ile pierwsza część wprawiała w nastrój grozy, wciągała czytelnika w niezwykłą grę i kazała zastanawiać się nad pytaniem, czy można uciec przed przeznaczeniem, tak tutaj dzieje się bardzo dużo, ale bez głębszej refleksji. Dopiero pod koniec lektury pojawia się pewna puenta.
Szkoda... Jestem tą częścią zawiedziona. Wydaje mi się, że zabawa z czasem i przestrzenią w pewnym momencie przerosła samego autora, który nie wiedział, jaką puentę zaserwować czytelnikowi.
wtorek, 26 maja 2020
Remigiusz Mróz - "Chór zapomnianych głosów"
Remigiusz Mróz to autor, który, parafrazując słowa Kobiety Pracującej - żadnego gatunku literackiego się nie boi. Tym razem przeczytałam jego książkę science-fiction, zatytułowaną "Chór zapomnianych głosów". Jest to historia, w której postrzeganie czasu ulega zatarciu, przeszłość miesza się z przyszłością i wydaje się, że teraźniejszość nie ma żadnego miejsca w czasoprzestrzeni i nie można uciec od przeznaczenia. Tajemnice kosmosu intrygują człowieka od lat. Czy istnieją równoległe światy? Czy Ziemia jest jedyną planetą, na której rozwinęło się życie? Czy można zagiąć czasoprzestrzeń i zmienić linię wydarzeń?
niedziela, 18 sierpnia 2019
Remigiusz Mróz - "Kasacja"

Studiowanie prawa niejako zobowiązuje do wzięcia na tapet niezwykle popularnego wśród adeptów tego kierunku cyklu, określanego krótko mianem "serii z Chyłką". Jako że pewnego dnia udało mi się dorwać w bibliotece pierwszy tom, zatytułowany "Kasacja", w końcu i ja mogłam przekonać się, co takiego ma w sobie owa pani Chyłka, że przyciąga do siebie czytelników. Czy faktycznie jest to dobra lektura, czy jedynie umiejscowienie akcji w świecie prawników wpływa na jej popularność?
niedziela, 4 sierpnia 2019
Remigiusz Mróz - "W kręgach władzy III. Władza absolutna"

"Władza absolutna" to najprawdopodobniej ostatnia część serii "W kręgach władzy" autorstwa Remigiusza Mroza. Najprawdopodobniej - bo sam autor w posłowiu oczywiście nie wyklucza możliwości pociągnięcia dalej stworzonej przez siebie historii. Mimo wszystko, skoro jednak w domyśle jest to zamknięcie trylogii, wypadałoby zakończyć z przytupem. Tymczasem, mimo że w książce dzieje się bardzo dużo, to sam epilog wydaje się miałki i niedopracowany. Skądś to znacie?
sobota, 27 lipca 2019
Remigiusz Mróz - "W kręgach władzy II. Większość bezwzględna"

"Większość bezwzględna" to drugi tom cyklu political fiction zatytułowanego "W kręgach władzy" autorstwa Remigiusza Mroza. Część pierwsza, czyli "Wotum nieufności" spodobała mi się - na szczęście, bo moje poprzednie przygody z twórczością tego autora nie rysowały się zbyt obiecująco.
piątek, 19 lipca 2019
Remigiusz Mróz - "W kręgach władzy I. Wotum nieufności"

O swoich początkach z twórczością Remigiusza Mroza mogłabym powiedzieć, że były to dość... chłodne stosunki (sic!). Jako pierwszą z jego książek przeczytałam "Hashtag", kolejną (niedawno) - "Listy zza grobu". W obu dopatrzyłam się dość abstrakcyjnych zakończeń, mimo początkowo obiecujących historii. Czy "Wotum nieufności", będące pierwszym tomem serii political fiction "W kręgach władzy", okazało się w moim przypadku podobnym rozczarowaniem czy może pozytywnym zaskoczeniem?
piątek, 12 lipca 2019
Remigiusz Mróz - "Listy zza grobu"
"Listy zza grobu" to druga przeczytana przeze mnie książka autorstwa Remigiusza Mroza. I druga, którą się nie zachwyciłam. Nie wiem, czy mam takie "szczęście", że trafiam na książki Mroza, które zamiast utwierdzić mnie w przekonaniu, że zachwyty czytelników nad jego warsztatem są uzasadnione, prowadzą raczej do głębokiego zastanawiania się nad tym, dlaczego jako pisarz odniósł taki sukces. Przeczytany przeze mnie jako ostatnia w 2018 roku książka "Hashtag" wprawdzie nie był na wskroś zły, bo doceniłam pomysł na fabułę, sama historia zaciekawiła mnie i wciągnęła... Ale zakończenie skomplikowało odbiór całej powieści i stwierdziłam, że potencjał został nie tyle zmarnowany, co niewykorzystany w pełni. Serio, jakby w połowie pompowania pękł balonik.piątek, 4 stycznia 2019
Remigiusz Mróz - "Hashtag"

A jednak "A ja żem jej powiedziała" nie była ostatnią przeczytaną przeze mnie książką w 2018 roku. W sylwestra udało mi się dokończyć powieść Remigiusza Mroza; czas zatem przedstawić moje wrażenia z lektury.



