Pokazywanie postów oznaczonych etykietą thriller psychologiczny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą thriller psychologiczny. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 18 maja 2023

B.A. Paris - "Uwięziona" | recenzja


Jest to kolejna powieść autorstwa B.A. Paris. Autorkę "poznałam" przy lekturze książki "Na skraju załamania", jednak to "Za zamkniętymi drzwiami" niemal wbiło mnie w fotel. Do dziś uznaję, że to zasadniczo najlepsza publikacja z rodzaju thrillerów psychologicznych, którą przeczytałam - jej mroczny, klaustrofobiczny klimat zrobił wówczas na mnie wielkie wrażenie. Po tej książce Brytyjka zyskała popularność, lecz kolejne jej powieści nie zdołały zrzucić wspomnianego tytułu z piedestału. Do nadrobienia pozostał mi jeszcze "Dylemat", lecz sądzę, że też nie przebije wspomnianego tytułu.

Co zauważalne, "Uwięziona" to kolejna książka B.A. Paris, w której punktem wyjścia dla fabuły jest małżeństwo; autorka umiejętnie wplątuje czytelnika w świat, w którym relacje między bohaterami stają się koszmarem na jawie...

wtorek, 5 lipca 2022

Lia Middleton - "Gdy ją odnajdą" | recenzja



"Gdy ją odnajdą" to niedawna - czerwcowa - premiera Wydawnictwa Prószyński i S-ka. Jest to thriller psychologiczny, w którym główną rolę odgrywa nakręcająca się spirala kłamstw, od których nie ma już odwrotu.

Nie jestem zwolenniczką zdradzania dużej ilości informacji na temat fabuły - każdy może bez problemu znaleźć opis książki w Internecie, a poza tym, co jeśli wymsknęłoby mi się o słowo za dużo i zepsułabym komuś radość z lektury? Dlatego o fabule nie opowiem w recenzji, lecz pozostawię zajawkę: co naprawdę wydarzyło się pewnej listopadowej nocy w domu Naomi?

wtorek, 19 października 2021

Phoebe Locke - "Lipcowe dziewczyny" | Recenzja

Mogliście zauważyć, że ostatnio nie sięgałam zbyt często po thrillery psychologiczne, choć jeszcze do niedawna stałam na stanowisku, że to mój ulubiony gatunek. Czytam jednak dość różnorodnie, przez co być może wkrótce będę mogła wyklarować jednoznacznie swój gust i skupić się wyłącznie na takich książkach, co do których pojawi się niemal stuprocentowa pewność, że mnie nie zawiodą... A może wciąż będę eksperymentowała i nie ograniczała się do kilku gatunków? A jak jest w Waszym przypadku?

Wracając jednak do głównej bohaterki tej recenzji, czyli książki "Lipcowe dziewczyny" - jest to kolejna pozycja w serii thrillerów psychologicznych, które ukazują się nakładem Wydawnictwa Czarna Owca. Całkiem sporo poznałam ich w ubiegłym roku - czytałam wówczas m.in. "Prawdę" Melanie Raabe czy "Słodkie kłamstwa" Caz Frear. Przyznam, że "Lipcowe dziewczyny" wypadły pozytywnie i cieszę się, że co jakiś czas trafiam właśnie na takie książki, bo thrillery zdecydowanie mają coś w sobie.

środa, 30 września 2020

Camilla Läckberg - "Srebrne skrzydła"

 


Powieść "Srebrne skrzydła" była z pewnością wyczekiwana - przez jednych, aby zachwycić się kolejnym dziełem królowej szwedzkiego kryminału, a przez drugich, aby wylać na nią kubeł pomyj. No cóż, dobrze, że literatura wywołuje emocje.

Pierwsza część serii o Faye nie była dla mnie lekturą udaną, a jak oceniam jej kontynuację? Zacznijmy od znajdującego się na okładce motta książki - "Kobieca zemsta jest piękna i brutalna"? Hmm, w wykonaniu Faye jest raczej... dość infantylna. Jakkolwiek rozumiem ogrom nieszczęścia, jaki spadł na Faye zarówno w dzieciństwie, jak i w dorosłym życiu, tak też autorka powiela schemat, gdy ofiara staje się katem 👀.

Historia jest też dość przewidywalna, zwłaszcza w aspekcie relacji, jaką główna bohaterka nawiązała z pewnym mężczyzną. I to postać Faye jest chyba największym problemem książki. Choć kreowana jest na kobietę sukcesu, bezwzględną i zaradną businesswoman, to pewne jej zachowania przeczą logice. Zdrowy rozsądek gubi razem z majtkami na rzecz nowo poznanego faceta, niemalże tracąc kontrolę nad biznesem 🤦🏻‍♀️.

Obiektywnie muszę jednak przyznać, że ta część wydała mi się lepsza niż poprzednia. Okazała się bardziej mroczna, a fragmenty z przeszłości Faye intrygują... Książkę czyta się bardzo szybko. Z drugiej strony znowu coś nie zagrało. Nawet ukazanie siły kobiet autorka sprowadziła do wywyższania płci pięknej nad złych, nikczemnych mężczyzn, którzy myślą jedną częścią ciała 🤷🏻‍♀️ Ta idea do mnie nie przemawia. I przykro mi za ten kubeł pomyj, który wylewam na najnowszą książkę Camilli, ale to naprawdę nie jest zachwycające dzieło.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca :)
Moje media społecznościowe:
  

poniedziałek, 28 września 2020

Caz Frear - "Słodkie kłamstwa"


Opowiem Wam o książce, której nie tylko sama okładka skradła moje serce, ale i treść, która się pod nią ukrywa...

Z tego względu nie do końca przyjmuję do wiadomości negatywne opinie na temat tej książki (choć różne są gusta ludzkie!). Fakt, może bardziej to kryminał niż thriller psychologiczny, ale nie wpływa to rażąco na całość. Zdecydowanie wkręciłam się w fabułę, zaintrygowało mnie śledztwo i z niecierpliwością czekałam na rozstrzygnięcie. Polubiłam też główną bohaterkę - młodą policjantkę, którą prześladują demony przeszłości.

Uważam, że "Słodkie kłamstwa" to udany debiut!

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca :)
Moje media społecznościowe:
  

poniedziałek, 31 sierpnia 2020

Fiona Barton - "Wdowa"


O książce "Wdowa" Fiony Barton ciężko jest mi wydać opinię 🤔. Choć zakwalifikowano ją jako thriller psychologiczny, to zdecydowanie większy nacisk należy położyć na samo drugie słowo. Jest to bowiem swoista próba wniknięcia przez komisarza prowadzącego śledztwo w umysł tytułowej bohaterki. Zakończenie nie odsłania nowych kart, lecz zasmuca.

Książka ukazuje również pewną brutalność mediów i dziennikarzy; to, jak nie cofną się w zasadzie przed niczym, aby opublikować artykuł z chwytliwym nagłówkiem; jak szybko opinia publiczna wydaje wyrok i ciężko pozbyć się nadanej łatki... abstrahując od słuszności oskarżenia.

Samą historię poznajemy z punktu widzenia kilku bohaterów. Przyznam szczerze, że gubiłam się nieco w narracji prowadzonej w różnych ramach czasowych - teraźniejszość przeplatana była z retrospekcją. W tej pozycji nie ma też efektu "wow" charakterystycznego dla gatunku, który sobą reprezentuje. Bardziej podobała mi się książka "Dziecko" tej autorki, którą czytałam bodajże dwa lata temu.


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca ♥ 
Moje media społecznościowe:
  

sobota, 1 sierpnia 2020

Melanie Raabe - "Prawda"



"Prawda" to historia kobiety, której mąż zaginął przed laty podczas podróży służbowej. Gdy jej życie zaczyna układać się na nowo, nagle okazuje się, że... zaginiony wraca. Lecz nasza bohaterka ma spore wątpliwości, czy to na pewno on. Pytanie brzmi - czy słusznie?

Melanie Raabe wciąga czytelnika w zaskakującą grę, której rezultat wywołuje rozmaite emocje. Przyznam szczerze, że liczyłam na inne zakończenie niż to, które zaserwowała autorka - nie do końca mnie ono przekonuje. Trochę się przez to zawiodłam, bo w sporym napięciu oczekiwałam odpowiedzi na pytanie, kto podaje się za zaginionego męża głównej bohaterki. Samo zakończenie jest nieco smutne, choć ostatnie strony niosą nutę nadziei. A może ma ono drugi wymiar, metaforyczny?

"Prawda" to w istocie książka, która nieco filozoficznie każe czytelnikowi zastanowić się nad pojęciem miłości - czy kochamy drugiego człowieka czy raczej uczucie, które towarzyszy nam w jego obecności.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca ♥ 
Moje media społecznościowe:
  

czwartek, 30 lipca 2020

Lauren North - "Zdrada doskonała"



Książkę "Zdrada doskonała" mogę podsumować jednym słowem: wow. Przeczytałam ją w ciągu dwóch dni. To w zasadzie nie tylko thriller psychologiczny, ale też próba ukazania stanu emocjonalnego człowieka, który utracił kogoś bliskiego i nie potrafi się z tym pogodzić - swoiste studium żałoby, która nie mija. To także historia o kimś, kto zrobi wszystko, by chronić swoich najbliższych oraz o tym, że może wcale nie znamy tak dobrze swojej drugiej połówki, mimo przekonania, iż wiemy o niej wszystko.

Choć w pewnym momencie domyśliłam się już rozstrzygnięcia książki, autorka zaserwowała zakończenie, które wywołuje cały wachlarz emocji: od szoku, przez smutek, po zrozumienie. Nie zdradzę oczywiście, o co konkretnie chodzi, aby nie psuć przyjemności z czytania, choć ciężko przekazać to bez dokładnego objaśnienia.

Żeby jednak nie było samych peanów na cześć tej książki - zachowanie głównej bohaterki bywa irytujące, ale można to zrzucić chociażby na karb jej żałoby i stanu, w którym znajduje się po utracie męża...

Za egzemplarz do recenzji dziękuję GW Foksal ♥ 
Moje media społecznościowe:
  

środa, 29 lipca 2020

Premiera ✨ B.A. Paris, Clare Mackintosh, Sophie Hannah, Holly Brown - "Dublerka"



ᴘʀᴇᴍɪᴇʀᴀ!

Znacie książki B.A. Paris? Jej najnowsza powieść została stworzona we współpracy z trzema autorkami bestsellerów. Czy był to udany 'eksperyment'? 

Szczerze mówiąc, mam mieszane uczucia. W "Dublerce" zdecydowanie zabrakło mi nastroju grozy, mrocznego klimatu - choć początek zapowiadał się obiecująco. Jednak w miarę przerzucania kolejnych stron, przestałam odczuwać napięcie, które często towarzyszy mi przy lekturze thrillerów psychologicznych. Sama historia jest faktycznie intrygująca, a wzajemne relacje bohaterek - zwłaszcza matek - nie do końca jasne. Każda z nich ukrywa jakiś sekret, mniej lub bardziej mroczny, ale czy którakolwiek może być odpowiedzialna za to, co dzieje się w Akademii? Ciekawe są intrygi, które knują, aby dojść do prawdy. Nie miałam jednak punktu zaczepienia dla próby rozszyfrowania zagadki. W pewnym momencie podejrzanym wydaje się już każdy, a w końcu okazuje się, że... pod latarnią najciemniej.

Zatem jeśli chodzi o twórczość B.A. Paris, dla mnie nadal bezapelacyjnie jej najlepszą książką pozostaje "Za zamkniętymi drzwiami".

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Albatros! 
Moje media społecznościowe:
  

wtorek, 28 lipca 2020

Kira Peikoff - "Matka wie najlepiej"


Po thrillery psychologiczne sięgam praktycznie w ciemno, zwłaszcza te wydane przez Czarną Owcę. Mam to chyba po mojej rodzicielce - ona również bardzo lubi ten gatunek literacki (a tu możecie zajrzeć na jej bloga: klik).

"Matka wie najlepiej" to książka, która zrobiła na mnie duże wrażenie. Sam pomysł na fabułę jest niespotykany, oryginalny - tego jeszcze nie było. Kira Peikoff wykorzystała swoją wiedzę z zakresu bioetyki - ukończyła bowiem studia dotyczące tej dziedziny nauk. Jest to temat gorący, kontrowersyjny. Docierają do nas informacje o eksperymentach genetycznych, dążeniach do stworzenia człowieka idealnego... Sama kilka lat temu brałam udział w konferencji z tematem, który oscylował wokół tego zagadnienia.

Wracając już do samej książki, choć często bywa tak, że zamysł jest świetny, a wykonanie woła o pomstę do nieba, to w tym przypadku autorka równie dobrze poradziła sobie z poprowadzeniem wykreowanej przez siebie historii. "Matka wie najlepiej" wciąga, intryguje. Co do bohaterów, w szczególności spodobała mi się postać Jillian, charyzmatycznej, uzdolnionej i ambitnej młodej pracownicy doktora Nasha. Czy uczennica przerosła mistrza? Jaki chytry plan realizuje Jillian bez wiedzy swojego przełożonego?

Takie powieści czyta się z przyjemnością.


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca ♥
Moje media społecznościowe:
  

środa, 11 września 2019

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA: Jenny Blackhurst - "Noc, kiedy umarła"


Dzięki Wydawnictwu Albatros mogę podzielić się z Wami wrażeniami z lektury tej książki jeszcze przed jej oficjalną premierą, która będzie miała miejsce 18 września.

Najnowsza powieść Jenny Blackhurst to historia przyjaźni, pod której płaszczem kryje się morze tajemnic i rozmaitych emocji. Evelyn i Rebecca, choć tak różne od siebie, nawiązują głęboką nić porozumienia. Autorka nieźle mąci w życiu Evelyn. Choć wydaje się, iż urodziła się pod szczęśliwą gwiazdą - pozornie niczego jej nie brakuje - to problemy rodzinne, poczucie osamotnienia, wreszcie szokujące epizody, których staje się udziałem, rzutują na jej psychikę. Evie podejmuje kolejne próby samobójcze - czy ta ostatnia, dokonana w dniu jej własnego ślubu, stała się udaną? Co konkretnie pchnęło ją ku temu czynowi?

piątek, 6 września 2019

Camilla Läckberg - "Złota klatka"


Zacznijmy od tego, że "Złotej klatki" Camilli Läckberg chyba nie można jednoznacznie sklasyfikować jako thrilleru psychologicznego. A na okładce, w lewym górnym rogu, dumnie pobłyskuje napis kwalifikujący ją właśnie do grona książek tego gatunku. Swego czasu, po premierze, widziałam głosy, że "ni to thriller, ni to erotyk". I w sumie faktycznie nie do końca można najnowszą książkę popularnej szwedzkiej pisarki określić mianem któregokolwiek ze wspomnianych gatunków literackich.

piątek, 23 sierpnia 2019

Petra Hammesfahr - "Grzesznica"


Matka - fanatyczka religijna, paranoicznie i z pewnością zbyt dosadnie przestrzegająca tego, co zapisano w Biblii. Ojciec - weteran wojenny, odsunięty od żony i wprawdzie zdający sobie sprawę z jej szaleństwa, ale niepotrafiący nad nią zapanować. I ciężko chora młodsza siostra śmiejąca się śmierci w twarz. Gdzieś pośród nich główna bohaterka - Cora Bender. Dziewczyna dorastająca w domu, gdzie książkę otrzymaną w prezencie paliło się w wiadrze, aby panować nad żądzami...

Główna bohaterka dorasta i pozornie udaje się jej zacząć nowe życie. Jednak na skutek nieokreślonego impulsu coś, co schowała głęboko w zakamarkach swojej psychiki próbuje przedrzeć się przez wybudowany przez nią mur. Cora zabija mężczyznę i od tego wszystko się zaczyna.


piątek, 9 sierpnia 2019

JP Delaney - "Lokatorka"


Nowoczesny, kamienny budynek. Na pierwszy rzut oka w ogóle nie wygląda jak dom mieszkalny. W środku jest niemal surowo, ascetycznie, a wszystko działa za pomocą elektroniki dzięki skorelowaniu ze specjalnym systemem. Nie jest to zatem zwykły dom, tak jak niecodzienne są również warunki jego najmu. Żadnych dzieci ani zwierząt. Zero książek, obrazów i roślin doniczkowych. Lista jest długa, ale coś przyciąga kolejnych chętnych - nie każdy będzie miał jednak sposobność do tego, by w tym niezwykłym domu zamieszkać. Selekcją zajmuje się sam jego architekt.



Historia opisana w książce przedstawia dwie kobiety - obie były lokatorkami domu przy Folgate Street. Jedna z nich, Emma, ginie w niewyjaśnionych okolicznościach. Po jakimś czasie wprowadza się druga - Jane. Obie łączy też podobieństwo fizyczne... Czy to możliwe, że architekt wybiera kolejne lokatorki według sobie tylko znanego klucza? Czy śmierć Emmy była dziełem przypadku?

poniedziałek, 5 sierpnia 2019

B. A. Paris - "Pozwól mi wrócić"




Jestem całkowicie na świeżo po lekturze tej książki, niemniej jednak - choć powinno być łatwiej zebrać mi myśli na jej temat, mam z tym nieco problem. Muszę przyznać, że twórczość B. A. Paris ma w sobie coś, co klasyfikuje ją dość wysoko w moim prywatnym rankingu dobrych książek. I choć dziś przeczytana pozycja nie wbiła mnie może w niewiadomy sposób w fotel, to jednak po zakończeniu siedziałam chwilę, by zebrać myśli.


poniedziałek, 29 lipca 2019

Elisabeth Norebäck - "Powiedz, że jesteś moja"


W ramach chwilowej przerwy od twórczości pana Mroza, postanowiłam sięgnąć po thriller psychologiczny autorstwa szwedzkiej pisarki Elisabeth Norebäck. Jest to jej debiut literacki, okraszony zgrabnymi superlatywami w stylu "sensacja światowego rynku wydawniczego". Przekonajmy się, czy słusznie.


Stella, będąc jeszcze nastoletnią dziewczyną, utraciła swoje dziecko. Żyła jednak w przekonaniu, że ono wciąż żyje. Już jako dorosła kobieta, pracując w zawodzie psychoterapeuty, doznaje szoku, gdy w jej gabinecie zjawia się dziewczyna łudząco przypominająca zaginioną córkę. Nadzieja miesza się z rozpaczą, wyobrażenia z rzeczywistością. Stella dramatycznie próbuje odkryć prawdę. A czytelnik wraz z nią.


sobota, 17 listopada 2018

B. A. Paris - "Na skraju załamania" | "Za zamkniętymi drzwiami"



Powodem, dla którego postanowiłam zrecenzować obie te książki zbiorczo jest nie tylko fakt, iż są dziełem pióra jednej osoby, ale również to, że łatwiej będzie mi je zaprezentować poprzez poniekąd odniesienie ich do siebie. Być może nie powinno się oceniać książki przez pryzmat innej, ale nie do końca o to mi chodzi. Wyjaśnienie wyniknie z recenzji, przedstawię wpierw fabułę obu pozycji.